Już teraz zadbaj o to, aby twój kot i pies spokojnie przeżyły sylwestrowe fajerwerki

opr. szal
Po sylwestrze przybywa psów w schroniskach, a na portalach społecznościowych pojawiają się informacje właścicieli, których czworonogi uciekły w panice spłoszone hukiem fajerwerków. Psy mają bardzo wrażliwy słuch, dlatego dźwięk, który nas lekko przestraszy, im może zrobić krzywdę. Pies bowiem fajerwerki odczytuje jako zagrożenie.

Mimo że do sylwestra jeszcze miesiąc, już dzisiaj warto się przygotować na ten trudny dla zwierząt czas. Jest na to kilka sposobów. Pierwszym jest podawanie im w karmie środków uspokajających. Należy wybrać je u weterynarza i zacząć je podawać w określonych przez niego dawkach, zanim fajerwerki rozszaleją się na dobre. Często są to środki uspokajające oparte na substancjach ziołowych. Można je stosować nawet u zwierząt starszych. Nie uszkadzają wątroby, są dobrze przyswajalne przez organizm.

Profilaktyka, która pozwoli nam zmniejszyć stres naszego pupila to także ograniczanie dostępu negatywnych bodźców. Zamknijmy w sylwestra wszystkie drzwi i okna w domu, można je dodatkowo uszczelnić kocami, włączyć dosyć głośno spokojną muzykę lub telewizję, by zagłuszyć sztuczne ognie. Wyprowadźmy psa na spacer, zanim się zacznie fajerwerkowe szaleństwo i absolutnie tego dnia nie spuszczajmy go ze smyczy.

Już w domu pozwólmy naszemu zwierzakowi schować się w ciemnym miejscu. Wystarczy go obserwować. Zróbmy mu posłanie tam, gdzie będzie się czuł najbezpieczniej. Nie pocieszajmy psa lub kota, który się boi, nie bierzmy go na kolana, nie przytulajmy. To tylko wzmocni jego stres i zachowanie z nim związane. Zachowujmy się normalnie - tak jakby hałas nie był niczym nadzwyczajnym. Gdy tylko pies/kot się uspokoi, koniecznie go pochwalmy. Jeśli twoje zwierzęta zwykle spędzają czas na dworze, zabierz je do domu lub zamkniętego pomieszczenia.

W przypadku kotów można zastosować feromony, czyli substancje zapachowe, które poprawiają kotom nastrój. Są specjalne urządzenia, które można kupić w sklepach zoologicznych lub u lekarzy weterynarii. Włącza się je do kontaktu w pomieszczeniu, gdzie znajdują się koty. Dobrze, aby było to pomieszczenie niewielkie, bo zagęszczenie feromonów będzie wtedy większe.

FLESZ: Polacy żyją krócej. Co nas zabija?

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 2

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

j
jukatan

Kurde, w tym roku normalnie nagram moje zwierzęta podczas pokazów. Ludzie, bądźcie poważni. Jak dzielimy ludzi? Jeden boi się wszystkiego, a drugi nie boi się niczego. I tak samo jest z psami. Wiecie, że nie ma żadnych dowodów na te bzdurne teorie o zwierzętach? No właśnie...

h
horte

A moim zwierzętom pasują pokazy, chodzą na nie znami, a jak ktoś strzela za oknem to same wyglądają. Pewnie wszystko zależy od danego zwierzaka, podobnie jak i w przypadku ludzi. U nas będziemy normalnie strzelać, a w nocy zwierzaki pójdą z nami na pokaz. To tradycja ;-)

Dodaj ogłoszenie