Flagowe atrakcje Pomorza. Za mało promowane?

Łukasz KłosZaktualizowano 
Co trzeci polski turysta szukający atrakcyjnego letniego wypoczynku trafia do naszego regionu
Co trzeci polski turysta szukający atrakcyjnego letniego wypoczynku trafia do naszego regionu Anna Arent / Archiwum
Aby przekonać do siebie turystę, nie wystarczy już dzisiaj otworzyć pensjonat i postawić cennik na kontuarze - mówi marszałek Mieczysław Struk.

Pomorze jest bezapelacyjnym liderem wakacyjnego wypoczynku. Pokazują to kolejne dane i analizy dotyczące rynku turystycznego w Polsce. Co trzeci polski turysta szukający atrakcyjnego letniego wypoczynku trafia do naszego regionu! I niemal co piąty szukający miejsca na krótki - jednodniowy czy weekendowy - wypad. Dane Ministerstwa Sportu i Turystyki sytuują nasze województwo na pierwszym miejscu w kraju pod tym względem. A jeszcze jak dodamy do tego inne zestawienia, z których wynika, że Gdańsk jest drugim po Warszawie, względnie trzecim (w zależności od źródła) miastem w Polsce najchętniej odwiedzanym przez turystów zagranicznych, będziemy mieli obraz regionu sukcesu.
Czytaj: Pomorska oferta turystyczna najlepsza w Polsce!

***

Tyle że za tym hurraoptymistycznym obrazkiem kryją się olbrzymie wyzwania, a niejednokrotnie też... zaniedbania. Eksperci od rynku turystycznego zwracają uwagę na płytkość rynku. Że pobyt nad morzem sprowadza się do rybki w smażalni i ręcznika na plaży, a za nocleg służą własne bądź rodzinne cztery kąty, ewentualnie tanie kwatery wynajęte blisko plaży.

Stąd sezon u nas krótki i sprowadza się głównie do lipca i sierpnia, kiedy to obiekty hotelowe notują najwyższe obłożenia (rzędu 60 proc.). Poza sezonem liczba odwiedzających Gdańsk czy Gdynię drastycznie spada. Według danych Gdańskiej Organizacji Turystycznej, różnica w natężeniu ruchu turystów pomiędzy styczniem a sierpniem, czyli najmniej i najbardziej popularnym miesiącem odwiedzin Gdańska, wynosi aż 171 proc.!

Stąd też pojawiły się oddolne ruchy przymierzające się do stworzenia w Trójmieście ponadsezonowej atrakcji. - O ile południowa i środkowa cześć Polski ma, lub za chwilę będzie mieć obiekty napędzające ruch turystyczny bez względu na sezon, północna część kraju mimo ogromnego potencjału nadal takowych nie posiada. Inwestycja w obiekt łączący cechy łódzkiego Orientarium czy wrocławskiego Afrykarium oraz warszawskiego Centrum Nauki Kopernik, zarówno dla Gdańska, jak i dla Gdyni, mogłaby być remedium na malejący wraz z końcem lata napływ turystów - mówi Marta Bodys z Insight Pr, firmy analizującej rynek na zlecenie oddolnego ruchu przedstawicieli branży turystycznej.

Jeśli pod uwagę weźmiemy ruch całoroczny - a nie tylko wysoki sezon - to Pomorze na głowę biją nasi sąsiedzi z województwa zachodniopomorskiego. Jak wyliczył GUS, w całym 2015 roku udzielono tam 12,3 mln noclegów w obiektach turystycznych, osiągając obłożenie na poziomie 48 proc. (najwyższe w kraju). Druga była Małopolska, z blisko 11 mln noclegów, a Pomorze trzecie. Usprawiedliwiać nas może za to najwyższa dynamika wzrostu - na każdych 10 turystów odwiedzających Pomorze w 2014 roku przypadał o jeden więcej w kolejnym roku.

***

Warto też wspomnieć, że pomorskiemu rynkowi łatwiej niż w innych regionach przychodzi kuszenie zagranicznych gości. Rok w rok liczba przyjazdów zagranicznych rośnie wokół mocnych 10 proc., przewyższając wskaźniki ogólnopolskie. Zmienia się też paleta narodowościowa turystów zagranicznych. W 2005 roku z noclegu w Gdańsku skorzystało około 3,3 tys. Norwegów i 6 tys. Rosjan. Dekadę później tych ostatnich nocowało już 27 tys., za to Norwegów... ponad 46,8 tys. Tylko przybyszy z Niemiec ubyło w tym czasie 10 tys. Ale wydłużył się za to czas pobytu.

Turyści zagraniczni szybciej rozpoczynają sezon i później go kończą. O ile Polaka interesuje głównie lipcowe i sierpniowe wygrzewanie się nad morzem, o tyle wzmożone meldunki przyjezdnych z Norwegii, Niemiec czy Rosji zaczynają się w maju, a kończą na przełomie września i października.

Na rozwój rynku turystycznego bez wątpienia istotny wpływ miał skok infrastrukturalny Pomorza. Wyraźnie poprawiła się sieć połączeń drogowych. Już odczuwamy efekty rozbudowy Portu Lotniczego w Gdańsku - podczas gdy w 2011 roku skorzystało z niego 2,4 mln pasażerów, to ledwie 4 lata później było ich już o ponad 60 proc. więcej.

Z badań wypływa jedna przestroga - wciąż nie dysponujemy flagowymi atrakcjami, zdolnymi przebić się do świadomości turysty, polskiego i zagranicznego, albo też nie potrafimy wypromować tych, które już mamy. Przez to... tracimy miliony złotych.

Dość powiedzieć, że wśród TOP 10 atrakcji najczęściej odwiedzanych w Polsce nie ma żadnej z terenu Pomorza! W ramach badań Polskiej Organizacji Turystycznej w 2014 r. w zestawieniu szczegółowym wybijał się tylko zamek w Malborku, trzeci pod względem popularności zamek w Polsce (462 tys. gości). Tyle że to relatywnie mało w porównaniu do flagowych atrakcji Małopolski (1,35 mln gości w biletowanej części Wawelu) czy stołecznego Wilanowa (2,7 mln odwiedzających pałac).

- Cieszymy się z tych kilkuset tysięcy, ale naszym celem powinno być 2-3 miliony odwiedzających! Tak jak przystało na atrakcję o walorach europejskich, jeśli nie światowych - mówi Mieczysław Struk, marszałek województwa pomorskiego. I choć przyznaje, że wiele dotąd zrobiono, to teraz najważniejsza jest współpraca samorządów i biznesu, ale też samoorganizacja środowiska przedsiębiorców turystycznych. - Przedsiębiorcy z tej branży muszą dostrzec, że to głównie od ich zaangażowania zależeć będzie skuteczność działań na rzecz rozwoju turystyki. Już nie wystarczy otworzyć pensjonat i postawić cennik na kontuarze w recepcji.

Turysta musi otrzymać gotowy produkt - pakiet propozycji tematycznych. Do tego potrzebna jest współpraca podmiotów turystycznych, dziś nader często osłabiana przez konkurencję nastawioną na krótkoterminowy zysk.

polecane: 60 Sekund Biznesu: Niemcy najważniejszym partnerem handlowym.

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 1

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

niewatpliwa atrakcja pomorza sa ceny  - im mniejsza miescina tym wyzsze 

Dodaj ogłoszenie