Kacper Płażyński przedstawił pomysł na zmianę zasad współpracy miasta Gdańska z Lechią

Karol Merk
fot. Karol Merk
"Lechia u źródeł" - tak plan zmian zasad współpracy miasta Gdańska z Lechią nazwał Kacper Płażyński. Miasto powinno mieć swojego przedstawiciela w Radzie Nadzorczej klubu - przekonuje kandydat na prezydenta Gdańska z ramienia Prawa i Sprawiedliwości.

Plan ten zawiera trzy punkty. Pierwszym pomysłem na zmianę zasad współpracy miasta Gdańska z klubami piłkarskimi, który przedstawił Kacper Płażyński, jest zwiększenie dotowania gdańskich dzielnicowych klubów piłkarskich z budżetu miasta ze 150 tysięcy złotych rocznie (nie wliczając Lechii Gdańsk) do miliona.

- W Gdańsku jest ponad 20 dzielnicowych klubów piłkarskich. To w tych klubach rodzą się talenty, które mogą zasilać Lechię Gdańsk. To te kluby mogą stanowić dobrą, zdrową współpracę z Lechią i w ten sposób zwiększać jakość naszych piłkarskich rozgrywek - argumentował kandydat na prezydenta miasta.

Kacper Płażyński chciałby sfinansować ten pomysł poprzez rezygnację przez komunalne spółki z wynajmu loży VIP na stadionie, który ma wynosić właśnie milion złotych.

Kolejnym punktem w planie zmiany współpracy między miastem a klubem jest wprowadzenie do Rady Nadzorczej Lechii Gdańsk przedstawiciela miasta.

- Gdańsk jest jednym z istotnych sponsorów Lechii, ale niestety to, że jest tym istotnym sponsorem, nie przekłada się na możliwości zarządzania tym klubem. Gdańsk powinien mieć swojego przedstawiciela Rady Nadzorczej tego klubu. W ten sposób, aby przedstawiciel miasta w Radzie Nadzorczej mógł wspierać mniejszościowych akcjonariuszy, którzy kochają ten klub i którzy niejednokrotnie wskazują na nieprawidłowości w finansowaniu i funkcjonowaniu - powiedział Płażyński.

Jako główny problem w funkcjonowaniu gdańskiego klubu, Kacper Płażyński podaje fakt, że 87 proc. z budżetu biało-zielonych przeznacza na wynagrodzenia. To z kolei ma skutkować zatorem przepływów finansowych, zawieszeniem wypłat dla zawodników i karami finansowymi i punktowymi nakładanymi przez Polski Związek Piłki Nożnej na gdański klub. Ostatnim punktem w planie Kacpra Płażyńskiego byłoby dodatkowe wsparcie finansowe Lechii przez miasto, uzależnione od procentowego udziału w kadrze pierwszego zespołu zawodników z Gdańska i województwa pomorskiego.

- Nie tylko Gdańsk jest biało-zielony, ale i Pomorze jest biało-zielone. Musimy pogłębiać tę tożsamość Lechii Gdańsk w całym regionie. Lechia nie będzie wielkim klubem, jeżeli będzie samotna, ona będzie wielka wtedy, kiedy będzie stawiać na zawodników z Gdańska z Pomorza i w ten sposób budować swoją tożsamość. To sprawi, że wypełnią się trybuny większą ilością kibiców. W ten sposób nasz miejski stadion zostanie wypromowany dużo szerzej, niż było do tej pory - przekonuje Kacper Płażyński.

- Prezydent Paweł Adamowicz był i jest z Lechią na dobre i złe. Ci, którzy interesują się futbolem wiedzą, że kilkanaście lat temu to miasto zarządzane przez Pawła Adamowicza odbudowywało razem z kibicami klub od najniższych klas rozgrywkowych i to dzięki miastu i najwierniejszym kibicom Lechia jest dziś w ekstraklasie. Argumenty, które przedstawił Kacper Płażyński, mają w sobie wiele pomieszanych wątków i sformułowań. Można by rzec, że jest to przysłowiowy "groch z kapustą" ale oczywiście odniesiemy się do niego, przede wszystkim z szacunku do kibiców. Komentarz zostanie przedstawiony jutro - informuje Magdalena Skorupka-Kaczmarek, rzecznik prasowy prezydenta Pawła Adamowicza.

Także jutro do pomysłów Kacpra Płażyńskiego ustosunkuje się zarząd gdańskiego klubu.

Trzy Wrzuty: Cenny punkt Arki i walka o zaufanie kibiców Lechii

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 11

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

s
starszy

Daleko od Lechii

Y
Yogibaboo

Chcą mieć kasę w gotówce i mega zawodników w klubie.

K
Kibice

Nie popieramy tego PISklaka !

N
Nilb

Oj już się przestraszyłem ;) Zniesmaczony używaj Polskich znaków a sądami się nie przejmuj nikogo nie obraziłem tylko były same fakty.

N
Nilb

Niespaczony czyżby TROL PIS, a nilb więcej zrobił dla Gdańska niż ktoś kto jedzie na nazwisku. Wielka krajera od razu po studiach PIS-owska pensja od Kaczyńskiego.

g
gość

już kiedyś Kurski usiłował jechać na Lechii i się przejechał.

g
gosc

mlody Plazynski jedzie na tatusiu , Piotrus Walentynowicz jedzie na babaci , Wassermanka jedzie na tatusiu ... i cala plejada innych .
Tak to mozna dorobic sie na katastrofie Smolenskiej .... obrzydliwe to ? .... obrzydliwe , ale dla miernot moralnych nie ma to znaczenia . Stanowiska i kasa sie licza .

k
kibic

skad my to znamy . Jakby spisac obiecanki i przedwyborcze bajery roznego rodzaju cwaniaczkow
, Plazynski to juz ktorys kolejny , to mozna by zebrac trylogie wieksza od tej Sienkiewicza . Po wyborach maja oczywiscie zanik pamieci i w d... maja " Lechie " , kibicow i swoje obiecanki .
Gonic klamliwe dziadostwo od " Lechii "

Z
Zniesmaczony !

Sad sie biora takie Nilby ???

V
Volksdeutch Budynia !

Lechia Gdansk jest klubem prywatnym w rekach niemieckich i zadluza sie coraz wiecej dlatego miasto musi miec swojego nadzorce w radzie klubu zeby kotrolowac Franza Josefa Wrenza !

N
Nilb

A kto to jest? co zrobił dla Gdańszczan i Gdańska że chce się na fotel Prezydenta Gdańska pcha, bo po za tym ze ma nazwisko Ojca? W Gdańsku powinien rządzić samorządowiec który wie co i jak a nie polityczny WYNALAZEK. Tym bardziej od Lechii wara!!!

Dodaj ogłoszenie