Euro 2012: Jachtem na mecze piłkarskie, nowoczesne mariny czekają na kibiców

Jacek Sieński
Należy się spodziewać, że wśród fanów futbolu, którzy przybędą do Gdańska na mecze Euro 2012, będą także żeglarze. Tym bardziej że turystyka morska w krajach nadbałtyckich nieustannie się rozwija, a z portów polskich, duńskich, szwedzkich, niemieckich, litewskich czy łotewskich można szybko dopłynąć jachtami do trójmiejskich.

Europejskie mistrzostwa piłkarskie będą imprezą na tyle atrakcyjną, iż właściciele jachtów odbywających co roku rejsy na Bałtyku zapewne chętnie zawiną do Gdańska, Sopotu albo do Gdyni.
W Polsce wciąż rośnie liczba prywatnych jachtów i łodzi żaglowych oraz motorowych. Mariny jachtowe i przystanie klubów żeglarskich pękają w szwach. Na miejsce w nich trzeba czekać nawet kilka lat. Tymczasem co roku zwiększa się liczba jachtów polskich i zagranicznych, odwiedzających w sezonie turystycznym Gdańsk i Gdynię.

- Na Euro 2012 spodziewamy się przybycia bardzo dużej liczby jachtów - nie ukrywa Rafał Grad, kierownik Mariny Gdańsk Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji w Gdańsku. - Przy pomostach pływających mamy jednak ograniczoną liczbę miejsc postojowych, bo około 80. Nie wyobrażamy sobie, aby odmawiać przyjęcia jachtów, które przypłyną na mistrzostwa. Jeżeli będzie trzeba, to zostaną one zacumowane burta w burtę. Podczas imprez żeglarskich zdarzało się, iż w naszej marinie cumowało 125 jachtów różnej wielkości. Dysponujemy też miejscami przy nabrzeżu przylegającym do ulicy Wartkiej. Do rozpoczęcia Euro 2012 gotowe będą przystanie tramwaju wodnego za Zielonym Mostem i przy Targu Rybnym, które będzie można wykorzystać także jako miejsca postojowe jachtów. Stawka dobowa za postój u nas jachtu wynosi 6 złotych za 1 metr jego długości.

Przed trzema laty Wydział Programów Rozwojowych Urzędu Miejskiego w Gdańsku przygotował koncepcję rozbudowy gdańskiej mariny. Miały powstać dwa nowe jej rejony - pierwszy nad kanałem na Stępce, a drugi - między mostami Zielonym a Krowim. W związku z tym przewidywano zwodzenie mostów Kamieniarskiego, prowadzącego na wyspę Ołowiankę, i Zielonego. Projekt ten ugrzązł w przepastnych szafach urzędu, choć miejsc w marinie brakuje i jest ona dochodowa.

Drugim centrum żeglarstwa w Gdańsku są Górki Zachodnie. Nad Wisłą Śmiałą znajdują się tam przystanie jachtklubów oraz Centralnego Ośrodka Sportu Akademickiego AZS z przystanią i hotelem oraz kompleks dydaktyczno-hotelowy z przystanią na 60 jachtów Narodowego Centrum Żeglarskiego Akademii Wychowania Fizycznego i Sportu w Gdańsku. Możliwości przyjmowania jachtów zagranicznych i polskich, z innych naszych portów, w Górkach Zachodnich są nieduże. Większość miejsc postojowych zajmują prywatne i klubowe jachty.

- Program działalności naszego centrum obejmuje różne usługi, do których należy udostępnianie miejsc postojowych dla jachtów - twierdzi dr Krzysztof Zawalski, kierownik NCŻ AWFiS w Gdańsku. - Planujemy rozbudowę naszej mariny, ale inwestycja ta, którą chcemy zrealizować przy współdziałaniu z Urzędem Morskim w Gdyni, Morskim Oddziałem Straży Granicznej oraz Morską Służbą Poszukiwania i Ratownictwa SAR w Gdyni, nie będzie jeszcze zakończona na Euro 2012. Jednakże w miarę możliwości obsłużymy jachty, których załogi przypłyną na mistrzostwa piłkarskie.
Barbara Jagiełło z warszawskiego biura stoczni Delphia Yachts, która dysponuje już przystanią i terenem nad Wisłą Śmiałą, poinformowała, że plany inwestycyjne firmy przewidują zbudowanie nowoczesnej mariny z zapleczem hotelowym w Górkach Zachodnich. Na razie działa przystań.
Trwają już uzgodnienia i przygotowywane są projekty mariny mającej oferować żeglarzom czarterującym jachty Delphia oraz przypływającym do Gdańska kompleksowe usługi mariny, łącznie z noclegami.
Oprócz marin i przystani w Gdańsku, jachty przypływające w okresie Euro 2012 będą mogły skorzystać z usług dużej, miejskiej Mariny Gdynia w porcie gdyńskim i przystani Pro Marina Sopot, przy molu, otwartej oficjalnie 6 lipca. W Marinie Gdynia przy pomostach pływających może cumować do 100 jachtów i łodzi różnej długości. Większość stanowisk postojowych przy pomostach i nabrzeżach zajmują jednak na stałe jachty klubowe i prywatne. Opłata za cumowanie wynosi 5 zł za 1 m długości jachtu na dobę. Za pranie czy odbiór śmieci trzeba płacić.

W sopockiej marinie, w trzech basenach z pomostami pływającymi, mogą cumować łącznie 103 jachty, w tym 40 o długości do 14 m i 63 o długości do 10 m. Jej budowa kosztowała 70,7 mln zł. Dotacje pochodziły z Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Pomorskiego na lata 2007-2013 (25 mln zł) i miasta Sopotu, które dodało resztę. Na molu mieszczą się bosmanat, sanitariaty i stoisko gastronomiczne.

Ceny za postój w marinie, ustalone przez firmę Pro Marina Sopot, są odstraszające. Trójmiejscy żeglarze już ogłosili, że nie mają zamiaru korzystać z jej usług. Za dobę cumowania jachtu o długości do 10 m trzeba zapłacić 100 zł, a dużego - 240 zł! Oddzielne są opłaty za pobór energii elektrycznej, korzystanie z pralni i za odbiór ścieków. Mimo wysokich opłat większość miejsc została już wykupiona przez bogatych właścicieli jachtów, głównie z głębi kraju. Dla gości, którzy przypłyną na Euro 2012, nie będzie więc czekało wiele wolnych miejsc, o ile zechcą skorzystać z tej najdroższej przystani w kraju.

Codziennie rano najważniejsze informacje z "Dziennika Bałtyckiego" prosto na Twoją skrzynkę e-mail. Zapisz się do newslettera!

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

z
zen

zeglarze miejscowi to wrzód na d... władz miast. Gdansk jest przodujacy w tym zakresie. Przegania się zeglarzy z centrum miasta. Złomy białej floty są wazniejsze niż prywatne jachty. Hostel na barce tez przegonili.

~żeglarz

w basenie jachtowym w Gdyni, okupują handlowcy sprzedający jachty motorowe wystawiając przez caly sezon swoje produkty. Skoro wlaścicielowi obiektu (UM Gdynia) bardziej oplaca się handel niż uslugę dla żeglarzy, proponyję zamknąć obiekt dla tych ostatnich.