Festiwal filmowy Gdynia 2017. Trzeci dzień 42. FPFF- W poszukiwaniu nadziei [ZDJĘCIA, WIDEO]

Jarosław ZalesińskiZaktualizowano 
Festiwal z dnia na dzień nabiera rozpędu, a festiwalowa publiczność ma coraz więcej powodów do zadowolenia, bo przybywa filmów, które dobrze się ogląda i o których dobrze się po projekcji rozmawia. Nie zawsze idzie to, co prawda, w parze, ale w przypadku filmu „Zgoda”, w reżyserii Macieja Sobieszczańskiego, udało się pożenić emocjonującą historię z głębszym przesłaniem.

Film dotyka trudnego momentu tuż powojennej polskiej historii. W 1945 roku instalująca się na „ziemiach odzyskanych” nowa władza zakładała obozy pracy, w których osadzano Niemców i Ślązaków podejrzewanych o sprzyjanie w przeszłości nazistom. Tak naprawdę jednak powód, dla którego ktoś trafiał do tych obozów, mógł być dowolny, a polskich komendantów i strażników w traktowaniu więźniów nie ograniczały żadne reguły. Podobne obozy funkcjonowały m.in. w Łambinowicach, Jaworzu czy Świętochłowicach. Ten ostatni, założony w dawnej filii obozu w Auschwitz, nazwano, nomen omen, Zgoda.

- Mieliśmy poczucie odpowiedzialności w czasie pracy nad tym filmem - mówił na konferencji prasowej po projekcji reżyser Maciej Sobieszczański. - W mówieniu o polskiej historii obowiązuje archetyp Polaka ofiary. My opowiadamy jednak o czymś innym.

Autorka scenariusza filmu stara się wyważać proporcje. Brutalnym scenom przemocy polskiej załogi obozu wobec więźniów odpowiada scena, w której ta sama załoga odkrywa zakopane płytko w ziemi ciała żydowskich więźniów filii Auschwitz. Film nie traci z oczu dawnych zbrodni, pokazuje jedynie, jak wojenna rzeczywistość, zawieszająca wszelkie ludzkie prawa i ludzkie odruchy, trwa dalej, a potrzeba odwetu bierze nad wszystkim górę. W centrum opowiadanej historii film umieszcza troje młodych ludzi, Polkę, Polaka i Niemca, przyjaźniących się przed wojną. Ich wzajemne relacje, a najgłębiej - ich człowieczeństwo dopiero teraz zostaną poddane najtrudniejszej próbie.

Zobacz też: Festiwal Filmowy w Gdyni 2017. Rozmowa z Juliuszem Machulskim [WIDEO]

- W naszym filmie nie chcemy nikogo osądzać - powiedział „Dziennikowi Bałtyckiemu” reżyser Maciej Sobieszczański. - Nie chcielibyśmy też wywoływać takiej dyskusji, jaka się przetoczyła po Jedwabnem. Nasz film ma łączyć, a nie dzielić.

Czy to się uda, czy też film „Zgoda” rozpali narodowy spór, przekonamy się już wkrótce, bo w październiku film wchodzi do kin.

Dramat ludobójstwa, i to współczesnego, jest tematem innego jeszcze filmu, pokazanego wczoraj na gdyńskim festiwalu. „Ptaki śpiewają w Kigali” to wspólne dzieło Krzysztofa Krauzego, który zmarł przed ukończeniem pracy nad filmem, oraz Joanny Kos-Krauze. Film wraca do rzezi, jaką w 1994 roku członkowie plemienia Hutu zgotowali w Rwandzie Tutsi. Same wydarzenia z 1994 roku film przedstawia bardzo oszczędnie, skupiając się na późniejszych losach uratowanej z rzezi młodej Rwandyjki, którą „przemyca” do Polski pracująca w Afryce polska ornitolog. Postać Claudine Mugambira została zagrana przez młodą rwandyjską aktorkę Eliane Umuhire. - Tak, przeżyłam to ludobójstwo - powiedziała dziennikarzom Umuhire. - W hollywoodzkich filmach na temat Rwandy na plan przyjeżdżali aktorzy z innych afrykańskich krajów. Ale to my wiemy najlepiej, co się wtedy wydarzyło.

„Ptaki śpiewają w Kigali” pokazują główną bohaterkę i cały jej kraj po głębokiej i nieprzezwyciężonej do dzisiaj traumie. Film szuka w tym świecie nadziei, o którą wcale nie jest tu łatwo. - Ludobójstwo było, jest teraz i także będzie - mówiła Joanna Kos-Krauze. - Może się zdarzyć w każdym kraju, nie jest możliwe w ramach jakiejś jednej tylko kultury.

Film, opowiadający o zbiorowej i indywidualnej traumie, sam świadomie przyjął formę porozbijaną, pokawałkowaną, z okaleczonymi dialogami. Można to uznać za jego słabość, ale tak samo dobrze za siłę.

Rzeczywiście bowiem - czy o takiej skali zła można opowiadać w uładzony sposób?

Konferencja po filmie "Ptaki śpiewają w Kigali"

Wideo

Materiał oryginalny: Festiwal filmowy Gdynia 2017. Trzeci dzień 42. FPFF- W poszukiwaniu nadziei [ZDJĘCIA, WIDEO] - Dziennik Bałtycki

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3