Karpie nie tylko mają instynkt, ale i... czują emocje? Ichtiolog zdradza tajemnice tych ryb

Mateusz Bolechowski
Mateusz Bolechowski
Czy karp to polska ryba? Jak duży rośnie, czy potrafi się u nas rozmnażać i czy powinniśmy „ułaskawiać” te ryby przed Wigilią? Na te pytania odpowiada specjalista, Michał Bień, ichtiolog pochodzący z Jędrzejowa.

Karp jest powszechnie uznawany za typowo polską rybę. Słusznie?

Jego ojczyzną są rejony zlewiska mórz Czarnego, Kaspijskiego i Aralskiego. Karp do Polski został sprowadzony na przełomie XII i XIII wieku przez Cystersów. Na początku był hodowany głównie w stawach przyklasztornych. Było to związane z obowiązującymi wówczas wieloma dniami postu w ciągu roku. W kolejnych wiekach karp stał się obecny na stołach, ale wcale nie był najczęściej podawaną rybą. Wiele historycznych przepisów kulinarnych dotyczy naszych rodzimych ryb, jak szczupaki, liny czy łososie. Karp stał się głównym daniem stosunkowo niedawno. Można zaryzykować stwierdzenie, że jest to nasza nowa, niespełna stuletnia tradycja. Dodam, że niemal wszystkie karpie w naszych wodach pochodzą z zarybień.

U nas się nie rozmnażają?

Są rybami ciepłolubnymi, do rozrodu wymagają odpowiedniej ilości ciepłych dni w roku. Dodatkowo narybek przed zimą musi osiągnąć odpowiednie rozmiary, by przeżyć do wiosny. U nas w warunkach naturalnych rzadko spotyka się rozród karpi, może się odbywać jedynie w okolicach zrzutów ciepłych wód. W Polsce rozmnażanie tego gatunku następuje w gospodarstwach, w specjalnie stworzonych do tego celu stawach – tarliskach: płytkich, niewielkich, zarośniętych odpowiednią mieszanką traw, w których woda jest cieplejsza niż w innych, co umożliwia odbycie tarła. Drugą formą jest rozród w warunkach sztucznych, w wylęgarniach. Zarówno ikra jak i mlecz jest pobierana od tarlaków i inkubowana w specjalnych aparatach.

Modne stało się kupowanie przed świętami żywych karpi i „ułaskawianie ich”. To dobry pomysł?

To niezgodne z prawem, a co więcej, takim działaniem możemy doprowadzić do zniszczenia naturalnego ekosystemu. Zawsze istnieje ryzyko, że ryba z niepewnego źródła jest nosicielem chorób lub pasożytów. Nieszkodliwych dla człowieka, ale dla innych ryb już tak.

Karpie różnią się od siebie wyglądem. Dlaczego?

Są gatunkiem mocno udomowionym. Pierwotnie ich wygląd znacznie odbiegał od obecnego. Karpie w naturze miały ciało wydłużone, nie tak wygrzbiecone, jak dziś i w całości pokryte łuskami. Na skutek selekcji otrzymano wiele ras, różniących się między sobą wyglądem. Są choćby karp pełnołuski, lustrzeń czy golec.

Co jedzą karpie i jak duże mogą rosnąć?

Odżywiają się głównie bezkręgowcami, mogą też zjadać płazy, okazyjnie mniejsze ryby. W warunkach hodowlanych karpie karmi się zbożami lub specjalnymi paszami. Ryby rosną całe życie, karpie mogą przekroczyć metr długości i osiągać masę 30-40 kilogramów.

Wędkarze często uważają karpie za „mądre” ryby.

Na pewno większe karpie stają się ostrożne i są trudne do złowienia. „Mądrość” u każdego gatunku jest inna. Inteligencja czy złożoność zachowań zwierząt wykraczająca poza ramy instynktu są badane od niedawna. Wiadomo, że są ryby, które łączą się w trwałe pary. Nie jestem specjalistą w tym zakresie, więc zacytuję zootechnik Katarzynę Grędę, która interesuje się tą tematyką: „Zwierzęta nie tylko są samoświadome, potrafią dokonywać wyborów, których efektów spodziewać się mogą dopiero w przyszłości, ale również posiadają zmysł estetyczny i potrafią zawierać trwałe więzi emocjonalne z innymi osobnikami. Sednem sprawy jest więc nie to, co widzimy, lecz to, w jaki sposób na to patrzymy. Zmieniając perspektywę oceniania zachowania różnych istot, możemy dotrzeć do nieodkrytego skarbu pełnego niespodzianek”.

Idą święta, wraca problem sprzedaży żywych karpi. Czy one rzeczywiście cierpią przetrzymywane w beczkach, a potem niesione w siatce do domu?

Powinny być traktowane humanitarnie. Ryby bez odpowiednio natlenionej wody czują to samo, co ludzie, gdy znajdą się pod wodą. Każdy powinien sobie sam odpowiedzieć na pytanie, czy kupować żywego karpia, czy już zabitego. Ja kupiłbym zabitą rybę.

Wideo

Materiał oryginalny: Karpie nie tylko mają instynkt, ale i... czują emocje? Ichtiolog zdradza tajemnice tych ryb - Echo Dnia Świętokrzyskie

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie