Grzegorz Niciński: Odczuwaliśmy brak Pawła Abbotta

RR
Paweł Abbott po faulu Arkadiusza Czarneckiego musiał na noszach opuścić plac gry
Paweł Abbott po faulu Arkadiusza Czarneckiego musiał na noszach opuścić plac gry Przemyslaw Swiderski
Piłkarze Arki Gdynia w piątkowy wieczór doznali drugiej porażki przed własną publicznością w tym sezonie. Ulegli 0:1 Stomilowi Olsztyn. Zapraszamy do zapoznania się z wypowiedziami trenerów i zawodników.

Paweł Abbott nie dokończył piątkowego meczu, ponieważ jeszcze w pierwszej części doznał kontuzji.

- Odczuwaliśmy brak Pawła Abbotta, Rashid nie wniósł do gry tyle, co dawał nam Paweł. Ciężko było rozmontować obronę Stomilu. Można gdybać, co by było gdybyśmy pierwsi zdobyli bramkę, a mieliśmy ku temu okazję. Niestety, punkty jadą do Olsztyna, my musimy walczyć o kolejną zdobycz w Chojnicach - skwitował cytowany na oficjalnej stronie Arki Gdynia Grzegorz Niciński, trener żółto-niebieskich.

- Wiedzieliśmy, że Arka jest dobrym zespołem. Na odprawach zwracaliśmy uwagę, że niezbędna jest konsekwencja w grze i podwajanie. Zespół realizował założenia i za to dziękuję zawodnikom. Szkoda, że jeszcze nie potrafimy się dłużej utrzymać przy piłce przy przejściu z obrony do ataku. Wtedy nasza gra wyglądałaby jeszcze lepiej - dodał Mirosław Jabłoński, szkoleniowiec olsztyńskiego Stomilu.

- Na pewno kontuzja Pawła wyglądała poważnie, ale mamy nadzieję że skończy się dobrze - mówił Antoni Łukasiewicz, obrońca Arki. - Ciężko powiedzieć czy ten incydent z końca pierwszej połowy na nas wpłynął. Na pewno w drugiej połowie zabrakło jakości w naszej grze.

- W poprzednich spotkaniach zdobywaliśmy punkty, ale traciliśmy bardzo dużo bramek, tutaj postawiliśmy na skomasowaną obronę. Było to takie włoskie catenaccio, czasami praktycznie 7 zawodnikami staliśmy w polu karnym. Arka strzelała, ale piłka się tylko od nas odbijała. Cieszymy się ze zwycięstwa, ale w kolejnych meczach musimy dołożyć jakości w ofensywie. Dziś Arka dominowała na boisku ewidentnie - tłumaczył taktykę Grzegorz Lech, pomocnik Stomilu, który grał wcześniej także w Gdyni.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie