Kasia Madera, BBC World: W polskich mediach niemal wyłącznie politycy rozprawiają o polityce

Dariusz SzreterZaktualizowano 
Z Kasią Maderą, dziennikarką BBC World, laureatką nagrody im. Macieja Płażyńskiego, rozmawia Dariusz Szreter.

Jak z perspektywy BBC wyglądają polskie media?
Jestem zaskoczona tym, ile się w nich rozmawia o polityce. Ilekroć włączam polską telewizję, trafiam na rozmowy roztrząsające detale życia politycznego. Brakuje mi materiałów o społeczeństwie, w takim bardziej codziennym ujęciu. W BBC właśnie to staramy się przede wszystkim pokazać. Oczywiście, wiadomo, że polityka dotyka wszystkiego, co robimy, ale zadaniem dziennikarzy jest właśnie pokazanie tego, jak ona dotyka. Ile kosztuje mleko i dlaczego podrożało? A w polskich mediach niemal wyłącznie politycy rozprawiają o polityce. Jestem w szoku, ilekroć przyjeżdżam do Polski i to widzę.

Z kolei mnie uderzyło to, że BBC w ogóle nie zaprasza polityków jako komentatorów. Komentują zawsze eksperci.

Robimy wszystko, co możemy, żeby uniknąć obecności polityków na ekranie, także dlatego że ludzie nie chcą ich oglądać. Może dlatego że to przeważnie mężczyźni w określonym wieku, ubrani w garnitury (śmiech). Staramy się pokazać raczej te osoby, które są dotknięte przez to, co owi politycy robią.

Bolączką polskich mediów, wydaje mi się, jest nadmierna koncentracja na tematyce krajowej. A jak to jest w Wielkiej Brytanii?
Ja pracuję dla BBC World, czyli kanału międzynarodowego, gdzie koncentrujemy się na międzynarodowych wiadomościach. Ale oczywiście mamy też kanał krajowy, i nie da się ukryć, że w Wielkiej Brytanii większość newsów jest o Wielkiej Brytanii. To nie jest dobrze, powinniśmy się bardziej otworzyć na tematykę zagraniczną, żeby ludzie się nimi bardziej zainteresowali.

Co interesuje Anglików, jeśli chodzi o Polskę?
W Anglii jest bardzo dużo Polaków. Wszyscy znają kogoś polskiego pochodzenia i siłą rzeczy bardziej się interesują Polską. Tusk jest oczywiście znany, ale teraz to już polityk rangi międzynarodowej. Natomiast w trakcie wyborów prezydenckich - mimo że doszło do drugiej tury - za wiele o tym nie mówiono, nie było analiz, debaty.

Za dwa lata Brytyjczycy zdecydują, czy wyjść z UE. Podobno media już teraz przygotowują się do referendum.
Media polityczne cały czas o tym mówią. Pozostałe media wkręcają się w ten temat powoli. Teraz określono datę, prawdopodobnie będzie to we wrześniu 2017 roku, i to jest głównie przedmiotem komentarzy. Natomiast jeśli chodzi o możliwe konsekwencje wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii - to nie myślę, by były one dostatecznie wytłumaczone.

Macie jeszcze dwa lata! My mamy referendum za dwa-trzy miesiące i też się nie mówi o jego konsekwencjach.
Sama jestem ciekawa, co będzie, jeśli Polska przyjmie brytyjski system wyborczy. W Wielkiej Brytanii bardzo wiele osób domaga się przejścia na system proporcjonalny, a Polacy chcą na odwrót. Cokolwiek się ma, chce się czegoś innego (śmiech). Tak to już jest.

polecane: Flesz - e-papieros zagraża zdrowiu

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 1

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

T
Tamara

Ona się nazywa MAdera. A BBC to już nie to, co kiedyś. Skażone polityczną poprawnością, że aż miło. Niech się Kasieńka więc zajmie swoim koleżkami. Wujków i cioć "dobra rada" nam nie potrzeba. Polska nie różni się od pozostałych krajów europejskich, w tym zachodnich. To Wielka Brytania odstaje od wszystkiego.

Dodaj ogłoszenie