Flavio Paixao, piłkarz Lechii Gdańsk: Europejskie puchary? To jest inny świat [rozmowa]

Paweł Stankiewicz
Paweł Stankiewicz
Na zdjęciu: Flavio Paixao Przemyslaw Swiderski
Flavio Paixao, kapitan Lechii Gdańsk, mówi o rywalizacji w Lidze Europy, randze Superpucharu i o rywalizacji o miejsce w składzie.

Grałeś w europejskich pucharach ze Śląskiem, więc rywalizacja w kwalifikacjach Ligi Europy to nie będzie dla Ciebie nowość.
To jest bardzo ważne dla klubu, dla miasta, drużyny i kibiców. To jest inny świat. Mamy bardzo dobrą drużynę i stać nas na to, aby osiągnąć sukces. Za niecałe dwa tygodnie czeka nas pierwszy mecz.

Wolisz zagrać z Broendby Kopenhaga czy Interem Turku?
Nawet nie znałem terminów meczów tych drużyn. Dla mnie nie jest ważne z kim zagramy, kiedy i gdzie. Liczy się Lechia. Patrzymy na kolejne kroki, a przed nami Superpuchar, potem pierwszy mecz ligowy, a dopiero później Liga Europy.

CZYTAJ TAKŻE: Oficjalnie: Betclic nowym sponsorem piłkarzy Lechii Gdańsk!

Jesteście gotowi?
Oczywiście. Jesteśmy super przygotowani, mamy piłkarzy z doświadczeniem. W Śląsku nie było tak doświadczonego zespołu, a w Lechii mamy siedmiu, ośmiu piłkarzy, którzy grali w europejskich pucharach. W drużynie jest super atmosfera, ostatni sezon był dla nas świetny, a do nowych rozgrywek przystępujemy w pełni sił.

Lechia będzie mieć kadrę bardziej liczną. Tego zabrakło w poprzednim sezonie?
Mamy czterech nowych piłkarzy, wrócił Sławek Peszko, „Wolak” po kontuzji. Nie ma jednak, co wybiegać do przodu. Dziś to dziś i ja nie wiem, co będzie jutro. Do końca sezonu jest bardzo długa droga, a na niej mogą być kartki, kontuzje. Mamy bardzo dobrą drużynę i będzie grać od meczu do meczu. Ja jestem nastawiony optymistycznie, bo Lechia jest mocniejsza. Najważniejszym celem będzie zawsze najbliższy mecz, tak jak było w ostatnim sezonie.

Którą drogą Lechia pójdzie w najbliższym sezonie?
Dla nas wciąż liczy się najbliższy mecz, a celem jest kolejny dzień. Droga do sukcesu: następnego dnia idziesz do pracy, trenujesz, a w weekend masz mecz i walczysz o sukces. Robisz wszystko na 200 procent, a kolejne dni będą coraz lepsze. Nie ma co patrzeć na to, co będzie za 10 miesięcy, bo to daleko i nikt nie wie, co się wydarzy, tylko trzeba patrzeć na najbliższy dzień. W sobotę jest mecz o Superpuchar i to jest dla nas najbliższy cel.

CZYTAJ TAKŻE: Patryk Lipski, piłkarz Lechii Gdańsk: Rywal w eliminacjach Ligi Europy będzie w naszym zasięgu [rozmowa]

Jedni mówię, że Superpuchar to kolejne trofeum do zdobycia, a inni, że to mecz towarzyski. Jak Ty do tego podchodzisz?
To jest ważne trofeum dla kibiców i drużyny. Tylko szkoda, że taki mecz odbędzie się na stadionie, na którym może być 11 tysięcy widzów. Dla mnie to niemożliwe. Uważam, że tak nie powinno być i to jest złe, że taki mecz odbędzie się na małym stadionie. Nie tylko dla kibiców Lechii i Piasta. Bo jeśli gramy na Stadionie Narodowym w Warszawie, to tam byłoby 50 tysięcy ludzi. To jest atmosfera, która powinna być na Superpucharze, telewizja, ranga meczu i to powinno się zmienić. Ja nie mówię tego pod kątem Lechii, ale też kolejnych lat. Nie wiem kto zadecydował o tym, że mecz ma być na stadionie mistrza Polski, ale przyjmijmy, że ligę wygra w przyszłości Termalica i wtedy jedziemy do Niecieczy grać Superpuchar dla trzech tysięcy ludzi? To złe dla wizerunku polskiej piłki nożnej. Superpuchar to ważny puchar, a we Włoszech czy Anglii, to każdy mecz o trofeum jest na dużym stadionie i gra się dla 50-60 tysięcy ludzi. A ktoś ogląda w telewizji mecz o Superpuchar Polski i może się dziwić, że na stadionie jest tylko 11 tysięcy widzów, a naszych kibiców może być tylko dwa tysiące. Tak nie powinno być. Moim zdaniem trzeba poszukać innego miejsca dla Superpucharu meczu w przyszłości i daję taki pomysł.

Poprzedni sezon Lechia skończyła Pucharem Polski, a nowy chce zacząć Superpucharem?
Jedziemy do Gliwic zagrać na maksa i po zwycięstwo. To jest nasz cel.

Wielki transfer Barcelony stał się faktem. Antoine Griezmann nowym piłkarzem "Dumy Katalonii"

Press Focus / x-news

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie