Górnik Zabrze - Lechia Gdańsk: Jak nie teraz to kiedy? Czas wygrać na wyjeździe!

Paweł Stankiewicz
Fot. Karolina Misztal
Udostępnij:
Lechia Gdańsk zagra w niedzielę o godzinie 18 w Zabrzu z Górnikiem w meczu o punkty w piłkarskiej ekstraklasie. Transmisja spotkania w Canal+.

Cztery kolejki zostały do zakończenia zasadniczej części sezonu. Piłkarze Lechii zajmują ósme miejsce w tabeli, ale ścisk w środkowej części jest tak duży, że biało-zielonych do końca czekać będzie twarda walka o grę w grupie mistrzowskiej. Biało-zieloni świetnie grają u siebie, ale na wyjazdach przegrali sześć kolejnych spotkań. To już najwyższa pora, aby zacząć punktować poza Gdańskiem, bo wygrane przed własną publicznością mogą nie wystarczyć.

- Wspólnie się nad tym zastanawialiśmy dlaczego w Gdańsku pewnie wygrywamy, a dwa wyjazdowe mecze w tym roku przegraliśmy - przyznaje Piotr Nowak, trener biało-zielonych. - Myślę, że kwestią podstawową jest, żebyśmy pierwsi strzelili gola. Musimy do tego konsekwentnie grać w defensywie. Pierwszy gol jest jednak kluczowy. Do tego wszystkiego brakuje nam wsparcia kibiców. Wiemy o co gramy i jaki jest nasz bilans meczów wyjazdowych. Musimy sobie z tym poradzić - kontynuuje szkoleniowiec gdańskiego zespołu.

Trener biało-zielonych ma z kogo wybierać. Do gry nie jest gotowy Marco Paixao, ale do normalnych treningów z drużyną wrócili Sebastian Mila i Sławomir Peszko. W dodatku Michał Chrapek, który w Lechii nie miał zbyt wielu szans, świetnie pokazał się w spotkaniu z Jagiellonią. Podobnie jak skrzydłowi Lukas Haraslin i Paweł Stolarski, a jest przecież jeszcze Michał Mak. To wszystko pokazuje jako duży potencjał w ofensywie ma Lechia. Teraz musi to przełożyć na zwycięstwa także w meczach wyjazdowych.

- Przed meczami nie robię rosyjskiej ruletki ani nie wyjmuję kulek z nazwiskami, kto ma grać - mówi Nowak. - Michał wykonał super pracę, był cierpliwy i dał mi wiele do myślenia, bo mam ból głowym jeśli chodzi o skład. Mila i Peszko tęsknią za grą. Chcą jak najszybciej potwierdzić umiejętności reprezentacyjne i muszę ich tonować. Sławek musi zrozumieć, że na jednym meczu sezon się nie kończy.

Pełna mobilizacja jest także w Zabrzu. Nowy trener Górnika, Jan Żurek, bardzo chce utrzymać drużynę w ekstraklasie. Obecna sytuacja jest bardzo zła, bo Górnik w tym roku zdobył tylko jeden punkt, a do tego ma problemy pod względem fizycznym i motorycznym.

- Górnik nie ma nic do stracenia. Dlatego sądzę, że zagra z nami otwartą piłkę, a nie tak jak Zagłębie - uważa Paweł Stolarski, piłkarz biało-zielonych.

- Było więcej pracy wszechstronnej i drużyna fajnie pracowała. Teraz trochę schodzimy z obciążeniami. Pracę dopiero zaczęliśmy, ale biorąc pod uwagę, co zrobiliśmy, to się uśmiecham. Lechia to drużyna o podobnym potencjale, co Legia. Tam są nie tylko nazwiska, ale trenerowi Nowakowi udało się stworzyć ciekawy zespół. Czeka nas weryfikacja z naprawdę bardzo dobrą drużyną - nie ukrywa trener Żurek.

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

K
KibiC
Stawką meczu jest krok do przodu lub dwa do tyłu, remis będzie porażką.
Dodaj ogłoszenie