Gdańsk: Kult promuje najnowszą płytę

Marcin Mindykowski
Zespół zapowiada, że na tej trasie chętnie będzie sięgał po utwory z nowej płyty "Hurra!"
Zespół zapowiada, że na tej trasie chętnie będzie sięgał po utwory z nowej płyty "Hurra!" Archiwum
Kazik twierdzi, że jemu i jego zespołowi udało się odbić od dna. Że zdołali przełamać artystyczne fatum dyptyku płyt o hiszpańskojęzycznych tytułach, którymi grupa nieudanie weszła w nowy wiek.

Że Kult nagrał najlepszy materiał od wielu lat, o ile nawet nie od czasów - nomen omen - kultowego albumu "Spokojnie" z końca lat 80. (z takimi klasykami jak "Arahja" i "Do Ani"). Wreszcie: że odnaleźli w sobie tę samą młodzieńczą pasję, energię i chęć grania, jaka towarzyszyła im na początku kariery. I choć krytycy studzą te emocje, powtarzając: "Jest dobrze, ale do szczytowych osiągnięć zespołu wciąż wiele brakuje", fani i tak z pewnością tłumnie stawią się w sobotę w Centrum Stocznia Gdańska na koncercie Kultu. Skoro bowiem robią to od lat podczas tradycyjnych, "pomarańczowych" tras grupy - także wtedy kiedy zespół ma gorszą passę - dlaczego mieliby odwrócić się od Kazika teraz, kiedy jego flagowy okręt faktycznie nabrał wiatru w żagle?

Gwoli uczciwości dodajmy też, że nagranie nawet przyzwoitej płyty w sytuacji, w jakiej znalazł się ostatnio Kult, nie było łatwe. W wyniku wewnętrznych sporów z zespołu odszedł bowiem jeden z filarów składu - Krzysztof "Banan" Banasik, którego gra na waltorni stała się jednym ze znaków firmowych grupy. Najlepszym dowodem na doniosłość jego roli w Kulcie, jest choćby fakt, że "Banana" zastąpiło aż dwóch muzyków - puzonista Jarosław Ważny oraz gitarzysta i kompozytor Wojciech Jabłoński. Kazik po raz pierwszy podjął się zaś produkcji albumu.

Ale temperaturę wokół zespołu podniosło jeszcze jedno zdarzenie. Dwa tygodnie przed niedawną premierą płyty materiał wyciekł do internetu, na co Kazik zareagował jednoznacznie - ostro piętnując fanów, którzy zdecydowali się go okraść, i wznawiając debatę o niedoskonałej ochronie dóbr intelektualnych w Polsce. Efekt marketingowy - choć w wypadku takiego artysty jak Staszewski trudno mówić o wykalkulowanych ruchach - okazał się jednak znakomity: już w dniu premiery album "Hurra!" uzyskał status Złotej Płyty.

I mimo że krytycy będą się upierać, że Kazik w tekstach już nie tak celnie i z mniejszą finezją punktuje naszą rzeczywistość, a punkowa zadziorność zespołu nie zawsze będzie w stanie przykryć słabsze kompozycje, fanom wystarczy jakikolwiek pretekst, żeby przez prawie trzy godziny bawić się na występie Kultu. Kazikowi nie zdarza się przecież grywać krótszych koncertów.

Gdańsk, 10.10, Centrum Stocznia Gdańska, ul. Doki 1 (wejście od ul. Wałowej), Godz. 20. Bilety: 40/45 zł

Najnowsze informacje o epidemii koronawirusa

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie