Euro 2016. Wojciech Nowiński: Dopiero teraz zaczynają się prawdziwe mistrzostwa Europy [ROZMOWA]

Paweł Stankiewicz
Fot. Anna Kaczmarz/ Polska Press
Wojciech Nowiński, były trener młodzieżowej reprezentacji Polski, z którą 14 lat temu sięgnął po mistrzostwo Europy, opowiada o Euro 2016. A także o dzisiejszym spotkaniu Polski z Chorwacją, które zadecyduje czy biało-czerwoni zagrają w półfinale.

Reprezentacja Polski piłkarzy ręcznych dziś zakończy drugą fazę grupową Euro 2016. Biało-czerwoni zagrają kluczowy mecz z Chorwacją. Początek o godzinie 20.30, a transmisja w Polsacie.

To będzie mecz o półfinał mistrzostw Europy. Biało-czerwoni wciąż mają wszystko w swoich rękach. Jeśli wygrają z Chorwatami chociaż jedną bramką, to zapewnią sobie awans do półfinału. I mogą to zrobić z pierwszego miejsca, o ile Francja pokona Norwegię.

Mecz Francji z Norwegią zacznie się dziś o godzinie 18.15. I od wyniku tego spotkania zależeć będą szanse Chorwatów. Jeśli Francja zdobędzie chociaż jeden punkt, to nasi dzisiejsi rywale stracą wszelkie szanse na awans do półfinału. Jeśli zwycięży Norwegia, to Chorwacja będzie mogła zagrać w półfinale, o ile ogra Polskę... 11 bramkami.

Polska jest już dzisiaj drużyną na medal? - zaczynamy rozmowę z Wojciechem Nowińskim.
Zobaczymy. Teraz drużynę czeka bardzo trudne zadanie. Nie będziemy grali z zespołami pokroju, przy całym szacunku, Białorusi lub Macedonii. W Chorwacji grają zawodnicy klasy światowej, a tam po prostu dobrzy i nic poza tym. Cupić, a zwłaszcza Strlek, który gra fenomenalnie, to fantastyczni skrzydłowi. Patrząc na rywali czeka nas niesłychanie trudne zadanie, ale wierzę, że uda się wygrać ten mecz, a potem jeszcze dwa o wyższym poziomie sportowym. Teraz zaczynają się prawdziwe mistrzostwa.

Zagramy z Chorwacją, która wciąż jest mocna, ale chyba już nie tak silna jak kilka lat temu?
Chorwacja to zespół, który szuka swojej nowej tożsamości. To inna drużyna od tej, w której grali chociażby Ivano Balić, Igor Vori, Blażenko Lacković. Bardzo dobrze zorganizowana jest pierwsza linia, bo Strlek i Cupić to wielka klasa. Marino Marić, nowy obrotowy, to chłopak grający od kilku lat w Bundeslidze, ale w kadrze był tylko zmiennikiem. Grali Vori albo Musa. Jest Duvnjak na środku rozegrania, jest Karacić, też doświadczony zawodnik. Boczni rozgrywający to nowi gracze, którzy próbują udowodnić swoją przydatność. Kopljar, gigant mający 210 cm wzrostu, to zawodnik europejskiego formatu. Grał w PSG, teraz w Barcelonie, a więc w klubach fenomenalnych, ale wrócił po kontuzji i nie gra tutaj dobrze. Pozostali to młodzi gracze, którzy debiutują na tak poważnej imprezie. Nikt nie wie na jakim poziomie zagrają, nawet ich trener.

Nam brakuje agresywności w grze obronnej?
Chorwaci dysponują dużą siłą ognia. Obojętnie kto się pojawia, to dysponuje silnym rzutem z daleka i na to trzeba bardzo uważać. Skrzydłowi Chorwacji żyją z szybkiego ataku, a biegają fenomenalnie. Trzeba za nimi wrócić, co nie jest łatwe. Każda zgubiona piłka będzie kończyła się próbą zorganizowania szybkiego ataku. Trzeba doskonale biegać. Polakom nie grało się dobrze z Chorwatami jeśli stawiali słynną obronę 3-2-1. Wtedy byli inni zawodnicy, a samo ustawienie nie powoduje, że ta obrona funkcjonuje dobrze. Muszą w tym ustawieniu prawidłowo funkcjonować, a tutaj były momenty, że grali dobrze, ale też młodzi się gubili.

Nie można liczyć tylko na bramkarza Sławomira Szmala...
Trochę słabiej wyszedł mu mecz z Norwegią. Nawet najlepszym bramkarzom zdarzają się słabsze dni i trzeba mieć nadzieję, że Sławkowi taki zdarzył się w meczu z Norwegią. Umiejętności rzutowe i techniczne Chorwatów są na bardzo wysokim poziomie, więc obrona będzie mocno utrudniona.

Grę reprezentacji w ataku ciągnie Michał Jurecki.
Michał jest motorem napędowym, gra wszędzie. Z Białorusią bardzo dobrze zagrał Michał Szyba, a i z Norwegami miał udane wejście. Zobaczymy w jakim stanie będzie ręka Krzyśka Lijewskiego. Polacy nie zrobili zmiany w składzie, więc liczą na powrót Krzyśka. Przydałoby się więcej wsparcia. Wszystko zależy od tego, jak Chorwaci zagrają w obronie. Jeśli wyjdą wysoko, żeby wykluczyć zagrożenie rzutowe ze strony Jureckiego i Bieleckiego, to odsłonią pole na kole dla Syprzaka. Tam Kamil będzie miał więcej przestrzeni, a utrzymanie go przez jednego obrońcę będzie ryzykowne i trudne. Jeżeli Chorwaci ustawią defensywę bliżej linii pola bramkowego, to trudniej będzie dograć piłkę do obrotowego, ale łatwiej rzucić z daleka.

Mecz z Francją był wyśmienity w wykonaniu biało-czerwonych. Trudno powtórzyć tak dobre spotkanie?
Bardzo trudno. Początek meczu był fenomenalny, a gra Sławka Szmala w bramce jeszcze lepsza. Francuzi byli liczeni na stojąco, ale wrócili do meczu, odrobili straty i znowu Sławek stanął im na drodze. Będzie bardzo trudno o powtórkę, bo cała masa czynników złożyła się na taką grę. To niezapomniane widowisko.

Mecz z Białorusią był pod pełną kontrolą, ale nie wypada tak rozgrywać końcówki spotkania.
Ostatnimi minutami byłem bardzo rozczarowany. Rozumiem, że opuścili boisko podstawowi gracze, ale ci, którzy się pojawili, nie sprostali ani sportowo ani mentalnie. Byłem zaskoczony brakiem walki, motywacji ze strony tych graczy, którzy dostali kilka minut szansy. Maciek Gębala zapłacił frycowe przez brak doświadczenia i to nie był udany występ. Jednak to młody chłopak, debiutant. Pozostali przestali mecz, a nie biegali.

Trener Michael Biegler poradził sobie z problemem środka rozegrania? Najpierw wypadł przecież Mariusz Jurkiewicz, a potem Grzegorz Tkaczyk.
Bardzo dobrze radzi sobie Michał Jurecki, ale on gra świetnie na każdej pozycji. Poprzez całe rozegranie aż po koło przez moment. Trudno mieć zarzuty do Rafała Glińskiego, który walczy na poziomie swoich możliwości. Nie zagrozi rzutem z daleka, więc szuka zwodu albo wbiega jako drugi obrotowy. Pojawia się też Bartek Konitz i od niego można oczekiwać, że zagrozi bramce rzutem z daleka, bo umie to robić i wiele razy udowadniał w lidze. Tu wykonuje inne zadania, które idą mu słabiej.

Polska już jest wielkim wygranym Euro 2016. Na razie organizacyjnie...
Absolutnie się z tym zgadzam. Wszystkie imprezy organizowane w Polsce to ostatnio wielki sukces, zarówno piłka nożna, siatkówka, czy teraz piłka ręczna. Miałem okazję rozmawiać z obserwatorami z innych państw i podkreślają niesamowitą frekwencję we wszystkich halach, nawet tam, gdzie nie ma Polaków. W Gdańsku, Wrocławiu i w Katowicach pozostałe zespoły grały przy komplecie publiczności, a to duża sztuka i sukces.

Kogo, Pana zdaniem, zobaczymy w półfinałach Euro 2016?
Bardzo trudne pytanie. Z drugiej grupy będą Duńczycy i Hiszpanie. Dwóch najważniejszych zawodników niemieckich ma kontuzje i nie widzę ich wygranej nad duńską maszyną. Ja bym bardzo chciał, żeby z naszej grupy awansowali Francuzi i Polacy.

To ma znacznie czy Polska miałaby grać w półfinale z Hiszpanią czy Danią?
Na razie bym się nie zastanawiał z kim możemy grać, ale czy będziemy w półfinale.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie