Gdańsk: Biedroń jednak nie uczył dzieci tolerancji

R. Kiewlicz, J. Klein
Dzieci bawiły się dobrze, ale sama treść książki wzbudziła większe zainteresowanie u ich rodziców
Dzieci bawiły się dobrze, ale sama treść książki wzbudziła większe zainteresowanie u ich rodziców Grzegorz Mehring
Nauka tolerancji czy przekroczenie kolejnej bariery? Robert Biedroń jednak nie spotkał się z dziećmi.

Zapowiadało się gorąco, ale piątkowa promocja pierwszej w Polsce książki dla dzieci "Z Tango jest nas troje", poruszającej tematykę homoseksualności, miała spokojny przebieg.

Przed budynkiem gdańskiego Centrum Zabaw Twórczych Edward protestowało kilkunastu członków pomorskiej Młodzieży Wszechpolskiej. "Dewianci na Antarktydę" głosiły przyniesione przez nich plansze. Protest Wszechpolaków nie wystraszył rodziców. Stawiło się ich kilkunastu wraz ze swoimi pociechami, aby wysłuchać, o czym jest książka.

- Dostałam zaproszenie i jako że bywam z dzieckiem co jakiś czas w ośrodku, postanowiłam przyjść na prezentację książki o pingwinach - mówiła jedna z matek. - Młodzieży Wszechpolskiej się nie boję.
- Ta książka według mnie nie promuje homoseksualizmu, jest to po prostu historia o dwóch pingwinach, które wychowują dziecko - dodawał inny z rodziców.

- Przyszłam z dzieckiem, ponieważ byłam ciekawa tej książki - powiedziała Maria Michalska, matka niespełna dwuletniej Indii. - Nie sądzę, aby mogła zaszkodzić w jakikolwiek sposób dzieciom. Na naukę tolerancji wobec różnych przekonań czy orientacji seksualnej nigdy nie jest za wcześnie. Protesty Młodzieży Wszechpolskiej uważam za idiotyczne. Mają swoje poglądy i mają oczywiście do nich prawo. Ale nie podoba mi się taki sposób ich manifestowania. Nikt nie powinien narzucać swoich poglądów innym.

Protest Młodzież Wszechpolska przebiegł spokojnie. Całą imprezę zabezpieczało kilku policjantów. Wszyscy działacze MW przed rozpoczęciem happeningu zostali spisani przez funkcjonariuszy. Odczytane zostało oficjalne oświadczenie organizacji w sprawie promocji książki. "Okręg Pomorski Młodzieży Wszechpolskiej z zaskoczeniem i zażenowaniem przyjął wiadomość o pojawieniu się homopropagandy w polskim przedszkolu. Nie można akceptować sytuacji, w której dewiacja i zboczenie będzie przedstawiane najmłodszym jako rzecz normalna".

- Apeluję do pana Biedronia, aby zostawił dzieci w spokoju i nie bawił się w politykę w przedszkolu - mówi Paweł Oleksik, prezes Okręgu Pomorskiego Młodzieży Wszechpolskiej. - Książka jest szkodliwa. Dzieci przecież chętnie czerpią przykłady z postaci książkowych. Jeśli homoseksualiści tak bardzo chcą mieć własne dzieci, to niech dwie kobiety lub dwóch mężczyzn bez pomocy osób trzecich spróbuje mieć dziecko. Jeśli im się to uda, to proszę bardzo.

Wszechpolacy czekali na wydawcę książki o pingwinach i członka zarządu Kampanii przeciwko Homofobii Roberta Biedronia. Ten jednak, pomimo wcześniejszych zapowiedzi, nie zjawił się w przedszkolu. Przedstawiciele MW mieli prezent dla Biedronia, chcieli wręczyć mu papugę - zabawkę w kolorach tęczowych.

- Podejmiemy wszelkie, zgodne z prawem i normami społecznymi, kroki, aby tego rodzaju próby indoktrynacji dzieci nie miały miejsca - powiedział Tomasz Pałasz, wiceprezes Okręgu Pomorskiego Młodzieży Wszechpolskiej. - Jeśli takich niezdrowych inicjatyw będzie więcej, wzmożemy nasze działania. Na razie nie bierzemy pod uwagę podjęcia kroków prawnych czy złożenia zawiadomienia do prokuratury. Promocją książki o homoseksualnych pingwinach oburzone jest także pomorskie Prawo i Sprawiedliwość. Politycy apeluj o zatrzymanie "kampanii demoralizacji dzieci i młodzieży".

Także w piątek na Wydziale Nauk Społecznych Uniwersytetu Gdańskiego odbyła się debata o edukacji na temat homoseksualności. Wzięli w niej udział pedagodzy, psycholodzy oraz Robert Biedroń. Na sali zjawiło się ok. stu osób. Wśród nich byli też działacze Młodzieży Wszechpolskiej. Nie zakłócali jednak spokoju. Całe wydarzenie przebiegło bez ekscesów.

Po debacie miała miejsce projekcja filmu "Twoja mama jest lesbijką". To historia pastorki Jane Spahr, która opowiada o procesie akceptacji swojej homoseksualnej orientacji. Wczorajsze wydarzenia zapoczątkowały cykl debat na temat homoseksualności w całej Polsce. - Chcemy pokazać, jak rozmawiać z dziećmi na temat homoseksualizmu - mówi Robert Biedroń, członek zarządu Kampanii przeciw Homofobii. - Dzieci nie rodzą się nietolerancyjne, to my - dorośli - tak je wychowujemy.

Kolejna debata odbędzie się jutro w Szczecinie.

Zakochane pingwiny

"Z Tango jest nas troje" to książka oparta na prawdziwej historii Roya i Silo, dwóch samców, pingwinów maskowych z nowojorskiego zoo, które przez sześć lat żyły w stałym związku. Roy i Silo podpatrują, że inne pary wysiadują jajka, z których wykluwają się małe. Zaczynają więc wysiadywać kamień, który przypomina im jajko. Gdy zauważają to opiekunowie, podrzucają im prawdziwe jajko. Wykluwa się z niego Tango, mała córeczka pary pingwinów. Do podobnego zdarzenia doszło też w zoo w San Francisco. Pingwiny, samce Harry i Pepper, przez 6 lat były ikonami amerykańskich gejów. Związek skończył się jednak, gdy w zagrodzie z pingwinami zjawiła się samica Linda. Naj jej widok Harry porzucił natychmiast Peppera.

Zapraszamy do komentowania artykułu.

Najnowsze informacje o epidemii koronawirusa

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie