reklama

Dzielnicowi patrioci w Gdyni

Szymon SzadurskiZaktualizowano 
Flagi narodowe są nieodłącznym elementem świąt państwowych
Flagi narodowe są nieodłącznym elementem świąt państwowych Tomasz Bołt
Duch patrioty w Gdyni nie ginie. Dbają o to rady dzielnic. Radni rozpoczęli nawet kupowanie flag narodowych dla mieszkańców

Jest 3 maja, czy 11 listopada, nastroje podniosłe, tymczasem w okolicy naszych domów flag narodowych, jak na lekarstwo - żali się Janusz Mulawka, mieszkaniec Dąbrowy. - Centrum miasta oflagowane, inne dzielnice oflagowane, a u nas nie ma nawet drzewców, żeby powiesić sztandary. Tak przecież być nie może!

Mieszkańcy osiedla swój problem zgłosili miejscowej Radzie Dzielnicy, a na efekty długo nie trzeba było czekać. Radni wpadli na pomysł, aby z własnego budżetu, za kilka tysięcy złotych, zakupić flagi i drzewce, a następnie rozdać je wszystkim chętnym. Interwencjami w Urzędzie Miasta Gdyni wymusili też, aby podczas świąt oflagowaniem głównych ulic w dzielnicy - Rdestowej, Nowowiczlińskiej i Miętowej, zajęli się urzędnicy.

- Ostatecznie doszliśmy do wniosku, że flag nie rozdamy jednorazowo mieszkańcom, aby potem nie poginęły, lecz nasza akcja będzie ciągła - mówi Irena Piotrowska, przewodnicząca Rady Dzielnicy Dąbrowa. - Co roku będziemy kupować drzewce, flagi i zakładać je w trakcie świąt na coraz większym obszarze dzielnicy. Tylko w tegorocznym budżecie zarezerwowaliśmy na ten cel sześć tys. zł. W przyszłym roku naszą akcję powtórzymy.

Radni deklarują jednak, że jeśli mieszkańcy zgłaszać będą się do rady z prośbą o udostępnienie flagi i wywieszenie jej w trakcie święta, na pewno nie odejdą z pustymi rękoma. Tymczasem niewykluczone, że za przykładem Dąbrowy pójdą wkrótce inne gdyńskie rady dzielnic.

Dyskusja na temat kupowania flag i rozdawania ich mieszkańcom toczyła się już na forum rady - przyznaje Jolanta Roszczynialska, przewodnicząca RD Orłowo. - Co roku podczas świąt narodowych przekonujemy mieszkańców do wywieszania, flag, z efektami bywa jednak różnie.

Z patriotyzmu swoich sąsiadów zadowolony jest za to Leszek Wicikowski, przewodniczący RD Chwarzno-Wiczlino. - Na Wiczlinie w dni świąt narodowych flag jest naprawdę dużo - mówi. - Nie wiem, jak wygląda sytuacja na Chwarznie, przy najbliższej okazji poproszę jednak radnych, aby to sprawdzili.

Problemu nie ma też w najbardziej ludnej dzielnicy Gdyni, Chyloni. - Mamy to szczęście, że dzielnicę przecina ul. Morska, bodaj najważniejsza w mieście, która zawsze jest oflagowana - mówi Marek Dąbkowski, przewodniczący RD Chylonia. - Flagi wywieszają też spółdzielnie mieszkaniowe i ABK. Ale pomysł radnych z Dąbrowy i tak uważam za bardzo dobry.

Urząd też Namawia

Do wywieszania flag narodowych podczas świąt państwowych, regularnie zachęca też mieszkańców bezpłatny publikator Urzędu Miasta Gdyni "Ratusz". W wydaniach poprzedzających dni świąteczne wymienione są w nim punkty, w których nabyć można sztandary. Jak się okazuje, nabycie narodowych barw nie jest astronomicznym wydatkiem.

- Standardowe flagi polskie kosztują od 17 do 20 zł - mówi Wiesław Wilczkowiak z hurtowni Polus.
- Nieco droższe są bandery. Każdy, kto chce je nabyć, musi liczyć się z wydatkiem 20-25 zł. A z patriotyzmem w Gdyni nie jest źle, bo flagi najlepiej sprzedają się przed świętami.

FLESZ: Elektryczne samoloty nadlatują.

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie