Jarosław Kubicki z Lechii Gdańsk przebiegł najwięcej w Lotto Ekstraklasie. Nie lubi biegać, a robi kilometry

Paweł Stankiewicz
Jarosław Kubicki, pomocnik Lechii Gdańsk
Jarosław Kubicki, pomocnik Lechii Gdańsk Fot. Karolina Misztal
Lechia Gdańsk przygotowuje się do meczu z Legią Warszawa. Biało-zieloni pojadą do stolicy, aby powalczyć o zwycięstwo nad zespołem mistrzów Polski.

Oglądaj Ekstraklasę na żywo online w Player.pl >>>

- W meczu ze Śląskiem byliśmy zbyt pewni siebie. Musimy zadbać o właściwą pewność siebie, ale zagramy bez bojaźni, z wiarą i naszym planem - przekonuje Łukasz Smolarow, asystent trenera Piotra Stokowca.

W tym tygodniu upały nawiedziły Polskę. Nie inaczej było w Gdańsku. Sztab szkoleniowy zwracał na to uwagę.

- Zwracaliśmy uwagę, żeby o 12 już nie być na boisku. Zajęcia były płynne i robiliśmy to, co niezbędne. Pilnowaliśmy, żeby zawodnicy nie spędzali zbyt dużo czasu na słońcu i dbaliśmy o ich nawadnianie - tłumaczy Smolarow.

- Nie da się ukryć, że pogoda dawała nam się we znaki. Właśnie ważne były częste przerwy, żeby się nawodnić. Grałem we Włoszech i wiadomo, że na Sycylii jest klimat afrykański. Treningi zaczynały się dużo wcześniej. Nie patrzyłem na termometr, ale pewnie było koło 40 stopni - przyznaje Błażej Augustyn, obrońca biało-zielonych.

Piłkarzem, który bardzo dobrze wprowadził się do Lechii jest Jarosław Kubicki. Pracuje solidnie na boisku, w Białymstoku zaczął akcję bramkową i... bardzo dużo biega. W Białymstoku to było ponad 13 kilometrów, a w meczu ze Śląskiem w Gdańsku ponad 12 kilometrów. To był najlepszy wynik w całej drugiej kolejce Lotto Ekstraklasy, a co ciekawe tuż za nim był Patryk Lipski. Tylko oni przekroczyli granicę 12 kilometrów. Kubicki jest jednak tym piłkarzem, który po dwóch kolejkach ma najwięcej pokonanych kilometrów na boisku.

- Takie mam zadania na boisku, żeby asekurować pozycje, pomagać w ofensywie. Nie mam parcia na rekord, ale chcę pomagać drużynie w obronie i z przodu. Jeśli mam to robić w ten sposób, to mogę biegać jak najwięcej kilometrów. Nie czuję na boisku ile przebiegłem, zawsze jestem tak samo zmęczony. Ze Śląskiem przebiegłem mniej, a czułem się gorzej po meczu niż w Białymstoku - przyznał Kubicki.

Piłkarz nie miał jednak nigdy zapędów lekkoatletycznych.

- Tak sam dla siebie, to nie lubię dużo biegać - śmieje się Jarek. - Na boisku wygląda to inaczej, ale tak jest ze względu na ustawienie.

Przed Lechią mecz z Legią i kluczowe będzie wygranie rywalizacji w środku pola.

- Jak będą długie piłki, to najważniejsze będzie ich przejmowanie. Jak pokazały inne zespoły można z Legią zagrać fajnie w piłkę i wygrać - powiedział Kubicki.

Zobacz zjawiskowe polskie lekkoatletki!
Agencja TVN

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie