Europejska Stolica Kultury 2016. Jest szansa?

Grazyna Antoniewicz
W piątek po Gdańsku wędrowali jurorzy konkursu Europejska Stolica Kultury 2016. Od ich wrażeń i opinii zależą nasze szanse w tej rywalizacji. W Polsce o tytuł Europejskiej Stolicy Kultury starało się 11 miast, Gdańsk znalazł się w finałowej piątce, która została wyłoniona 13 października 2010 roku. W finale znalazły się: Gdańsk, Katowice, Lublin, Warszawa i Wrocław.

Goście zjawili się wczoraj rano. Zamieszkali oczywiście w hotelu Gdańsk. Pierwszym punktem programu był spacer po Starym Mieście. Podziwiali Neptuna, Zieloną Bramę i inne zabytki, zatrzymali się przed Teatrem w Oknie, gdzie właśnie trwały zajęcia z jogi.

Jurorzy konkursu zwiedzali Główne Miasto, tereny Stoczni Gdańskiej, Dolne Miasto i Zaspę. Wybrali się też w rejs tramwajem wodnym z Nowego Portu na nabrzeże Motławy. Była okazja do spotkań i rozmów z artystami, przedstawicielami świata nauki, organizacji pozarządowych i dyrektorami instytucji artystycznych.

czytaj także: Zmagania Gdańska w drodze do tytułu ESK 2016

Niespodzianką dla komisji selekcyjnej ESK okazało się podpisanie (w dawnej willi Rudolfa Patschkego) listu intencyjnego - obietnicy zaangażowania biznesu i władz samorządowych w realizację projektu ESK. W liście czytamy: "Jako przedsiębiorcy jesteśmy świadomi, że o sukcesie każdego projektu - biznesowego, społecznego, artystycznego - decyduje stworzenie śmiałej, porywającej wizji i determinacja oraz zaangażowanie w jej realizacji. Myśl przewodnia Gdańska - »Wolność Kultury. Kultura Wolności«, jako kandydata do tytułu Europejskiej Stolicy Kultury 2016, nie tylko zmobilizowała różne środowiska wokół projektu, ale daje podstawy do budowania długofalowej strategii rozwoju miasta i regionu. Dlatego solidarnie, ale też w poczuciu obowiązku i osobistego zaangażowania deklarujemy wsparcie finansowe dla projektu w przypadku uzyskania tytułu Europejskiej Stolicy Kultury w 2016 roku".

Czytaj także pod jakimi hasłami Gdańsk walczy o tytuł ESK 2016

Jurorzy spotkali się też z przebywającym w szpitalu Lechem Wałęsą. Jest on przewodniczącym Komitetu Honorowego wspierającego starania Gdańska i metropolii o tytuł Europejskiej Stolicy Kultury. Lech Wałęsa znalazł czas i siły, aby zapewnić komisję o swoim poparciu dla starań Gdańska o tytuł.
- Jury weryfikuje na miejscu nasze deklaracje - powiedział Sławomir Czarnecki z ESK. - To, obok programu zawartego w aplikacji i poniedziałkowego finałowego przesłuchania, główny element oceny. Gdańsk mocno akcentuje wymiar europejski, wyrażający się między innymi w debacie o wolności i solidarności. Stąd wizyta na terenach postoczniowych, gdzie działają Instytut Sztuki Wyspa i Europejskie Centrum Solidarności.

Tereny stoczniowe komisja zwiedzała historycznym "ogórkiem", czyli autobusem marki Jelcz, symbolem transportu miejskiego z okresu PRL. O stoczni opowiadali jej dwaj dawni pracownicy. To autorski projekt Grzegorza Klamana "Subiektywna linia autobusowa".

Przy klubie Plama goście wzięli udział w pikniku, który towarzyszył Nocy Murali.
- Wydawałoby się, że to dziwna koncepcja, w kontekście starań o Europejską Stolicę Kultury, pokazywać murale na Zaspie. Ale to przykład na to, że blokowisko może być przyjazne. Przecież w takich miejscach mieszka większość Polaków - powiedziała Elwira Twardowska, szefowa klubu Plama. - To, że do takich osiedli wkracza sztuka, kultura, w jakiś sposób je nobilituje. Ale też dobrze wpływa na mieszkańców, pokazuje inne możliwości, uczy innego stylu życia.

To ostatnia wizyta komisji w Polsce. Komisja selekcyjna była już w Lublinie, Warszawie, Katowicach i Wrocławiu. W jej składzie są Niemiec prof. Andreas Wiesand, dyrektor European Institute for Comparative Cultural Research Rumun Constantin Chiriac, wiceszef ESK 2007 w Sybinie prof. Jacek Purchla, dyrektor Międzynarodowego Centrum Kultury w Krakowie oraz Joanna Kliszek, wicedyrektor Instytutu Adama Mickiewicza w Poznaniu.

Jakie miasto zdobędzie tytuł Europejskiej Stolicy Kultury 2016, dowiemy się we wtorek, 21 czerwca.

Nie chcą, by Gdańsk został ESK

List otwarty w sprawie kandydatury Gdańska do ESK 2016 wystosowała grupa NIC O NAS BEZ NAS. W piśmie do Jose Manuela Barroso, przewodniczącego Komisji Europejskiej, członkowie grupy, która się sprzeciwia podwyżkom czynszów w lokalach komunalnych, apelują m.in., by komisja zapoznała się ze sprawą podwyżek. Proszą, by przy wyborze gospodarza ESK 2016 wzięto pod uwagę sytuację polityczno-społeczną Gdańska. - Wskazujemy też, że brak niezależnych organizacji obywatelskich i nieprzestrzeganie przez władze miasta podstawowych zasad demokratycznych rodzi obawy, że Gdańsk nie będzie w stanie zapewnić społeczeństwu twórczego i aktywnego udziału w projektach związanych z ESK - oświadczają członkowie NONBN. Zdaniem Sławomira Czarneckiego z Biura Gdańsk i Metropolia - ESK 2016, list jest działaniem wymierzonym w osłabienie szans Gdańska w staraniach o ESK 2016. - Grupa rozpoczyna rozmowę za pomocą mediów, podczas gdy my zawsze byliśmy i jesteśmy gotowi do współdziałania. Przyjmujemy list jako głos w dyskusji i jesteśmy gotowi rozmawiać o treściach w nim zawartych - mówi Czarnecki.
List trafił też do komisarza UE ds. kultury, ministra kultury i dziedzictwa narodowego i do wiceprzewodniczącej Panelu Ekspertów ESK 2016. (ewel)

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

3mam kciuki żeby nam się udało! :)