reklama

Filip Mladenović, piłkarz Lechii Gdańsk: W naszej grze nie ma kryzysu. Nie gramy słabo, ale boli, że tracimy punkty w ostatnich minutach

Paweł Stankiewicz
Paweł Stankiewicz
Zaktualizowano 
Filip Mladenović, piłkarz Lechii Gdańsk
Filip Mladenović, piłkarz Lechii Gdańsk Fot. Przemysław Świderski
Lechia Gdańsk zagra w niedzielę (godz, 17.30) z Pogonią Szczecin. Biało-zieloni nie wygrali czterech ostatnich spotkań i nie ukrywają, że chcą się przełamać.

Dla Filipa Mladenovicia seria bez zwycięstwa to nie jest kryzys. Sam piłkarz nie ukrywa jednak, że w niedzielnym spotkaniu licz na to, że Lechia sięgnie w końcu po trzy punkty.

CZYTAJ TAKŻE: Zobaczcie piękne partnerki piłkarzy Lechii Gdańsk

- Kryzys? Jeśli kryzysem jest to, że nie wygrywamy, to mamy kryzys. Ja jednak tak nie uważam - mówi zdecydowanie Serb. - W nasze grze nie ma kryzysu. Może być najwyżej kryzys wynikowy, bo zawsze chcemy wygrywać. Nie zgadzam się z tym, że graliśmy ostatnio słabo. Słabo to zagrała Wisła z Legią przegrywając 0:7. Graliśmy źle w defensywie czy ofensywie? W defensywie nie graliśmy źle. Gorzej było w ciągu ostatnich 10 minut meczów i to mnie boli, bo te spotkania mogły skończyć się inaczej. To już za nami i nie ma co do tego wracać. Gramy teraz z Pogonią i jeśli wygrany, to wszystko się zmieni.

Zawsze mówi się, że atmosferę w drużynie budują wyniki. W zespole biało-zielonych ostatnio ich brakuje, ale serbski obrońca nie widzi, żeby cokolwiek zmieniło się w szatni gdańskiego zespołu.

- Jest dobre nastawienie i nie widzę, żeby nastroje w drużynie się zmieniły. Wyniki ostatnio nam się nie zgadzają, ale taka jest liga. Jest duży ścisk, można wygrać kilka meczów i szybko pójść do góry. Nie ma paniki. Możemy poprawić się w kolejnych meczach, a to nas rozwija. Strata do lidera nie jest duża - ocenia Filip.

CZYTAJ TAKŻE: Piękne polskie WAG's

Lechia w meczu z Pogonią będzie musiała radzić sobie bez trenera Piotra Stokowca, który jest po drobnym zabiegu laryngologicznym. Zespół poprowadzi jego asystent, Łukasz Smolarow.

- To dla nas będzie trochę inna sytuacja, ale musimy sobie z nią poradzić. Trener przekaże informacje co każdy z nas ma robić na boisku. Musimy zrobić swoje na boisku. Po to trenujemy i pracujemy by wygrywać - mówi Mladenović.

Serb lepiej się prezentował, kiedy miał do pomocy na lewej stronie Żarko Udovicicia. Ten jednak nie zagra już w tym roku za czerwoną kartkę w derbach z Arką Gdynia.

- Brakuje nam Żarko, tak jak każdego dobrego zawodnika, który wypada ze składu. Kadra jednak jest szeroka i inni zawodnicy dostają swoją szansę. Ja na początku też nie grałem. Czasami trudno rozegrać akcję, bo tak jak w meczu z Cracovią nie było miejsca z przodu i piłka była rozgrywana górą - powiedział Filip.

Lechia jest przygotowana na twardą walkę o zwycięstwo. Pogoń ostatnio też ma lekką zadyszkę i w dwóch kolejnych meczach zdobyła tylko jeden punkt.

- W te lidze każdy każdego może ograć. Pogoń to fajna drużyna, która wie co chce grać i ma fajnego trenera. Nie będzie nam łatwo, ale kiedy mieliśmy łatwy mecz? Ja jestem od dwóch lat i nie pamiętam by było łatwo w jakimkolwiek meczu - zakończył Mladenović.

Złoty but: Robert Lewandowski i Kamil Wilczek w czołówce

Press Focus

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 1

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

To znaczy płacą, czy nie bo z tekstu to nie wynika, a z gry wygląda, że problem jest?

Dodaj ogłoszenie