Każdego dnia jestem narażona na wszelakie niebezpieczeństwa

DP
Rozmowa z Marzeną Karpowicz, listonoszem z Urzędu Pocztowego Pruszcz Gdański 1.

Jak długo wykonuje Pani zawód listonosza?
Karierę na poczcie zaczęłam w 2011 roku. Od tego czasu miałam rok przerwy, po którym wróciłam do pracy.

Co Pani najbardziej lubi w swojej pracy?
Lubię kontakt z ludźmi, a tutaj mam go codziennie i bezpośrednio. Dlatego spełniam się w tej pracy. Dobre jest także to, że praca ta nie jest monotonna.

A czy może jest coś, czego Pani nie lubi?
Nie lubię pracować za kogoś.

Jakie cechy powinna mieć kobieta-listonosz?
Powinna być przede wszystkim przygotowana fizycznie – to chyba ma największe znaczenie. Jeśli chodzi o charakter – powinna być sympatyczna.

Czy przydarzyła się Pani w pracy jakaś niebezpieczna przygoda?
Każdego dnia jestem narażona na wszelakie niebezpieczeństwa, jednak dla mnie najbardziej niebezpieczne są psy, które biegają po podwórkach.

A może jakaś zabawna sytuacja?
Zdarza się, gdy dzwonię przez domofon do klienta i mówię „Dzień dobry, poczta”, ten odpowiada, żebym nie robiła sobie żartów. Gdy dzwonię po raz drugi, drzwi są już otwarte, a klient mówi mi: „Przepraszam panią bardzo, myślałem, że dzieci robią sobie żarty”.

Co robi Pani w czasie wolnym?
Czas wolny spędzam z dwójką moich wspaniałych synów. Budujemy wielkie garaże z klocków i jeździmy autami, a jak pozwala nam na to pogoda, organizujemy wycieczki rowerowe, które w planie zawsze mają ujęty jakiś plac zabaw.

Zagłosuj na Marzenę Karpowicz z UP Pruszcz Gdański 1 - wyślij sms o treści LP.11 na numer 72355 (koszt 2.46 zł z VAT)

Partnerem plebiscytu POCZTOWIEC POMORZA 2015 jest

Wideo

Dodaj ogłoszenie