Droga do autostrady A1 otwarta. Pozostaje problem rudery w Tczewie

Sebastian Dadaczyński
Z.Brucki
Całkowicie przejezdna jest wreszcie zmodernizowana droga do autostrady A1 z Tczewa do Stanisławia. Po dwóch latach robotnicy zakończyli prace na 4,5-km odcinku.

W środowe popołudnie drogowcy otworzyli nowy przejazd kolejowy w Tczewie. To na nim przez kilka ostatnich tygodni trwały prace poprawkowe. Ostatecznie kolejarze nie mieli żadnych uwag do wykonanych robót, przejazd otworzono, co ucieszyło wielu kierowców.

- Do tej pory musiałem korzystać ze starego przejazdu, którego nawierzchnia była nierówna, nie mówiąc już o słabej w tym miejscu widoczności - przyznaje Damian Kudelski ze Skarszew, który pracuje w Tczewie.

Pan Damian dodaje, że minusami było także codzienne nadrabianie drogi i tracenie czasu. A jak ocenia całą drogę do autostrady? - Bardzo dobrze, że ją zmodernizowano, bo wcześniej były tu dziury, rosły drzewa - wylicza i dodaje, że przy dużej liczbie samochodów stanowiło to ogromne niebezpieczeństwo dla wszystkich uczestników ruchu.

W ramach inwestycji położono nie tylko nowy asfalt, ustawiono latarnie, wiaty przystankowe, ale także wykonano ścieżkę dla pieszych i rowerzystów na całej długości trasy - z Tczewa aż po węzeł autostrady w Stanisławiu. Inwestorem zadania był Zarząd Dróg Wojewódzkich w Gdańsku, a wykonawcą firma Skanska.

Dodajmy, że wszystkie prace na drodze do A1 miały zakończyć się do 12 października br. W związku z niedotrzymaniem terminu codziennie wykonawcy naliczano kary, ale ich wysokość będzie dopiero obliczona.

Tymczasem mieszkańcy Tczewa zauważają, że wciąż nie rozwiązano problemu rudery na rogu ulic Jagiellońskiej i Jagiełły, która wręcz straszy wjeżdżających od strony autostrady kierowców z całej Polski. Chodzi o budynek po byłej masarni. Co prawda jest on tak zabezpieczony, że nikt nie może się do niego dostać, ale zmotoryzowani widzą wybite szyby, graffiti na ścianach, brzydką elewację.

- To paskudna wizytówka miasta. W Tczewie jest kilka takich popadających w ruinę obiektów, ale z tym powinni zrobić jak najszybciej porządek, bo stoi on przy bardzo ruchliwej trasie i na pewno źle działa na przyjezdnych - komentuje jedna z mieszkanek osiedla Suchostrzygi.

- Ta rudera stoi tu już od kilku lat. Miałam nadzieję, że w czasie modernizacji drogi do autostrady A1 zostanie wyburzona, ale nie zdążono się z tym uporać. Szkoda, bo teraz może zwiększyć się ruch, skoro trasa do A1 jest w pełni otwarta i dobrze się nią jedzie - dodaje inna mieszkanka Suchostrzyg.

Budynek po byłej masarni należy do samorządu miasta. W 2010 r. magistrat kupił ten obiekt za nieco ponad milion złotych w ramach komorniczej licytacji. Władze przekonują, że mają pomysł, jak rozwiązać problem budowli.

- Nieruchomość, na której znajduje się masarnia, i sąsiednia działka zostały połączone w ramach przygotowania do sprzedaży - tłumaczy Małgorzata Mykowska, rzecznik prezydenta Tczewa. - Łącznie powierzchnia działki, która będzie oferowana do sprzedaży, wynosi teraz ok. 5800 m kw. Przetarg ma zostać ogłoszony na początku przyszłego roku. Cena wywoławcza to ponad 2,1 mln zł. Działka będzie przeznaczona pod budownictwo mieszkaniowe.

Możesz wiedzieć więcej! Zarejestruj się i czytaj wybrane artykuły Dziennika Bałtyckiego www.dziennikbaltycki.pl/piano

Rewolucja w aptekach. Farmaceuta jak lekarz?

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

b
bełciarze

ten budynek musi tam być !! chodzimy tam obciągnąć bełta i ewentualnie się wysr.ć!! nie ruszać!!

Dodaj ogłoszenie