Droga PGE Atomu Trefla Sopot do Piacenzy wiedzie przez Łódź

Rafał Rusiecki
Fot. Karolina Misztal
W niedzielę siatkarki PGE Atomu Trefla Sopot zagrają w Łodzi z Budowlanymi, a zaraz po meczu udadzą się w podróż do Włoch, gdzie zmierzą się z Nordmeccanicą.

Trener Lorenzo Micelli nie ma ostatnio dobrego humoru. Aby dobrze przygotować się do dwumeczu w Lidze Mistrzyń z Nordmeccanicą Piacenza obstawał za przesunięciem terminu ligowego meczu w Łodzi. Budowlani i PGE Atom Trefl nie znaleźli jednak rozwiązania. Spotkanie w Atlas Arenie odbędzie się w niedzielę o godz. 17. To oczywiście nie pomaga w kontekście przygotowań do trudnego, wyjazdowego spotkania z wiceliderkami Serie A.

- Największym problemem jest nasz napięty grafik, który uniemożliwia nam odpowiednie treningi. Mecz w Łodzi z Budowlanymi jest w niedzielę. To sporo komplikuje. Nie wiem, dlaczego liga nie pomaga jedynemu polskiemu klubowi, który może awansować do Top 6 Ligi Mistrzyń. Liga się z nami nie liczy. To jest przykre - pomstował włoski trener.

Dla dokładnego wyjaśnienia jego słów dodajmy, że w pierwszym meczu atomówki pokonały Nordmeccanicę 3:2, więc w rewanżu - w środę, 24 lutego - będą musiały zagrać o zwycięstwo (3:0 lub 3:1) lub doprowadzić do złotego seta (przegrać 2:3) i wówczas tę decydującą partię też wygrać (złoty set rozgrywany jest jak tie-break).

Od pierwszego polsko-włoskiego meczu zmieniło się jednak jeszcze to, że kontuzji nabawiła się Klaudia Kaczorowska. Przyjmująca PGE Atomu w trakcie spotkania z Legionovią niefortunnie zleciała na stopę Malwiny Smarzek i doznała skręcenia stawu skokowego.

- W meczu z Legionovią Klaudia skręciła kostkę, ale na szczęście nie jest to skręcenie bardzo poważne, chociaż wymaga obecnie rehabilitacji - wyjaśnia Katarzyna Wirkowska, rzecznik sopockiego klubu. - Cały czas obserwujemy jej postępy w rekonwalescencji i od tego w dużej mierze zależeć będzie to, czy będzie mogła zagrać w którymś z najbliższych spotkań. Na tę chwilę nie możemy ocenić, czy wesprze zespół w meczach z Budowlanymi oraz Nordmeccanicą.

A brak Kaczorowskiej w Łodzi będzie poważnym osłabieniem. Na przyjęciu mogą ją zastąpić Magdalena Damaske lub Ivana Djerisilo. Obchodząca dzisiaj 20. urodziny Damaske wciąż jednak uczy się seniorskiej siatkówki. Z kolei Djerisilo jest Serbką, a w Orlen Lidze obowiązuje limit trzech zagranicznych zawodniczek. A pewniaczki w talii Micelliego to rozgrywająca Danica Radenković, przyjmująca Maret Balkestein i środkowa Brittnee Cooper.

Dodajmy, że sam mecz w Łodzi nie będzie łatwy, lekki i przyjemny. Budowlani to średniak, ale potrafi napsuć krwi. Listopadowy mecz tych drużyn atomówki wygrały, ale 3:2.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie