Groźny wypadek w żwirowni w Smolnie. 15-latek przysypany żwirem! Ratownikom udało się przywrócić funkcje życiowe [18.04.2019]

opr. Maria PoznańskaZaktualizowano 
Groźny wypadek w żwirowni w Smolnie (powiat pucki) 18.04.2019 KP PSP w Pucku na Facebooku
W nieczynnej żwirowni w Smolnie rozegrały się w czwartkowe popołudnie dramatyczne sceny. 15-letni chłopiec został przysypany półmetrową warstwą żwiru. Pomoc wezwał kolega, który był razem z nim na terenie żwirowni. Ratownicy wyciągnęli chłopca, wymagał reanimacji. Udało się przywócić funcje życiowe i przewieźć go do szpitala.

Groźny wypadek na terenie dawnej żwirowni w Smolnie

Do zdarzenia doszło w czwartek, 18.04.2019 roku w Smolnie (powiat pucki) na terenie zamkniętej żwirowni, gdzie weszło dwóch nastolatków.
- Do przysypania doszło w momencie kiedy dwóch nieletnich chłopców schodziło ze skarpy - relacjonuje aspirant Krzysztof Minga, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Pucku. - Pod jednym z nich zapadła się ziemia i został on przysypany około 0,5 warstwą piasku.

Drugi natychmiast wezwał pomoc. Na miejsce przybyły zastępy z JRG Puck oraz OSP Smolno, a także grupa operacyjna z komendy. Początkowo zadysponowano też specjalistyczną jednostkę z Gdańska, oraz sąsiednie zastępy z OSP Mrzezino i OSP Żelistrzewo.
- Po uzyskaniu informacji o wydobyciu poszkodowanego na powierzchnię dodatkowe jednostki zawrócono do koszar - relacjonuje rzecznik puckich strażaków. - Na miejsce zdarzenia została również zadysponowana grupa operacyjna z PSP Puck.

ZOBACZ TEŻ: Chłopiec przysypany piaskiem na żwirowisku w Lisewie. 10-latka po 30 minutach odkopali strażacy

Strażacy przepytali świadków i tak precyzyjnie ustalili przebieg wydarzeń oraz miejsce, w którym przebywał zasypany nastolatek. Jak się okazało, do czasu przybycia jednostek ochrony przeciwpożarowej, chłopak przebywał pod ziemią około 20 min.

Strażacy zaczęli rozkopywać miejsce, w którym leżał 15-latek - używając łopat oraz rąk. Przez cały czas kontrolowano też osuwisko.
- Jednocześnie strażacy przygotowywali sprzęt do ratownictwa wysokościowego oraz materiały zabezpieczające wykop (deski oraz stemple) - wyjaśnia asp. Krzysztof Minga. - W okolicach miejsca poszukiwań zorganizowano stanowisko medyczne.

Po upływie 13 minut od rozpoczęcia odkopywania poszkodowany został wydobyty na powierzchnię. Stwierdzono u niego brak oddechu oraz zatrzymanie krążenia.

Natychmiast ratownicy medyczni i strażacy przystąpili do reanimacji, którą prowadzili na zmianę.
- Chłopak został przetransportowany na noszach do karetki pogotowia, gdzie podłączony został do respiratora - informują w KP PSP Puck.

W międzyczasie straż pożarna przygotowała i zabezpieczyła miejsce lądowania śmigłowca LPR, który usiadł na terenie żwirowni. Na szczęście 15-latkowi udało się przywrócić tętno i został przetransportowany przez Lotnicze Pogotowie Ratunkowe do Szpitala Wojewódzkiego w Gdańsku.

Strażacy OSP Krokowa i OSP Karlikowo uratowali chłopca, dziś ich nagrodzono:

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie