Festiwal dobrze pomyślany

Tomasz Lipiński, Dorota GoździewskaZaktualizowano 
Wykonanie oratorium "Juda Machabeusz" Haendla było efektownym zakończeniem udanego festiwalu
Wykonanie oratorium "Juda Machabeusz" Haendla było efektownym zakończeniem udanego festiwalu Grzegorz Mehring
Wydarzenia zakończonego w niedzielę II Gdańskiego Festiwalu Muzycznego pozwalają powiedzieć, że nie jesteśmy już półpustynną wyspą, leżącą na dalekiej północy, do której tylko co jakiś czas dociera powiew kultury ze świata.

Mamy się czym pochwalić, mamy także co konfrontować z innymi. Jeśli zapatrzeć się na cudze dokonania, można przez przypadek nie dostrzec skarbu, który kryje się tuż obok. Dostrzegli go organizatorzy Gdańskiego Festiwalu Muzycznego, którzy konsekwentnie, od pierwszej edycji, zapraszają nie tylko gości z Polski i ze świata, ale także pomorskich twórców.

Cieszy zatem udział w festiwalu zespołów Orkiestry Filharmonii Bałtyckiej, Polskiej Filharmonii Kameralnej Sopot, Polskiego Chóru Kameralnego, a zwłaszcza artystów - instrumentalistów i kompozytorów, studentów i absolwentów Akademii Muzycznej w Gdańsku. Na tle dwóch zaproszonych orkiestr, Słowackiej Orkiestry Kameralnej z Koszyc oraz świetnego zespołu muzyki dawnej Neue Düsseldorfer Hofmusik, wypadamy całkiem nieźle. Okazuje się, że w takim zestawieniu mamy także wiele do zaproponowania.

Dobrze przemyślany został repertuar koncertów festiwalowych. Nacisk organizatorów na promocję muzyki współczesnej dobrze rokuje na przyszłość. Tego typu festiwale nie powinny być jedynie przeglądem popularnych szlagierów muzyki poważnej. Dlatego mogliśmy usłyszeć podczas jednego wieczoru współczesny koncert Elżbiety Sikory w zestawieniu z VII symfonią Beethovena. Innym razem w sali koncertowej Akademii Muzycznej orkiestra Wojciecha Rajskiego wykonała "Rappel III" tej samej kompozytorki, wraz z Serenadą Karłowicza i koncertem klarnetowym Mozarta. Połączenie podczas jednego wieczoru muzyki nowej z dawną przyniosło bardzo dobry efekt. Uwypuklone zostały pewne analogie i podobieństwa tych kompozycji. Dzieła Elżbiety Sikory, która była rezydentem tegorocznego festiwalu, nie mają wiele wspólnego ze stereotypem drażniącej uszy muzyki współczesnej, a mimo to zachowują swój awangardowy styl.

Z drugiej strony wiele dzieł muzyki kameralnej pozwoliło każdemu melomanowi znaleźć coś dla siebie. Nie zabrakło wybitnych solistów, młodych, świetnie zapowiadających się, takich jak często odwiedzający Gdańsk Łukasz Długosz - jeden z najlepszych europejskich flecistów, wiolonczelista Siergiej Antonow, zwycięzca prestiżowego konkursu imienia Czajkowskiego w Moskwie, czy wreszcie Marcin Dylla, zaliczany do grona najwybitniejszych gitarzystów klasycznych, którego posłuchaliśmy w przepięknym koncercie gitarowym Joaquina Rodriga. Na finał organizatorzy wybrali wielkie dzieło oratoryjne Haendla jako efektowne zakończenie udanego festiwalu.

Dziełem tym było rzadko wykonywane oratorium "Juda Machabeusz" Georga Friedricha Haendla. W partiach solowych wystąpili: Rachel Nicholas (sopran), Hilary Summers (kontralt), Thomas Michael Allen (tenor) oraz Jarosław Bręk (bas). Komentarze do biblijnych wydarzeń zawarte były w partiach chóralnych, które bardzo przejrzyście i czytelnie wykonał Polski Chór Kameralny Schola Cantorum Gedanensis. Nad całością pieczę sprawował dyrygent Jan Łukaszewski.

Dyrygent powiódł słuchaczy w historyczną podróż, umiejętnie budując napięcia w trwającym ponad 2,5 godziny wykonaniu. Oratorium trzymało w napięciu słuchaczy do ostatniej chwili. Stylowy charakter muzyce Haendla nadawała orkiestra - Neue Düsseldorfer Hofmusik, która prezentowała bardzo wysoki poziom wykonawczy.

I choć publiczność nie wypełniła całej sali na Ołowiance, niedzielny koncert nagrodziła owacjami na stojąco. Finał Gdańskiego Festiwalu Muzycznego pokazał, iż publiczność trójmiejska już teraz jest otwarta na kolejną jego odsłonę. A ta, miejmy nadzieję, czeka nas za rok.

polecane: FLESZ: Podział Mandatów po wyborach parlamentarnych

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie