Gryf Wejherowo zremisował z Legią Warszawa 1:1 (ZDJĘCIA)

Tomasz Smuga
Gryfowi się nie kibicuje, Gryfa się kocha - mówiła część kibiców po rewanżowym meczu ćwierćfinału Pucharu Polski. Chociaż zakończył się piękny sen Gryfa Orlex Wejherowo w pucharowych rozgrywkach, to na osłodę żółto-czarni zremisowali z Legią Warszawa na Łazienkowskiej. Bohaterem wejherowian został Tomasz Kotwica, którego bramka dała prowadzenie gryfitom. I to stołeczni musieli gonić wynik.

Trener Legii Maciej Skorża w przeciwieństwie do pierwszego meczu w Wejherowie wystawił jedenastkę, która na co dzień walczy o ligowe punkty.

- Jesteśmy w komfortowej sytuacji, ale chcemy okazać szacunek rywalom i dlatego wychodzimy w optymalnym składzie. Do tego chcę też sprawdzić nowe ustawienie - stwierdził Skorża.

RELACJA Z MECZU. Minuta po minucie

W Gryfie Orlex doszło również do kilku zmian. Na prawym skrzydle zamiast Łukasza Krzemińskiego zagrał Mateusz Toporkiewicz. Między słupkami Grzegorz Niciński postawił tym razem na Adama Dudę.

Gryfici na stadionie przy Łazienkowskiej zostali przywitani gwizdami przez kibiców Legii. Ale jak pokazał przebieg meczu, nie sparaliżowało to trzecioligowca z Kaszub. Udowodnili to w drugiej połowie, bo pierwsza odsłona meczu była pod dyktando legionistów.

Podopieczni Skorży spokojnie rozgrywali piłkę w środku pola i szukali swoich szans na zdobycie gola. Ale na posterunku był Duda, bądź skutecznie akcje Legii powstrzymywała defensywa wejherowian.Gryfici chociaż dobrze grali w obornie, to mieli spore problemy, żeby z futbolówką przedrzeć się na połowę rywali. Dopiero w 33 minucie drużyna Grzegorza Nicińskiego oddała pierwszy mocny strzał w kierunku bramki strzeżonej przez Skabę.

Czytaj także: Przedstawiciele Lechii Gdańsk spotkali się z kibicami. Było gorąco!

W 38 minucie 461 kibiców Gryfa Orlex, którzy zasiedli na trybunach Pepsi Arena odetchnęli z ogromną ulgą. Ljuboja trafił w słupek.
Fidziukiewicz odpowiedział indywidualną akcją, ale bez problemu porodził sobie z jego uderzeniem Skaba.

Druga połowa, podobnie jak w Wejherowie w wykonaniu gryfitów była zdecydowanie lepsza. Udowodnili, że awans do ćwierćfinału nie był dziełem przypadku.

Radość w serca kibiców żółto-czarnych w 64 minucie wlał Tomasz Kotwica. Z lewej strony Łukasz Pietroń dograł do niepilnowanego Fidziukiewicza. Jego strzał z 10 metrów został zablokowany, jednak do piłki dopadł Kotwica i mimo rozpaczliwej interwencji Skaby zdobył gola. Kilka chwil później Fidziukiewicz miał szanse na podwyższenie prowadzenia, ale w sytuacji sam na sam golkierp wojskowych okazał się lepszy.

Codziennie rano najważniejsze informacje z "Dziennika Bałtyckiego" prosto na Twoją skrzynkę e-mail. Zapisz się do newslettera!

Niestety, kiedy wydawało się, że Gryf Orlex doprowadzi zwycięstwo do końca w doliczonym czasie gry Żyro strzelił z lewej strony pola karnego.

Futbolówka odbiła się jeszcze od Kostucha i przelobowała golkipera żółto-czarnych Adam Dudę. Do półfinału awansowała Legia.

Legia Warszawa - Gryf Wejherowo 1:1 (0:0)

Bramki: 0:1 - Tomasz Kotwica (69), 1:1 - Michał Żyro (90+1)

Legia: Skaba - Rzeźniczak, Choto, Żewłakow, Kiełbowicz - Novo (75 Wawrzyniak), Vrdoljak, Gol (66 Wolski), Radović, Ljuboja (46 Żyro) - Blanco

Gryf Orlex: Duda - Felisiak, Kostuch, Kochanek, Oleszczuk - Kotwica (87 Szudrowicz),Szymański - Toporkiewicz (58 Krzemiński), Kołc, Gicewicz (46 Pietroń) - Fidziukiewicz.

Pierwszy mecz mecz 3:0. Awans Legii

FLESZ: Polacy żyją krócej. Co nas zabija?

Wideo

Materiał oryginalny: Gryf Wejherowo zremisował z Legią Warszawa 1:1 (ZDJĘCIA) - Dziennik Bałtycki

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie