Drutex-Bytovia Bytów za rok zagra o elitę? To można obstawiać w ciemno

Zbigniew Dorawa
Fot. Piotr Krzyzanowski/Polska Press Grupa
Udostępnij:
Bez kontuzjowanego bramkarza Tomasza Laskowskiego Bytovia Bytów przystąpi do walki o utrzymanie się w gronie I-ligowców.

Drutex-Bytovia Bytów to niewątpliwie klub z wielki aspiracjami, które do tej pory chyba nieco przerastają samych piłkarzy. Po trzech latach spędzonych w II lidze, podopieczni Tomasza Kafarskiego awansowali do zaplecza ekstraklasy, w którym grają już drugi sezon.

Wiele wskazuje na to, że podstawowym celem drużyny będzie walka o utrzymanie się w I lidze, z której Bytovia powinna wyjść zwycięsko.

W rundzie wiosennej bytowska drużyna charakteryzowała się tym, że najczęściej remisowała swoje mecze. Aż dziewięć spotkań zakończyło podziałem punktów. Wygrali i przegrali zaś po pięć meczów. To pozycjonuje klub, którego prezesem jest Janusz Wiczkowski na 11 pozycji w tabeli I ligi. W ostatnim ligowym meczu również zremisowali z Olimpią Grudziądz. W tym spotkaniu wyróżniał się bramkarz Tomasz Laskowski, u którego zdiagnozowano jednak zerwanie mięśnia smukłego oraz naderwanie mięśnia przywodziciela pachwiny.

- Bramkarz będzie musiał przejść operację a to wyklucza go na pół roku z gry - informuje Wiczkowski.

W rundzie wiosennej o prawo gry na bramce w pierwszym składzie będą rywalizować były piłkarz m.in. Wisły Kraków Gerard Bieszczad i Mateusz Oszmaniec. Ten drugi wrócił już do formy po kontuzji odniesionej w zeszłym sezonie.

Szeregi drużyny zasilili m.in. Nigeryjczyk Charles Nwaogu, który gra na pozycji napastnika. Zagra również hiszpański pomocnik Omar Monterde, były gracz Legionovii Legionowo, mający za sobą występy w drużynach juniorskich Levante i Valencii. Wypożyczony na półtora roku z Lecha Poznań został Jakub Serafin. Z Podbeskidzia przyszedł pomocnik Mateusz Janeczko, który trafił do Bytovii w ramach rocznego wypożyczenia. Do drużyny trafiło razem ośmiu zawodników.

W sezonie przygotowawczym do rundy wiosennej podopieczni Tomasza Kafarskiego rozegrali dziewięć sparingów. Zwyciężyli trzykrotnie, zremisowali cztery spotkania i doznali dwóch porażek. Najważniejszym z nich jest niewątpliwie zwycięski mecz z rezerwami FC Sevillia. Mecz odbył się w czasie obozu przygotowawczego w Hiszpanii.

Można jednak dostrzec pewną prawidłowość w grze Druteksu, bo jeszcze w sezonie 2002/2003 klub grał w słupskiej klasie okręgowej. Od tego czasu miały miejsce ciągłe awanse do kolejnych klas rozgrywkowych, co trzy sezony. Ta tendencja nie jest zaskakująca, jeśli popatrzymy na stałe źródło finansowania klubu, jakim jest miejscowa firma Drutex produkująca okna. Bytowską firmę promują takie tuzy polskiej i światowej piłki jak Jakub Błaszczykowski, Andrea Pirlo, czy Philipp Lahm.

Można więc obstawiać w ciemno, że w następnym sezonie bytowiacy będą walczyć o historyczny awans do najwyższej klasy rozgrywkowej, a póki co przyglądajmy się ich grze w I lidze, bo naprawdę warto.

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

R
Rozbawiony
Kolejny KP czyli Kaprys Prezesa w tzw."ekstraklasie"? Współczesny futbol to nie tylko sport ale przede wszystkim widowisko - ilu kibiców ogląda zmagania dzielnych kopaczy z Bytowa? Średnia widownia w Bundeslidze to ponad 44tys., w Polsce 8tys. I to by było na tyle.
Dodaj ogłoszenie