Jaki ojciec, taki syn? Historia trenerów piłkarskich Bogusława i Marcina Kaczmarków od kuchni

Krzysztof Dunaj
Krzysztof Dunaj
Przemyslaw Swiderski
Udostępnij:
Układanie taktyk, motywacyjne mowy w szatni przed meczem, wyjazdy i co najgorsze rozłąki z rodziną. Takie sytuacje są na porządku dziennym w zawodzie trenera. A co dopiero jak w jednej rodzinie jest ich dwóch? Ojciec i syn, Bogusław i Marcin Kaczmarkowie w wyjątkowej odsłonie poza boiskiem piłkarskim w ramach cyklu "Mistrz i Uczeń" gościnnie opowiedzieli o piłce nożnej i relacjach rodzinnych w Studiu Koncertowym im. Janusza Hajduna w Radiu Gdańsk. Prowadzącym był Tomasz Galiński.

Bycie trenerem to trudny, ale piękny zawód. Mimo że gdy nie masz wyników, zostajesz zwolniony.

- To zawód, w którym jest wiele blasków, ale też cieni - mówił Marcin Kaczmarek.

Czy te cienie pozwoliły na stworzenie silnej więzi między ojcem a synem?

Miłość do piłki... i nie tylko

- Zawdzięczam tacie to, że nauczył mnie grać w piłkę, z czego czerpałem i czerpię radość do dziś - mówił Marcin Kaczmarek. - Jeszcze jedna bardzo ważna rzecz - żonę mi załatwił.

Wszystko zaczęło się, kiedy Marcin Kaczmarek był piłkarzem GKS-u Bełchatów. Natomiast tata Bogusław "Bobo" Kaczmarek trenował ekstraklasową drużynę i tak poznał Magdę Skorupkę. Los chciał, że przy okazji jakiegoś meczu wracali razem jednym autem.

- Magda jako młoda reporterka jechała z tyłu i tata mówi, że ma świetnego kandydata na męża. Oczywiście pół żartem pół serio - opowiada Marcin. - Potem minęło trochę czasu. Pojawiłem się na jakimś meczu Pucharu Polski w Gdyni jako kibic, a Magda przyszła zrobić wywiad z wnuczką trenera Łazarka, z którą siedziałem na tych trybunach. Grzecznie wstałem, przedstawiłem się, a Magda na to: "To pan ma być moim przyszłym mężem?". To było pierwsze zdanie, które od niej usłyszałem. Odpowiedziałem: "propozycja nadal jest aktualna" - teraz jesteśmy już 18 lat szczęśliwym małżeństwem.

Trzeba znać umiar

- Jesteśmy ludźmi, którzy mają pasje i są bardzo mocno zaangażowani w to, co robią - mówił "Bobo". - Trzeba znaleźć troszeczkę dystansu między tym, co się robi na co dzień, a nie przenosić tego do domu.

Nie wszyscy jednak o tym wiedzą albo czasem to jest silniejsze od nich.

Bogusław Kaczmarek zdradził również ciekawą anegdotę na temat swojego przyjaciela Adama Nawałki, który jak stwierdził, jest masochistą tego zawodu. Podał trzy kolejności, jakie występują u byłego selekcjonera reprezentacji Polski.

- Najpierw jest pasja, potem obsesja, a na końcu depresja - zaznaczał były piłkarz Lechii Gdańsk oraz Arki Gdynia. - Na szczęście myślę, że my z Marcinem jesteśmy w dalszym ciągu przy tej pasji.

"Mistrz i Uczeń"

Największą wartością w życiu jest wyciąganie wniosków z lekcji, które daje nam życie. W tej kwestii Marcin Kaczmarek, który odwiesił piłkarskie buty na kołek w wieku 29 lat, sprawdził się jako dobry obserwator.

- Taty doświadczenia pozwoliły mi na pewne rzeczy reagować inaczej - przyznał były trener m.in. Wisły Płock i Widzewa Łódź. - Niezależnie w jakim klubie pracował to rzeczywiście poświęcał się w całości od początku do końca i tego czasu dla rodziny, nie było zbyt wiele. Nie neguje, czy to było dobre, czy nie. Natomiast na podstawie tych doświadczeń starałem się mimo wszystko z tego korzystać. Wychodziłem z założenia, że jak nie zrobię jednego treningu więcej, a w tym czasie odpocznę psychicznie, na takiej zasadzie, że dam wolne piłkarzom, a ja przyjadę do domu i pojadę z żoną na weekend, jak były takie możliwości, to tak robiłem.

Jaki ojciec, taki syn

Zarówno "Bobo" jak i Marcin Kaczmarek w trakcie piłkarskiej kariery grali w MRKS Gdańsk oraz w Lechii Gdańsk. Natomiast jako trenerzy prowadzili ten drugi zespół. Dodatkowo łączy ich przygoda z rolą eksperta telewizyjnego oraz komentatora.

Q&A z Robertem Kubicą

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie