reklama

Gdański Obszar Metropolitalny wciąż tylko na papierze

Kazimierz Netka
Gdańskiemu Obszarowi Metropolitalnemu dużo brakuje do zwartego organizmu. Między tworzącymi go gminami nie ma nawet poprawnej łączności drogowej. Sytuacja się pogarsza. Różnice w kierunkach zagospodarowania przestrzennego są olbrzymie - wynika ze spotkania podsumowującego pierwszy rok GOM, które odbyło się w poniedziałek w Amber Expo. Wzięło w nim udział wielu samorządowców.

Zdaniem Pawła Adamowicza, prezydenta Gdańska, przewodniczącego zarządu Gdańskiego Obszaru Metropolitalnego, takich kłopotów uniknęlibyśmy, gdyby stowarzyszenie powstało w latach 90. Być może nie byłoby nieporozumień w sprawie przebiegu projektowanej obwodnicy metropolitalnej. Uporządkowanie tego rodzaju nieścisłości może kosztować sporo.

Gminy muszą się jednoczyć. Przede wszystkim trzeba rozpocząć wspólne planowanie. Koordynatorem mógłby się stać Urząd Marszałkowski - proponował prof. Piotr Lorens z Politechniki Gdańskiej. Warto stworzyć wspólne biuro planowania przestrzennego. Nie możemy też ostatecznie zamykać granic. DO GOM ciążą Elbląg, a także Starogard Gdański.

- Wspólne działanie może być niezmiernie ważne - podkreślał Wiesław Bielawski, zastępca prezydenta Gdańska. - Zwłaszcza jeżeli chodzi o starania o unijne fundusze w latach 2014-2020. Tylko skoordynowane działania mogą być atutem w rywalizacji o unijne dotacje. Gdańsk musi się jednak liczyć z tym, że o unijne wsparcie będzie walczył z około setką największych miast w Europie.

Warto się zastanowić nad zmianą nazwy - proponował prof. Tomasz Parteka z Politechniki Gdańskiej. Bylibyśmy milej widziani podczas przydzielania unijnych dotacji, gdyby w nazwie GOM był wyraz "inteligentny", czyli smart. To modne w Unii Europejskiej słowo. Dlatego kto wie, czy nie warto posługiwać się określeniem: Inteligentny Obszar Metropolitalny.

Na razie jednym z najbardziej zaawansowanych wspólnych działań jest zamawianie energii elektrycznej przez samorządy należące do GOM. Przetarg na dostawę prądu ogłoszono na całą UE. Wyniki będą znane wkrótce.

Zarejestruj się i czytaj wybrane artykuły Dziennika Bałtyckiego www.dziennikbaltycki.pl/piano

FLESZ: Elektryczne samoloty nadlatują.

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 5

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

P
Polihistor

Dalszych uzasadnień nie trzeba.

c
carlos

I NIECH TAK ZOSTANIE...TYLKO NA PAPIERZE.....

N
Nairam

ale wnioskodawca?

N
Nairam

ale wnioskodawca?

N
Nairam

ale wnioskodawca?

Dodaj ogłoszenie