Nasza Loteria SR - pasek na kartach artykułów

Kadir D. prowadził sutenerski interes. Grozi mu prawie 5 lat więzienia za handel ludźmi, czerpanie korzyści z prostytucji i przemoc

OPRAC.:
Jacek Wierciński
Jacek Wierciński
Prawie 5 lat więzienia za handel ludźmi, czerpanie korzyści z prostytucji i przemoc dla Kadira D.
Prawie 5 lat więzienia za handel ludźmi, czerpanie korzyści z prostytucji i przemoc dla Kadira D. Archiwum
Prowadził sutenerski interes oparty na przydrożnej prostytucji przy pomorskich szosach, dopuścił się handlu ludźmi, głodził i groził jednej z kobiet śmiercią – tak o 55-letnim dziś Kadirze D. mówią śledczy. Mężczyzna przez ponad 5 lat ukrywał się przed policją. W końcu „wpadł” i trafił przed sąd, a ten skazał go na 4 lata i 10 miesięcy bezwzględnego pozbawienia wolności, grzywnę oraz przepadek zysków z cudzego nierządu.

Kadir D. wpadł w ręce policji. Grozi mu prawie 5 lat więzienia za handel ludźmi, czerpanie korzyści z prostytucji i przemoc

Według ustaleń Wydziału Operacyjno-Śledczego Morskiego Oddziału Straży Granicznej w Gdańsku i lokalnego wydziału zamiejscowego Prokuratury Krajowej, Kadir D. sutenerski biznes przy pomorskich trasach w latach 2013-14, prowadził wspólnie m.in. z synem – Sasho S., który już wcześniej za tę sprawę skazany został na 3 lata więzienia i grzywnę.

Jednak 55-letni dziś mężczyzna z Bułgarii, typowany na głównego organizatora procederu, nie został schwytany 7 lat temu i dopiero pod koniec 2019 r. bułgarska policja przekazała go polskim śledczym w oparciu o Europejski Nakaz Aresztowania.

Kadir D. trafił wówczas do aresztu, a później przed sąd, który – jak się dowiadujemy – skazał go właśnie na karę 4 lat i 10 miesięcy więzienia, 6 tys. zł grzywny oraz przepadek równowartości korzyści majątkowej osiągniętej z popełnienia przestępstwa, którą wyliczono na ponad 87 tys. zł.

Mężczyzna, wspólnie z synem i jeszcze jednym wspólnikiem, mieli „opiekować” się trzema kobietami (2 obywatelkami Bułgarii oraz Polką), z którymi wspólnie mieszkali i które dowozili w miejsca ich pracy.

– Sposób działania sprawcy polegał na ciągłym nadzorze kobiet według schematu: jeden opiekun – jedna kobieta. Podczas nieobecności jednego z sutenerów, były one przekazywane w posiadanie innym opiekunom. Skazany mężczyzna pełnił rolę głównego nadzorcy wykorzystywanych kobiet, który z użyciem przemocy dyscyplinował je i pobierał od nich pieniądze – relacjonuje Tadeusz Gruchalla z Morskiego Oddziału Straży Granicznej w Gdańsku.

I dodaje:

– Ofiarom wyznaczane były miejsca świadczenia usług seksualnych i organizowany transport, oprawcy konfiskowali zarobione przez nie pieniądze. Kobiety były bite, znieważane i wyzywane, a jedna z nich, obywatelka Bułgarii, z powodu zbyt niskich zarobków – głodzona i zastraszana pozbawieniem życia. Z ustaleń śledztwa wynikało, że mężczyzna wykorzystywał jej krytyczne położenie i stan bezradności, ponieważ nie znała ona języka polskiego, nie miała środków finansowych i nie mogła wrócić do kraju. Stosował wobec niej przemoc, groźby karalne i wyzwiska. Odbierał też większą część zarobionych pieniędzy, z czego uczynił sobie stałe źródło dochodu.

Wyrok Kadira D. jest nieprawomocny, a apelacja obrony – niemal pewna.

Pomorski serwis kryminalny. Bądź na bieżąco!

KRYMINALNE POMORZE - POLECAMY:

od 7 lat
Wideo

Tadeusz Płużański - Dlaczego warto pielęgnować pamięć o wyklętych

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na dziennikbaltycki.pl Dziennik Bałtycki