Kadra na Euro 2020. Paulo Sousa miał zaskoczyć powołaniami, ale na razie to piłkarze go zaskakują. Kto zastąpi kontuzjowanych... [ANALIZA]

Hubert Zdankiewicz
Hubert Zdankiewicz
Paulo Sousa
Paulo Sousa Szymon Starnawski
W lutym wypadli Krystian Bielik (zerwane więzadło krzyżowe) i Jacek Góralski (ten sam powód). W ubiegły czwartek okazało się, że Euro 2020 obejrzy w roli widza Krzysztof Piątek (złamana kostka), a w sobotę do grona pechowców dołączył Arkadiusz Reca (kontuzja łękotki). Całe szczęście, że pogłoski o problemach zdrowotnych Roberta Lewandowskiego okazały się fałszywym alarmem, bo inaczej Paulo Sousa mógłby do reszty osiwieć. W poniedziałek w południe selekcjoner reprezentacji Polski ogłosi szeroką kadrę na mistrzostwa Europy. Szerszą w dodatku, niż zazwyczaj, bo decyzją UEFA będzie się składała z 26 zawodników, a nie z 23. Znaków zapytania nie brakuje.

Kontuzja Piątka sprawia, że Portugalczyk musi rozejrzeć się za nowym napastnikiem. Rezerwowym, bo pozycja Lewandowskiego jest niepodważalna, po zamianie Napoli na Olympique Marsylia strzelecką formę odzyskał Arkadiusz Milik. W marcowych meczach w eliminacjach mistrzostw świata Sousa stawiał ponadto na Karola Świderskiego, a ten zdobył w nich nawet debiutancką bramkę.

W ostatnich dniach w mediach przewijały się nazwiska Jakuba Świerczoka, Mariusza Stępińskiego, Dawida Kownackiego, Kacpra Przybyłki i Adama Buksy. Właśnie zawodnik amerykańskiego New England Revolution ma być (według doniesień portalu goal.pl) jednym z zaskoczeń, na jakie zdecyduje się selekcjoner Biało-Czerwonych. Buksa co prawda w kadrze jeszcze nie zagrał (jesienią 2020 roku dostał powołanie od Jerzego Brzęczka, ale ze względów pandemicznych nie mógł przyjechać ), ma jednak swoje atuty. Jest wysoki, dobrze gra głową. W sam raz na jokera.

W środku pomocy sytuacja wydaje się stabilna nawet bez Bielika i Góralskiego. W marcowych meczach (zwłaszcza z Anglią) świetnie spisał się Jakub Moder, a Mateusz Klich (którego wykluczył z nich pozytywny wynik testu na koronawirusa) został właśnie najskuteczniejszym Polakiem w historii Premier League (4 gole) Grzegorz Krychowiak i Piotr Zieliński mają z kim grać. Tu i ówdzie pojawiają się pomysły, by powołać 19-letniego Nicolę Zalewskiego z AS Romy (choćby po to, by ugruntować jego decyzję, że chce grać dla Polski, a nie dla Włoch), ale na to chyba jeszcze za wcześnie. Tym bardziej, że jest jeszcze Kacper Kozłowski, który powołania doczekał się już w marcu.

Na skrzydłach pewniakiem jest Kamil Jóźwiak. Zakładamy, że mimo problemów w klubie w kadrze na Euro znajdzie się również Kamil Grosicki, bo w systemie gry preferowanym przez Sousę na razie niespecjalnie odnajduje się (w roli wahadłowego) Sebastian Szymański. Portugalczyk pominął w marcowych powołaniach Przemysława Frankowskiego, ale my go nie skreślamy. Za kadencji poprzedniego selekcjonera pokazał, że może przydać się kadrze.

W obronie najpoważniejszym kandydatem do zastąpienia Recy jest ponoć z kolei Tymoteusz Puchacz. Piłkarz Lecha Poznań był już w orbicie zainteresowań Sousy, a jego atutem jest wszechstronność. Może grać zarówno jako lewy obrońca, jak i wahadłowy (a takiego dokładnie piłkarza potrzebuje selekcjoner). W razie nagłej konieczności mógłby poradzić sobie również na prawym wahadle.

W bramce Portugalczyk ma ten sam dylemat, co jego poprzednicy: Wojciech Szczęsny, czy Łukasz Fabiański? Przed marcowymi meczami eliminacyjnymi Sousa zadeklarował, że numerem jeden będzie pierwszy z wymienionych, ale patrząc na to jak obaj spisują się wiosną w klubach być może zmieni zdanie i postawi jednak na golkipera West Hamu.

Numerem trzy w marcu był Łukasz Skorupski, ale trzymając się niepisanej zasady, że trzeci bramkarz jedzie na wielką imprezę po naukę być może jednak będzie nim o siedem lat młodszy od niego Bartłomiej Drągowski. O ile nie przeszkodzą mu problemy zdrowotne, bo w ostatnim spotkaniu ligowym Fiorentiny z Cagliari zszedł w przerwie z powodu kontuzji mięśnia. Uraz nie wygląda jednak na bardzo poważny.

Powołana w poniedziałek szeroką kadrę reprezentacja Polski pojedzie na zgrupowanie do Opalenicy (24 maja do 9 czerwca). Ostateczny skład kadry poznamy po dwóch tygodniach. Z Opalenicy kadra przeniesie się do Trójmiasta, gdzie będzie stacjonowała podczas trwania Euro 2020. Bazą kadry będzie Hotel Marriott Resort & Spa w Sopocie, a Biało-Czerwoni będą trenowali na Arenie Gdańsk, na której na co dzień swoje mecze rozgrywa Lechia.

Przed rozpoczęciem mistrzostw Europy reprezentacja rozegra jeszcze dwa spotkania towarzyskie: 1 czerwca z Rosją we Wrocławiu i 8 czerwca z Islandią w Poznaniu.

Kandydaci do kadry na Euro 2020

Bramkarze: Wojciech Szczęsny, Łukasz Fabiański, Bartłomiej Drągowski.

Obrońcy: Bartosz Bereszyński, Tomasz Kędziora, Kamil Glik, Jan Bednarek, Kamil Piątkowski, Michał Helik, Paweł Dawidowicz, Maciej Rybus, Tymoteusz Puchacz.

Pomocnicy: Grzegorz Krychowiak, Jakub Moder, Mateusz Klich, Piotr Zieliński, Kacper Kozlowski, Sebastian Szymański, Kamil Jóźwiak, Przemysław Frankowski, Przemysław Płacheta, Kamil Grosicki

Napastnicy: Robert Lewandowski, Arkadiusz Milik, Karol Świderski, Adam Buksa.

Rezerwowi: Łukasz Skorupski (bramkarz), Robert Gumny, Bartosz Kapustka, Michał Karbownik, Jakub Świerczok.

UEFA przeniosła grupowe mecze Polaków na Euro 2020. Boniek: Trochę pracy przed nami, zaczynamy od nowa

Wideo

Materiał oryginalny: Kadra na Euro 2020. Paulo Sousa miał zaskoczyć powołaniami, ale na razie to piłkarze go zaskakują. Kto zastąpi kontuzjowanych... [ANALIZA] - Sportowy24

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie