Gdyński „Pekin” pod nadzorem Prokuratury Okręgowej

Jacek Wierciński
Sprawą Pekinu zajmie się Prokuratura Okręgowa
Sprawą Pekinu zajmie się Prokuratura Okręgowa Przemek Świderski
Udostępnij:
Postępowanie w sprawie oszustwa, utrudniania zamieszkania i niszczenia mienia na Pekinie wróci do Gdyni. „Okręgówka” zastanawia się, czy może pomóc lokatorom, ale w śledztwie nikt nie usłyszał zarzutów.

Śledztwo w sprawie gdyńskiego Pekinu

Śledztwo w sprawie sytuacji na biedaosiedlu przy ul. Orlicz-Dreszera gdyńska prokuratura prowadzić ma pod okiem przełożonych z okręgu. To efekt kontroli materiałów dotyczących rzekomych przestępstw, o jakie zarządcę terenu oskarża pięcioro mieszkańców. Zarządca oskarżenia nazywa pomówieniami, a ostatnio „zachęca” do wyprowadzek.

Wojna o gdyński Pekin trwa. Mieszkańcy zarzucają przedsiębiorcy nielegalne wyburzenia [ZDJĘCIA]

- Przeanalizowaliśmy materiały przekazane przez Prokuraturę Rejonową w Gdyni i uznaliśmy, że uwzględniając charakter zdarzeń objętych postępowaniem - w tym aspekt społeczny - sprawę należy objąć zwierzchnim nadzorem służbowym okręgu, ale zostawić ją do prowadzenia gdyńskiej jednostki - mówi prok. Tatiana Paszkiewicz, rzeczniczka prasowa Prokuratury Okręgowej w Gdańsku, która wyjaśnia, że „uznano za niezbędne sprawdzenie prawidłowości działań ze strony zarządcy nieruchomości”. - W związku z treścią zawiadomień postępowanie toczy się na okoliczność oszustwa dotyczącego wymuszenia zawarcia nowej, niekorzystnej umowy, utrudniania korzystania z zajmowanej nieruchomości poprzez działania podejmowane przez zarządcę nieruchomości oraz zniszczenia mienia - dodaje.

Jak podkreśla rzeczniczka „okręgówki” - śledztwo toczy się „w sprawie”, a nie „przeciwko” komukolwiek i - jak dotąd - nikomu nie przedstawiono zarzutów.

Pożary na gdyńskim Pekinie

Arkadiusz Związek, zarządca „Pekinu” i pełnomocnik właścicieli terenu, konsekwentnie zaprzecza, by miał cokolwiek wspólnego z licznymi na terenie osiedla pożarami pustostanów. Częściowe wyburzenia domów nazywa z kolei „zabezpieczaniem” przed ponownym zasiedleniem. Przekonuje też, że działa zgodnie z prawem i w oparciu o prawo własności, pozwalające jego mocodawcom - spadkobiercom przedwojennych właścicieli na dysponowanie „odzyskanymi” gruntami.

Pożar na gdyńskim Pekinie. Nad miastem słup dymu [ZDJĘCIA]

Grunty Pekinu sprzedane?

W „Dzienniku Bałtyckim” ujawniliśmy, że troje właścicieli działek, liczących łącznie ponad 5 ha, ma podpisane umowy przyrzeczenia sprzedaży gruntów tajemniczej sopockiej spółce Beijing, której przedmiotem działalności jest m.in. wznoszenie budynków.

Po naszych publikacjach gdyńscy urzędnicy wskazywali, że liczba mieszkańców „Pekinu” stopniała ostatnio z ok. 400 do 250. Trudno wyrokować, na ile jest to skutek przygotowanego przez władze miasta programu rewitalizacji, a na ile twardej postawy zarządcy. Ten ostatni postanowił - o czym informowaliśmy w środę - zamiast jak dotąd przymuszać do wyprowadzek - przekonywać do nich na spotkaniach z pełnomocniczką, która ma zachęcać do korzystania z programu osłonowego przygotowanego przez magistrat w ramach rewitalizacji.

O wsparciu lokatorów z ul. Orlicz-Dreszera nie zapominają też śledczy: - Prokuratura Okręgowa podejmuje działania pozakarne, ustalając obecny stan prawny nieruchomości pod kątem tego, czy możliwe będzie udzielenie pomocy prawnej mieszkańcom. W tym zakresie zwrócono się m.in. do sądowego Wydziału Ksiąg Wieczystych, wydziału architektury Urzędu Miasta Gdyni oraz nadzoru budowlanego, żeby ustalić stan prawny nieruchomości - mówi prok. Paszkiewicz.

Wyburzanie pustostanu na Pekinie w Gdynia


[email protected]

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

d
donChichot
Miasto, zamiast robić prezent panu Boczkowi w postaci parkingu za 20Mpln, powinno skorzystać z swoich uprawnień i wykupić ten teren. W ten sposób naprawiono by zaniedbania administracji państwowej, która nie wyczyściła statusu terenu przez 60 (!) lat.
I tam mogłoby miasto zbudować swój urzędniczy kampus, wraz z parkingiem i innymi udogodnieniami...
Uważam, że to najlepszy sposób na "rewitalizację".
Jednak miasto woli chować głowę w piasek a sprawy zostawiać "czyścicielom" i chciwym "papugom". Daleko od "ratusza"...
Przejdź na stronę główną Dziennik Bałtycki
Dodaj ogłoszenie