Gdańsk: Jaka ma być Wyspa Spichrzów?

P. Rydzyński, J. Sieński
Rewitalizacja północnego cypla Wyspy Spichrzów ma się zakończyć w 2014 roku. Będzie kosztować prawie pół miliarda złotych
Rewitalizacja północnego cypla Wyspy Spichrzów ma się zakończyć w 2014 roku. Będzie kosztować prawie pół miliarda złotych Paweł Rydzyński
Zrekonstruowania historycznej zabudowy północnego cypla gdańskiej Wyspy Spichrzów domagają się przedstawiciele stowarzyszeń i organizacji miłośników Gdańska oraz mieszkańcy miasta, którzy się podpisują pod deklaracją w sprawie jej przyszłego kształtu.

Nie podobają im się plany rewitalizacji wyspy w innym kształcie niż ten istniejący do 1945 roku, kiedy to podczas walk o Gdańsk cypel został doszczętnie zniszczony.

Pod deklaracją, przygotowaną przez Stowarzyszenie Nasz Gdańsk prof. Andrzeja Januszajtisa, podpisali się m.in. przedstawiciele Stowarzyszenia Architektów Polskich Oddział Wybrzeże, Oddziału Gdańskiego Stowarzyszenia Historyków Sztuki i Oddziału Gdańskiego Stowarzyszenia Konserwatorów Zabytków. Zbierane są także podpisy mieszkańców Gdańska. Na razie zebrano ich łącznie ponad 100, ale to dopiero początek społecznej akcji sprzeciwu wobec zabudowania wyspy nowoczesnymi obiektami. Asygnowana deklaracja ma trafić do Urzędu Generalnego Konserwatora Zabytków i do innych urzędów państwowych.

Prof. Januszajtis, znawca dziejów Gdańska, podkreśla, że szczególny niepokój budzą wypowiedzi konserwatora wojewódzkiego i przedstawicieli władz Gdańska, niechętnych odtworzeniu historycznego piękna architektonicznego i postulujących wzniesienie budynków niespełniających wymogów ochrony dziedzictwa kulturowego Gdańska. Niepokojący, zdaniem sygnatariuszy listu, jest też tryb rozpisania konkursu na koncepcję architektoniczną. "Do konkursu zaproszono wybrane pracownie, które zasłynęły, jak to określono, nowatorskim spojrzeniem na architekturę zabytkową" czytamy w apelu stowarzyszenia.

Zagospodarowaniem północnego rejonu wyspy zajmie się spółka, która prawdopodobnie na przełomie 2010 i 2011 roku zostanie założona przez miasto i firmę Polnord SA. Polnord ogłosił już konkurs architektoniczny, zapraszając do udziału w nim 10 pracowni. Mają one zaprojektować wielofunkcyjny kompleks na 2,6-hektarowym północnym cyplu wyspy. Powstaną tam m.in. apartamenty o powierzchni 25 tys. m kw., hotel i biurowiec (po 10 tys. m kw.) oraz Muzeum Bursztynu (7 tys. m kw.), które wybuduje Polnord i przekaże miastu. Projekt zakłada też wybudowanie 730 miejsc parkingowych, w tym 500 ogólnodostępnych. Całość ma kosztować ok. 450 mln zł.
Zwycięską koncepcję zagospodarowania mamy poznać w ciągu 2-3 miesięcy. Początek prac przewiduje się na II połowę 2011 roku. Cały projekt będzie ukończony pod koniec 2014 roku.

Postmodernizm zepsuje to, co w Gdańsku najpiękniejsze
Rozmowa z prof. Andrzejem Januszajtisem, prezesem Stowarzyszenia Nasz Gdańsk

Czy warto odbudowywać północny cypel Wyspy Spichrzów, będący prawie w całości ruiną?
Zachowało się tam w różnym stanie 10 starych spichlerzy i fundamenty pozostałych. Mimo ich wartości historycznej nie są umieszczone w rejestrze zabytków. Chodzi o dokładne odtworzenie brył spichlerzy, które sprawiły, że były one czymś niepowtarzalnym na świecie i decydowały o urodzie portu nad Motławą.

Planuje się jednak wzniesienie budynków z zachowaniem ich dawnych proporcji.
Wiemy, że zamiast odbudowy spichrzy i rekonstrukcji zniszczonych przewiduje się ich rekompozycję we współczesnych formach. Oznacza to, iż na wyspie mogą być zbudowane takie same karykatury architektoniczne jak hotel Hilton przy Baszcie Łabędź. Zastąpienie spichlerzy postmodernistycznymi budowlami z betonu, szkła i metalu zuboży i zepsuje to, co w Gdańsku najcenniejsze, bo ukształtowany przez wieki krajobraz portowy.

Czego się obawiają sygnatariusze deklaracji w sprawie zabudowy wyspy?
Architekci mogą doprowadzić do bezpowrotnego zeszpecenia krajobrazu starego portu. Nie można do tego dopuścić.

Wideo

Komentarze 6

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
Po wojnie ,gdy Gdańsk leżał w gruzach ówczesne komunistyczne władze chciały jego odbudowy w stylu Nowej Huty. Ówcześni Architekci a zwłaszcza Profesorowie PG przeciwstawili się -i udało się - WTEDY- w głębokiej komunie! -dzisiaj jest podobnie tylko jest mniej odważnych, żeby sie przeciwstawić a wokół tylko "tumiwisizm" Jeżeli już coś zostanie zbudowane , to nic się nie da zrobić kiedy prawnuki Pana Krauze będa mówiły po latach. " Ale to okropne, zupełnie nie pasuje do reszty NASZEGO MIASTA"
G
GB
Gdzie można wpisać się na listę?
A
Anilah
architektom namówić władców PRL-u do tego by zgodzili się przywrócić gdańskiej starówce jej dawny kształt, mimo jej 90 % zniszczenia, niż PO-wskich arogantów - odpornych na argumenty prof. Januszajtisa i innych.
g
gegroza
mimo że najgorsza będzie sytuacja gdy wszystko zostanie jak obecnie niż gdy powstanie coś nowego..
j
jestem z gdanska
Pan profesor ma całkowita rację.Trzeba odbudować wyspę w kształcie jak przed II wojną światową.Oczywiście nie da sie tego tak dokładnie wykonać. Jednakże warto pokusić się by odbudować spichlerze i inne budowle tak by wygladały jak dawniej. Co ma być w nich jak mają byc wykorzystywane to odrebna sprawa mogą to być hotele, restauracje , kawiarnie etc.Gadanie o muzeum bursztynu to tylko mydlenie oczu.Nie moze byc zgody na niszczenie tego co jest wartoscią GdAńska.Jestem przeciwko burzymurkom .Proszę sobie wyobrazić co by było gdyby dawno temu zwyciężyła koncepcja budowy zupełnie innych budynków niż odbudowa Głównego Miasta nie byłoby Długiej, Długiego Targu,etc.
K
Krytyk
i zasługuje na poparcie, którego niniejszym mu udzielam.
Dodaj ogłoszenie