reklama

Grass ofiarował już pierwsze grafiki

Tadeusz SkutnikZaktualizowano 
Günter Grass, Maciej Buczkowski, pośrodku Iwona Bigos
Günter Grass, Maciej Buczkowski, pośrodku Iwona Bigos
Iwona Bigos, oficjalna już szefowa Gdańskiej Galerii Miejskiej, nowej instytucji kultury, energicznie zabrała się do jej porządkowania.

Dopiero porządkowania, albowiem w dwóch trzecich galeria, która w przyszłości ma zająć trzy osobne lokale, jest jeszcze w "stanie remontowym".

Jedna trzecia jej ma być poświęcona Günterowi Grassowi, gdańskiemu nobliście.
Trzeba było więc odbyć rodzaj poselstwa do Lubeki, aby dowiedzieć się, co Günter Grass myśli na temat swoistego muzeum jego imienia w Gdańsku.

Grass wizyty się spodziewał. Przemyślał, co chciałby powiedzieć. Przyjął gdańską delegację z panią Iwoną Bigos na czele serdecznie, a do "Grassejówki" odniósł się bardzo pozytywnie.
Obdarował ją kilkunastoma grafikami ilustrującymi przekrój jego twórczości w ciągu ostatnich pięćdziesięciu lat.

Fizycznie zjawią się w Gdańsku niedługo, oficjalnie ofiaruje je na początku października. Do tego czasu - okolic urodzin Grassa - galeria zapewne będzie gotowa. Na to liczy Iwona Bigos, liczą na to liczni gdańszczanie.

Flesz - nowi marszałkowie Sejmu i Senatu, sukces opozycji

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie