reklama

Gdynia: Zniszczyli samochód i dali do myślenia

Piotr WeltrowskiZaktualizowano 
Zdjęcie z wypadku
Zdjęcie z wypadku
Kilka sekund wystarczyło, aby auto zamieniło się we wrak. Chociaż w samochód ustawiony na przejeździe kolejowym przy ul. Puckiej wjechała tylko lekka drezyna,

a nie rozpędzony pociąg, to gdyby ktoś był w środku, szanse na przeżycie miałby minimalne. Na szczęście nikogo w aucie nie było, a cały wypadek był tylko symulacją mającą pokazać, jak niebezpieczne jest ignorowanie przepisów ruchu drogowego w okolicy przejazdów kolejowych.

- Dlatego właśnie prowadzone są akcje takie jak "Bezpieczny Przejazd". Kierowcom trzeba uświadamiać, na jak wielkie niebezpieczeństwo się narażają, wjeżdżając na przykład bez zatrzymywania się na przejazd - mówi Leszek Lewiński, z-ca dyrektora Zakładu Linii Kolejowych w Gdyni.

Tylko w zeszłym roku na przejazdach kolejowych doszło w Polsce aż do 226 wypadków, w których zginęło ponad 40 osób.

Jednak wiele zdarzeń, do których dochodzi na przejazdach, nie jest nawet zaliczanych do kategorii wypadków. Dosłownie kilka dni temu rogatki tego samego przejazdu, na którym wczoraj przeprowadzono symulację wypadku, staranował pijany kierowca. Miał 1,5 promila alkoholu we krwi i wiele szczęścia - była noc i żaden pociąg akurat nie jechał.

Flesz - nowi marszałkowie Sejmu i Senatu, sukces opozycji

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie