Koleiny i dziury na "jedynce" to przeszłość

    Koleiny i dziury na "jedynce" to przeszłość

    Sebastian Dadaczyński

    Dziennik Bałtycki

    Aktualizacja:

    Dziennik Bałtycki

    Zakończył się pierwszy etap remontu krajowej "jedynki" na 5,5-kilometrowym odcinku od Miłobądza do Tczewa.
    Teraz drogowcy już pełną parą mogą się zabrać za drugi, 11-kilometrowy fragment Pruszcz Gdański - Pszczółki.

    Na całym fragmencie położono nową nawierzchnię. Dywanik jest dostosowany do przejazdu samochodów o dużym nacisku, ponadto zmodernizowano chodniki i zatoczki autobusowe. Pojawiły się też elementy, dzięki którym ruch drogowy jest bezpieczniejszy: barierki ochronne, zatoczki oraz oznakowania pionowe i poziome. Koszt remontu wyniósł 10 mln zł.
    Mieszkańcy Miłobądza i Tczewa, mimo że na początku skarżyli się na drogowców, teraz bardzo się cieszą z wyremontowanej trasy.

    - Jeżdżę do Zajączkowa i Miłobądza, gdzie mieszkają moi znajomi - przyznaje Marian Wiączek, rowerzysta z Tczewa. - Po remoncie droga zmieniła się na lepsze. Nie ma tu już żadnych kolein czy dziur.

    Zadowoleni są też sami kierowcy, którzy w czasie remontu niemal codziennie musieli napotykać na różnego rodzaju "niespodzianki".

    - Droga jest przede wszystkim szersza - mówi uśmiechnięta Sylwia Chrzonowska, którą spotkaliśmy za kierownicą auta w Tczewie. - Można swobodnie wyprzedzać inne pojazdy lub podjechać do skrajni i przepuścić jadących z tyłu kierowców. Oby tak sprawnie jak z tym odcinkiem drogowcy uporali się z drogą między Pruszczem a Pszczółkami.

    W tym przypadku trzeba się jednak uzbroić w cierpliwość. Tam remont jest znacznie większy i potrwa o wiele dłużej. Drogowcy wymienią nawierzchnię, wyremontują skrzyżowania, zainstalują bariery ochronne, a nawet przebudują trzy obiekty mostowe. Ponadto pojawią się chodniki, ścieżki dla rowerzystów i zatoczki dla autobusów. Prace będą niezwykle uciążliwe dla zmotoryzowanych.

    - Ruch wahadłowy obowiązuje tylko między ulicami Zastawną i Batalionów Chłopskich w Pruszczu Gdańskim - uspokaja Piotr Michalski, rzecznik prasowy gdańskiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad, której podlega krajowa "jedynka". - Na pozostałych odcinkach są zwężenia drogi z uwagi na prace, jakie odbywają się na poboczach. Droga we wszystkich przypadkach jest jednak przejezdna.

    Same prace bitumiczne na jezdni zakończą się szybciej niż zakładano, czyli już pod koniec tego roku. Natomiast pozostałe roboty, prowadzone poza jezdnią, mają być skończone do czerwca 2009 roku.

    Czytaj treści premium w Dzienniku Bałtyckim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo