Kluczowy mecz PGE Atomu Trefla w Lidze Mistrzyń

Rafał Rusiecki
Fot. Karolina Misztal/Polska Press
Już po trzeciej kolejce Ligi Mistrzyń może się okazać, czy siatkarki PGE Atomu Trefla Sopot będą się dalej liczyć w walce w tych prestiżowych rozgrywkach.

Do tej pory wicemistrzynie Polski były bardzo przewidywalne na europejskich salonach. Wygrały 3:0 z najsłabszym w grupie B Ligi Mistrzyń Calcitem w Lublanie oraz przegrały 0:3 w Ergo Arenie z VakifBankiem Stambuł. Pora więc na pokazanie czegoś wyjątkowego, o ile - przy tak napiętym terminarzu - podopiecznym Lorenzo Micelliego zależy na zwojowaniu rozgrywek.

W normalnej dyspozycji turecki VakifBank jest poza zasięgiem wszystkich zespołów w tej grupie. Walka toczy się więc o drugie miejsce premiowane awansem do następnej rundy. Apetyty na to mają drużyny z Sopotu i włoskiej Novary. Dzisiaj o godz. 18 pierwsza konfrontacja, w Ergo Arenie.

- Na pewno to zespół w naszym zasięgu - deklaruje Anna Miros, kapitan PGE Atomu Trefla Sopot.

Atomówki mogły poświęcić więcej - niż do tej pory - czasu na przygotowanie się do następnego meczu. Ostatni raz o punkty grały bowiem w minioną środę. Z drugiej strony przez weekend Ergo Arena była zajęta, więc mogły trenować w niej... tylko raz, wczoraj.

- Novara to bardzo dobry zespół, ale nie tak dobry jak VakifBank. Wierzę w to, że z nimi wygramy, bo mamy więcej czasu na przygotowania. Trenowanie daje nam naprawdę bardzo dużo - dodała Katarzyna Zaroślińska, atakująca naszej drużyny.

W drużynie z Piemontu kibice będą mogli zobaczyć sporo dobrych i uznanych siatkarek z medalistkami mistrzostw Europy na czele - Serbkę Tijaną Malesević (grała w sezonie 2012-2013 w Pile) i Belgijkę Hélène Rousseaux (rozgrywki 2011-2012 spędziła w Budowlanych, a następnie grała w Muszyniance). Igor Gorgonzola to także znakomita chorwacka atakująca Samanta Fabris i portorykańska przyjmująca - Aurea Cruz. Od tego lata w ekipie wicemistrzyń Włoch jest też atakująca Magdalena Wawrzyniak.

- Jestem pewny, że w Polsce osiągniemy pozytywny wynik - mówi Luciano Pedullà, trener włoskiej drużyny. - To jest dla nas bardzo ważny mecz, ale jesteśmy przyzwyczajeni do tego, że ile razy wychodzimy na parkiet, tyle razy gramy o dużą stawkę. Mniej czasu na przygotowania nie powinno nam w tym przeszkodzić.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie