Film o dalszych losach Hansa Klossa będzie nagrywany na Pomorzu

Robert Gębuś
Udostępnij:
"Nie ze mną te numery Brunner..." - te słowa mogą wkrótce paść w... latarni morskiej w Czołpinie (pow. słupski). Wyreżyserowania kontynuacji przygód najsłynniejszego agenta powojennej Polski podjął się Władysław Pasikowski, który kluczowe sceny filmu planuje nagrać właśnie w Czołpinie.

Do Urzędu Morskiego w Słupsku wpłynęło już pismo w tej sprawie. - Otrzymaliśmy pismo o udostępnienie filmowcom latarni i udzieliliśmy pozytywnej odpowiedzi - informuje Tomasz Bobin, dyrektor Urzędu Morskiego w Słupsku. - Teraz czekamy na odzew ze strony filmowców.

Ekipa pod koniec tygodnia chciałaby dokonać dokumentacji filmowej i reżyserskiej obiektu. Dopiero wtedy zapadnie ostateczna decyzja, gdzie rozegrają się przełomowe sceny "Klossa - podwójnej stawki". - Poza Czołpinem, w grę jeszcze wchodzi latarnia Stilo - mówi Katarzyna Stegnerska, drugi kierownik produkcji.
Szansa na to, że reżyser wybierze Czołpino, jest jednak spora. W piśmie, które trafiło na biurko dyrektora Urzędu Morskiego w Słupsku, latarnia w Czołpinie przedstawiana jest jako obiekt westchnień reżysera.

Kierownik produkcji wspomina również, że nie byłby to pierwszy filmowy epizod czołpińskiej latarni. - Latarnia w Czołpinie zagrała kiedyś w filmie "Zakochani", gdzie scenografię tworzyła ta sama scenograf, co w naszym filmie, pani Anna Wunderlich - wyjaśnia Katarzyna Stegnerska.

Według wstępnych założeń, w rolę agenta J-23 Hansa Klossa i Hermanna Brunnera wcielą się starzy znajomi ze "Stawki większej niż życie" - Stanisław Mikulski i Emil Karewicz. Nie ma jednak stuprocentowej pewności, że obaj wiekowi aktorzy spotkają się w czołpińskiej latarni. - Zdjęcia planujemy rozpocząć 15 kwietnia i wszystko jeszcze może się zdarzyć - zastrzega Stegnerska.

Zakończenie zdjęć planowane jest na 15 maja. W samej latarni filmowcy spędzą około trzech dni. Na ten czas obiekt byłby zamknięty dla ruchu turystycznego. Producent filmu deklaruje, że zapłaci za jej wynajem na czas zdjęć.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

A
Antoni Jazgarz Butrykowski
No, to teraz będą bardziej "naturalne" dialogi : "Kuźwa, nie ze mną, kuźwa, te numery, kuźwa, Brunner, kuźwa, ty świnio!"- będzie ironizował Pułkownik ( a może i Generał) Hans Kloss z niemieckiej Bundeshwery!
A kiedy remake "Czterech pancernych i psa Cywila" można się spodziewać? Bo bez tego ten przekaz "prawdziwej" historii a'la Przymanowski będzie jakiś niepełny, i dzieciarnia może zapomnieć kto tak naprawdę wygrał II Wojnę Światową. A są tylko dwa "autentyczne podmioty", Hans Kloss i czterej pancerni, o Szariku nie wspominając. To co się potem dziwić że nawet dyplomowane magistry "nauczycielki życia" o swoich mniej słynnych od Klossa Dziadkach z Wehrmachtu zapominają?
E
Emur
niezawodna dwójka dobrych aktorów pokaże jeszcze na co ich stać , brawo !!
Więcej informacji na stronie głównej Dziennik Bałtycki
Dodaj ogłoszenie