reklama

Gdynia, Wejherowo: Stoczniowcy w pośredniakach

Jacek KleinZaktualizowano 
Zarejestrować może się ponad 2 tys. osób.  Na pomoc liczą i stoczniowcy, i... urzędy pracy
Zarejestrować może się ponad 2 tys. osób. Na pomoc liczą i stoczniowcy, i... urzędy pracy Grzegorz Mehring
Na pomorskim rynku pracy panuje kryzys. Ofert zatrudnienia jest obecnie jak na lekarstwo, w dodatku w najbliższych tygodniach do pośredniaków może się zgłosić ponad 2 tys. gdyńskich stoczniowców. Pracownicy urzędów pracy w Gdyni i Wejherowie są poważnie zaniepokojeni.

- Z informacji, jakie do nas docierają, wynika, że musimy się przygotować do obsługi 1200 byłych stoczniowców - powiedziała Joanna Siwicka, dyrektor PUP w Gdyni. - Przy normalnej obsłudze innych osób nie jesteśmy w stanie tego zrobić. W urzędzie pracuje zaledwie 11 pośredników pracy, którzy muszą obsłużyć wszystkich bezrobotnych.

Wejherowski urząd pracy szykuje się na przyjęcie 1400 stoczniowców, a zatrudnia tylko osiem osób zajmujących się pośrednictwem.

We wtorek wojewody pomorskiego zebrała się Wojewódzka Komisja Dialogu Społecznego oraz doraźny Zespół ds. Koordynacji Działań Antykryzysowych przy WKDS. Urzędnicy, przedstawiciele firmy DGA, związkowcy ze stoczni i pracodawcy zebrali się, aby omówić realizację projektów wsparcia dla pracowników branży stoczniowej. Spotkanie zdominowały jednak nie kwestie pomocy stoczniowcom, ale właśnie urzędom pracy. W listopadzie stoczniowcom skończą się wypłaty świadczeń w wysokości 1800 zł.

- Mimo że jesteśmy w stałym kontakcie z przedstawicielami firmy DGA, nie mamy pełnej informacji, jaka jest skuteczność działań tej firmy, ponieważ stoczniowcy nie mają obowiązku informowania jej o podejmowaniu pracy - dodała dyrektor Siwicka. - Dla nas jest to ogromny problem, jak zorganizować rejestrację stoczniowców, aby nie sparaliżować pracy urzędu i aby pozostali klienci mogli w sposób szybki załatwić swoje sprawy.

PUP w Gdyni i Wejherowie szykują się jednak na najgorsze. Z danych firmy DGA, która prowadzi program szkoleń i pośrednictwa pracy, wynika, że do tej pory zaledwie 330 z 4400 stoczniowców, którzy przystąpili do programu zwolnień monitorowanych, znalazło zatrudnienie.

Sytuacja na rynku pracy będzie tymczasem coraz gorsza. W PUP w Gdyni zarejestrowanych zostało 15 tys. bezrobotnych, co jest rekordem od wielu lat. Miesięcznie napływa zaledwie 500 ofert pracy, dwukrotnie mniej niż rok temu. Żadna nie jest ofertą w zawodzie stoczniowym. Podobnie jest w wejherowskim urzędzie pracy.

Aby urzędy się nie zakorkowały w grudniu i styczniu będą współpracować z DGA w przekazywaniu informacji.

- Karty rejestracyjne PUP stoczniowcy mogą pobrać w naszych biurach - powiedziała Anna Szymańska, wiceprezes DGA. - Informujemy stoczniowców, jakie dokumenty mają przynieść, aby się zarejestrować w urzędzie. Przekażemy informację o każdym pracowniku, jakie szkolenia przeszedł, jakie ma kwalifikacje. W porozumieniu z PUP będziemy wydawać karteczki z konkretnymi godzinami stawienia się w urzędzie, aby się nie tworzyły kolejki.

Urząd w Gdyni planuje funkcjonowanie wyłącznie dla stoczniowców w sobotę 5 grudnia. Jeśli zajdzie konieczność, otwarty będzie także w kolejną sobotę.

- Jeszcze miesiąc temu patrzyłem na to pozytywnie, lecz dzisiaj mogę mieć tylko negatywną ocenę. Program zwolnień monitorowanych nie wypalił - mówi Jan Gumiński, przewodniczący OPZZ w Stoczni Gdynia.

- O sukcesie czy porażce programu szkoleń będziemy mówić w czerwcu, kiedy program się zakończy. W grudniu się okaże, ilu stoczniowców ma zaplanowaną pracę, a ilu się zgłosi do urzędów pracy - dodała Szymańska. - Aż 40 procent deklaruje, że ma perspektywy znalezienia pracy.
Aby im to ułatwić, Gdański Związek Pracodawców zadeklarował współpracę z urzędami pracy. Będą one przesyłać informacje o stoczniowcach poszukujących pracy i ich kwalifikacjach. GZP będzie je rozsyłał do 500 zrzeszonych firm. Wojewoda pomorski Roman Zaborowski zobowiązał się do zorganizowania spotkania z udziałem firmy DGA, pracodawców i inwestorów, m.in. realizujących inwestycje związane z organizacją Euro 2012.

Wojewódzki Urząd Pracy uruchamia program wsparcia skierowany do byłych pracowników sektora stoczniowego oraz program finansowego wsparcia dla pracodawców, którzy stworzą nowe miejsca pracy.

Zima 30-lecia w Polsce, zasypie nas śnieg

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie