Klasyfikacja gruntów w dużej mierze jest fikcją - ocenia NIK, która skontrolowała 8 starostw w woj. kujawsko-pomorskim

Lucyna Talaśka-Klich
Lucyna Talaśka-Klich
NIK wnioskuje o pilne zmiany w prawie geodezyjnym i kartograficznym
NIK wnioskuje o pilne zmiany w prawie geodezyjnym i kartograficznym Obraz Meine Reise geht hier leider zu Ende. Märchen beginnen mit z Pixabay
Gleboznawcza klasyfikacja gruntów w dużej mierze jest fikcją - uznała Najwyższa Izba Kontroli, która pod lupę wzięła 8 starostw powiatowych województwa kujawsko-pomorskiego. Problemem jest nieprecyzyjne prawo.

„ Starostowie nie wywiązują się z roli strażników bezcennego zasobu naturalnego, jakim jest ziemia rolna i leśna” - oceniła NIK. „Kontrola w połowie powiatów województwa kujawsko-pomorskiego ujawniła, że klasyfikacja gruntów odbywa się de facto na zlecenie ich właścicieli, a prowadzą ją opłacani przez nich gleboznawcy. Skutkuje to często zaniżaniem klasy ziemi, a w konsekwencji - odprowadzaniem mniejszych podatków i unikaniem opłat za wyłączenie gruntów z produkcji rolnej lub leśnej.(...)

Państwowa ziemia rolna - ile jej jest?

Sprawdzili w ośmiu starostwach

Kontrole przeprowadzono w starostwach w: Grudziądzu, Lipnie, Mogilnie, Radziejowie, Świeciu, Tucholi, Żninie i we Włocławku. Objęły lata 2015 – 2020 (do końca września) i dotyczyły wyłącznie gruntów publicznych, gdyż NIK nie ma uprawnień do kontrolowania własności osób prywatnych.

Istotne nieprawidłowości NIK stwierdziła w każdym ze skontrolowanych starostw i dotyczyły one 94% skontrolowanych postępowań, czyli 478 przypadków na 511 zbadanych.

Zbigniew Jaszczuk, Starosta Żniński: “W Starostwie Powiatowym w Żninie klasyfikacja gruntów jako taka nie stanowi większego problemu. Problemem jest brak przepisów co do kwalifikacji klasyfikatorów, a tym samym trudności w zlecaniu tego typu opracowań. W Powiecie Żnińskim rocznie wykonuje się około 20 tego typu zleceń. Ze względu na brak jednoznacznych regulacji prawnych opracowano własny tryb postępowania, który przedstawiono w trakcie kontroli NIK i był on generalnie w istniejącej sytuacji prawnej przez kontrolującego akceptowany. Proces klasyfikacji gruntów wymaga bardzo pilnych precyzyjnych rozwiązań prawnych. “

Trudny wybór klasyfikatorów

Izba podaje, że uchybienia zaczynały się już na etapie wyboru klasyfikatorów, zaś z powodu braku regulacji ustawowej sposób postępowania starostów był niejednolity. Ocenia, że „połowa skontrolowanych starostów działała w sposób nietransparentny, ponieważ nie określiła i nie podała do publicznej wiadomości wymogów, jakie musi spełniać kandydat na klasyfikatora.”

NIK podaje przykłady: „Geodeta powiatowy powiatu tucholskiego wyjaśnił, że proces wyboru kandydata do wykonywania prac gleboznawczych dokonywał się poza wiedzą Organu, czyli Starosty Tucholskiego i naszego Wydziału. Wnioskodawca sam wyszukiwał sobie gleboznawcę, a następnie proponował Staroście we wniosku kandydata. We wszystkich przypadkach Starosta przychylał się do tych próśb. Tym samym nie stawialiśmy szczególnych wymagań klasyfikatorowi.

Geodeta powiatowy powiatu grudziądzkiego wyjaśnił, że od osób ubiegających się o udzielenie upoważnienia oczekiwane było posiadanie i udokumentowanie wykształcenia z zakresu klasyfikacji gleb (kursy, studia podyplomowe) oraz posiadanie doświadczenia w wykonywaniu tego typu prac (poprzez wskazanie pracy wcześniej wykonanej). W sprawie weryfikacji kwalifikacji i wymagań stawianych klasyfikatorom geodeta wskazał, że sam podejmuje decyzje kierując się własnym doświadczeniem (pracuje w tej branży od 38 lat) i przedkłada projekt upoważnienia staroście do podpisu.”

To też może Cię zainteresować

Roman Gołębiewski, Starosta Włocławski: “Kontrola NIK dotycząca lat 2015-2020 r. przeprowadzona w związku z wykonywaniem gleboznawczej klasyfikacji gruntów na terenie powiatu włocławskiego potwierdziła stanowisko klasyfikatorów oraz starostów, którzy od czasu wprowadzenia obowiązującego rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 12 września 2012 r. w sprawie gleboznawczej klasyfikacji gruntów (Dz. U. z 2012 r, poz.1246 ) borykają się z problemem niesprecyzowanych przepisów oraz nieugruntowanego orzecznictwa w tej kwestii. W powiecie włocławskim kontroli podlegało 50 decyzji administracyjnych. Zarówno NIK jak i Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi zwracają szczególną uwagę na ochronę gruntów rolnych i leśnych, a co się z tym wiąże - na temat obniżenia klas gruntów w celach inwestycyjnych. Do Starosty Włocławskiego również wpływają takie wnioski, ale skrupulatne działanie klasyfikatorów oraz kontrola urzędu powoduje, że nie miało miejsca obniżenie klas na terenie powiatu włocławskiego.".

Izba podkreśla, że „(...)Taki sam tryb wyboru klasyfikatorów zarówno do spraw prowadzonych z urzędu, jak i na wniosek, w całym okresie objętym kontrolą, stosowano tylko w starostwie w Lipnie, w starostwie w Radziejowie tylko od 18 października 2018 r., we Włocławku w okresie od 1 stycznia 2015 r. do 3 kwietnia 2018 r., a w starostwie w Żninie po 2016 r.(...)

Krzysztof Baranowski, Starosta Lipnowski: “Starostwo Powiatowe w Lipnie wraz z innymi urzędami w województwie kujawsko- pomorskim został objęte kontrolą w zakresie gleboznawczej klasyfikacji gruntów na terenie naszego województwa. Jest to bardzo trudne i skomplikowane zagadnienie, którego interpretacja i realizacja prowadzi do wielu kontrowersji czy niedopowiedzeń. Dlatego też bardzo mnie cieszy, że wyniki zawarte w informacji pokontrolnej są dla Starostwa Powiatowego w Lipnie tak pozytywne. Nasza jednostka jest w ocenie Najwyższej Izby Kontroli przygotowana do realizacji tego zagadnienia pod względem organizacyjnym. Wybór klasyfikatorów odbywa się w sposób nie budzący wątpliwości, jasny i przejrzysty wg ustalonych i wytyczonych procedur związanych z zachowaniem konkurencyjności. Klasyfikację przeprowadzają osoby posiadające stosowne kwalifikacje. Poza tym wdrożone w naszym Urzędzie procedury związane z zapewnieniem nadzoru nad przeprowadzanymi gleboznawczymi klasyfikacjami gruntów spotkały się z przychylną oceną NIK.

Choć wyniki kontroli są tak dobre zdaję sobie sprawę, że nie możemy spoczywać na laurach i dalej będę wra

Wideo

Materiał oryginalny: Klasyfikacja gruntów w dużej mierze jest fikcją - ocenia NIK, która skontrolowała 8 starostw w woj. kujawsko-pomorskim - Gazeta Pomorska

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie