18+

Treść tylko dla pełnoletnich

Kolejna strona może zawierać treści nieodpowiednie dla osób niepełnoletnich. Jeśli chcesz do niej dotrzeć, wybierz niżej odpowiedni przycisk!

Karolina Chlewińska: Udzieliły mi się emocje w moim najlepszym występie w Gdańsku

RR
Karolina Chlewińska zajęła 16 miejsce w X Dworze Artusa Grand Prix Pucharu Świata we Florecie Kobiet
Karolina Chlewińska zajęła 16 miejsce w X Dworze Artusa Grand Prix Pucharu Świata we Florecie Kobiet Tomasz Bolt/Polskapresse
Karolina Chlewińska z Sietomu AZS AWFiS okazała się najlepszą z Polek podczas X Dworu Artusa Grand Prix Pucharu Świata we Florecie Kobiet. W rozmowie z nami między innymi wyjaśnia przyczyny odpadnięcia z dużo młodszą Amerykanką Nzingha Prescod.

Rozmawiamy świeżo po nieudanej, przegranej walce o wejście do czołowej ósemki z Amerykanką Nzingha Prescod. Co poszło nie tak?
Szczerze powiedziawszy, to nie wiem. W ogóle nie mogłam trafić jej żadną ze swoich akcji. Myślę, że to był kluczowy problem. Muszę teraz popracować nad precyzją. Zrobiłam kilka odpowiedzi, walczyłam tak, jak trener kazał.

W całym turnieju Tobie, jako jedynej Polce, udało się wejść do czołowej szesnastki. Czy to trochę poprawia humor?
Myślę, że po wyniku ostatniej walki (4:15 – przyp. aut.), to humoru na razie nic mi nie poprawi. Nawet to, że zaszłam najdalej. Chciałam dostać się do ósemki. Niestety, nie tym razem.

Twoja walka z Prescod przyciągnęła w okolice planszy sporo kibiców. Widać, że chcieli bardzo Ci pomóc.
Ja też chciałam. Niestety, nie udało się tym razem i muszę poczekać do następnego roku. Albo do innych zawodów Pucharu Świata. Za tydzień startujemy w Budapeszcie. Muszę z trenerem wyciągnąć wnioski z tej walki i mam nadzieję, że błędów nie powtórzę.

Czasu nie ma za wiele.
To prawda, ale to są kwestie bardziej taktyczne. Wiele zależy też od dyspozycji danego dnia.

Przed turniejem powiedziałaś w wywiadzie dla nas, że chcesz w tym sezonie wejść minimum trzy razy do „ósemki” zawodów Pucharu Świata. Zdania nie zmieniasz?
Nie zmieniam. I tak się cieszę, bo to mój najlepszy wynik w historii występów w Gdańsku. Może górę wzięły emocje. Przed własną publicznością chce się wypaść jak najlepiej. Przed Prescod walczyłam z młodą Polką (Martyną Długosz – przy. aut.). To też mnie kosztowało dużo emocji. Ona nie miała presji, a ja miałam sporo do stracenia. Na pewno szkoda, że trafiłyśmy na siebie, ale tego się nie uniknie. W tym roku były trzy polskie walki, a czasami zdarza się, że jest ich więcej.

Jak wygląda Twój plan najbliższych startów?
Tak, jak wspomniałam, za tydzień jedziemy do Budapesztu. Potem mamy zgrupowanie w Cetniewie, a na koniec lutego kolejne zawody w Sankt Petersburgu.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie