Nasza Loteria SR - pasek na kartach artykułów

Gdyńscy policjanci uratowali psa pozostawionego w aucie

red.
Zdjęcie ilustracyjne.
Zdjęcie ilustracyjne. 123rf
Policjanci z Gdyni musieli rozbić szybę w aucie pozostawionym na słońcu, w którym przebywał pies. Właściciel auta pojawił się po dwóch godzinach od interwencji!

19 maja br. dyżurny z Komendy Miejskiej Policji w Gdyni otrzymał informację o psie zamkniętym w zaparkowanym w pełnym słońcu samochodzie.

Na miejsce pojechał przewodnik psa służbowego wraz z dzielnicowym. Policjanci znaleźli szczelnie zamknięte auto, a w nim wycieńczonego psa. W pobliżu nie było właściciela samochodu, temperatura na zewnątrz wynosiła około 27 stopni Celsjusza.

Funkcjonariusze zdecydowali się więc na wybicie szyby. Wezwali też wolontariuszy gdyńskiego schroniska, którzy zabrali zwierzę na obserwację. Na szczęście zwierzak doszedł do siebie. Bez szybkiej interwencji naszych kolegów zwierzę nie miałoby szans na przeżycie. Właściciel samochodu wrócił po... dwóch godzinach!

Gdyńscy policjanci prowadzą teraz czynności w kierunku art. 35 ustawy o ochronie zwierząt. Za znęcanie się nad zwierzęciem grozi do 2 lat więzienia.

Policjanci przypominają właścicielom czworonogów, że pozostawiony w nasłonecznionym miejscu pojazd dla każdego żywego stworzenia zamienia się w piekarnik, a temperatura w kabinie sięga nawet ponad 80 stopni Celsjusza.

Właściciele nie wiedzą, co może czuć pies zostawiony podczas upału w samochodzie. Bezmyślni właściciele zostawiają zwierzaka, sądząc, że nic mu się nie stanie. Nie mają jednak pojęcia, że ich pupil narażony jest na ogromny stres, ponadto grozi mu odwodnienie, przegrzanie, udar słoneczny a nawet śmierć.

Po obejrzeniu tego filmu nigdy nie zostawisz psa w aucie:

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Wróć na dziennikbaltycki.pl Dziennik Bałtycki