18+

Treść tylko dla pełnoletnich

Kolejna strona może zawierać treści nieodpowiednie dla osób niepełnoletnich. Jeśli chcesz do niej dotrzeć, wybierz niżej odpowiedni przycisk!

Firma wykupiła agencyjną ziemię przez podstawione osoby? Rolnicy zaalarmowali ministra Plocke

Radosław Konczyński
Na Pomorzu obecnie w zasobach agencji jest 139 tys. ha ziemi rolnej
Na Pomorzu obecnie w zasobach agencji jest 139 tys. ha ziemi rolnej Anna Arent-Mendyk/Archiwum
Udostępnij:
Czy na Pomorzu państwowa ziemia, znajdująca się w zasobach Agencji Nieruchomości Rolnych, jest kupowana przez tzw. słupy, czyli podstawione osoby? Rolnicy z powiatu malborskiego podnieśli larum, że tak się dzieje, a w tle jest rzekomo duża prywatna firma.

Wątpliwości pojawiły się po przetargu zorganizowanym przez ANR na sprzedaż około 145 ha ziemi w Tralewie (pow. malborski). Grunty kupiło sześcioro miejscowych rolników za łączną kwotę ponad 11 mln zł.

Wśród nich były dwa przypadki, które zdziwiły pozostałych oferentów i tak sprawa trafiła do rolniczego samorządu, czyli Pomorskiej Izby Rolniczej. Uwagę zwrócił m.in. gospodarz, który obecnie dysponuje areałem 27 ha, a dokupił sobie prawie 40 ha za 3,2 mln zł.

- ANR wydzieliła z gospodarstwa w Tralewie 30 proc. ziemi na przetarg ograniczony, w którym mogli startować okoliczni rolnicy. Cztery osoby rzeczywiście kupiły ziemię dla siebie, ale dwie były słupami - przekonuje Władysław Sroka, przewodniczący PIR w powiecie malborskim. - Poznaję to po areale, który posiadają, i po wcześniejszych przetargach, kiedy to mogli kupić ziemię bliżej i za mniejsze pieniądze, a tego nie zrobili.

Rolnicy, kupując ziemię z zasobu ANR, mają prawo do preferencyjnego kredytu, który mogą spłacać przez 15 lat. Rzekomy mechanizm miałby wyglądać w ten sposób, że to firma będzie spłacała ów kredyt.

- Co "słup" z tego ma, to ja już nie wiem - dodaje Sroka.

Temat sprzedaży ziemi przez ANR pojawił się podczas poniedziałkowego spotkania Kazimierza Plocke, wiceministra rolnictwa, z malborskimi rolnikami w Lichnowach. Tam padło, że za "słupami" stoi duża polska firma. Skąd taki wniosek? Po przetargu widziano jej maszyny na jednym z kupionych pól.

- Stworzono sztuczny problem przez rolników, którzy mają 100 ha i więcej. Nie ma żadnych słupów. Tę ziemię kupili zwykli rolnicy - twierdzi rolnik podejrzewany o to, że działa w zmowie z firmą (nie zgodził się na podanie nazwiska). - Korzystam z usług firmy, bo tak jest taniej. Po co mam kupować ciągnik za pół miliona, który będzie do niczego za 10 lat? Kupiłem tylko niecałe 40 ha, ale odstąpiłem z grzeczności od pozostałych działek, bo chciałem, żeby inni też mieli możliwość zakupu.

Dlaczego prywatny podmiot miałby stosować nieczyste zagrywki?
- Myślę, że to jest pazerność dużych firm, które chcą mieć lokatę kapitału. Nie ma znaczenia, czy to kupuje zagraniczna firma czy polska, ale że w ogóle podstawiają "słupa" - mówi Sroka.

- Formalnie nikt do przetargu ogłoszonego przez ANR nie może mieć zastrzeżeń - mówi Jan Michalski, wiceprzewodniczący Pomorskiej Izby Rolniczej i wójt Lichnów.

Minister Plocke przyznaje, że problemem jest tutaj znalezienie takich ustawowych rozstrzygnięć, by uszczelnić system sprzedaży ziemi przez ANR.
- Idziemy w kierunku maksymalnej sprzedaży, żeby ziemia była w rękach rolników polskich - zapewnia Kazimierz Plocke.

Sprawa "słupów" pojawiła się w pierwszej połowie stycznia w Szczecińskiem. Rolnicy protestowali przed Urzędem Wojewódzkim w Szczecinie przeciw sprzedaży ziemi przez tamtejszy oddział ANR zachodnim firmom. Obcy kapitał może nabywać ziemię ANR za zgodą ministra spraw wewnętrznych i przy akceptacji resortu rolnictwa. Tam przepisy, zdaniem rolników, naruszono.

Dane o sprzedaży na Pomorzu podczas spotkania z ministrem Plocke przedstawił Włodzimierz Olszewski, dyr. Oddziału Terenowego ANR w Gdańsku.

Obecnie w zasobach agencji jest 139 tys. ha. Cudzoziemcom sprzedano zgodnie z prawem 125 ha ziemi rolnej, a podmiotom polskim z udziałem zagranicznym - 6330 ha ziemi.

[email protected]

Możesz wiedzieć więcej! Zarejestruj się i czytaj wybrane artykuły Dziennika Bałtyckiego www.dziennikbaltycki.pl/piano

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Materiał oryginalny: Firma wykupiła agencyjną ziemię przez podstawione osoby? Rolnicy zaalarmowali ministra Plocke - Dziennik Bałtycki

Komentarze 10

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

K
Kaziu
Sprawdzcie teraz ile mam ziemi! kto zgadnie? na ile oceniacie mój majątek? nigdy nie zgadniecie?:)
e
elół
Sprawdzcie lepiej ile ziemi maja zakupione posłowie i senatorowie przez słupów.
G
G
A jak mam 20 hektarów i też chciałbym kupić sobie 40 to też jestem słupem ?
Z
Zorientowany
"rolniku polski" jesteś kompletnie niezorientowany. minister a były wójt reagował. Kłopotem był obecny wójt gminy Krokowa
n
narodowiec
Rzadzacy w Polsce to nieudacznicy ,cos w rodzaju afrykanskich przywodcow . Zapomnieli o jednej rzeczy , ze zyja w Europie . Jesli maja powielac system z czarnego ladu ,to serdecznie im dziekujemy . Tusk i jego trutnie powini odejsc jak naszybciej ,bo dokonaja calkowitej zaglady prawie nie istniejacej gospodarki polskiej .
m
m
W Potęgowie w Agencji swego czasu co się najezdziłem i naprosiłem - i nic ! Nie byłem swojakiem i dupcia - nawet podania pan "szef" nie przyjął. Vivat Pawlak i kolesiostwo z PSL !
C
Chłop
Od wielu już lat władze RP pozwalają na wykupywanie Polski przez obcych, głównie niemców. Jak mamy się obronić? Żebyśmy nie zbudzili się za późno.
R
Rolnik polski
Dlaczego v-ce minister Kazimierz Plocke nie reagował gdy Ulrich von Krockow (syn junkrów pruskich),kupował majątek ziemski w Sławutowie-pałac Below w gminie Puck,pomimo,że prawo polskie zabrania sprzedaży gruntów przez które płynie rzeka(Gizdepka) oraz na ktorych znajdują się urzadzenia melioracji podstawowej(powierzchniowy zbiornik wodny).Urządzenia melioracji podstawowej zawsze są własnością Skarbu Państwa. W Sławutowie Ulrichowi von Krockow sprzedano bo istniał układ i ówczesny wójt gminy Krokowa -Kazimierz Plocke-obecnie v-ce minister to załatwiał.
Piękne ,piękne.....
j
jozef
ten wlasnie facet ma uklady z platfusamy i jest slupem przyklad w golebiewie wielkim kupil ziemie i natychmiast szprzedal ten burak nic nie robi tylko handluje ziemia jak jeszcze dlugo on bedzie sluoem to widac jak nasza wladza dziala powiem WIECEJ ZE W POLSCE ZADNA INSTYTUCJA NIE DZIALA DLATEGO MAMY TAKI BURDEL TO JEST HANBA SKANDAL DZIKI KRAJ
j
jozef
ten wlasnie facet ma uklady z platfusamy i jest slupem przyklad w golebiewie wielkim kupil ziemie i natychmiast szprzedal ten burak nic nie robi tylko handluje ziemia jak jeszcze dlugo on bedzie sluoem to widac jak nasza wladza dziala powiem WIECEJ ZE W POLSCE ZADNA INSTYTUCJA NIE DZIALA DLATEGO MAMY TAKI BURDEL TO JEST HANBA SKANDAL DZIKI KRAJ
Przejdź na stronę główną Dziennik Bałtycki
Dodaj ogłoszenie