Dramatyczne przyspieszenie poszukiwań bliźniaka genetycznego dla 12-letniej Milenki z Gdańska

Dorota Abramowicz
Dorota Abramowicz
W Dniu Dziecka pamiętaliśmy o prezentach, zabawach i atrakcjach dla najmłodszych. Nie powinniśmy jednak zapominać o dzieciach, które muszą walczyć o najcenniejszy dar - o życie. Takim małym wojownikiem jest 12-letnia Milena z Gdańska, która czeka w szpitalu na znalezienie swego genetycznego bliźniaka.

O Milenie, która przed trzema laty zachorowała na ostrą białaczkę szpikową, pisaliśmy przed dwoma miesiącami. U małej gdańszczanki - na pozór wyleczonej w grudniu 2020 r. - wiosną doszło do nawrotu choroby. Jedyną szansą dla dziecka jest obecnie przeszczep komórek macierzystych. Niestety, nikt z rodziny nie może zostać dawcą. W akcję poszukiwania bliźniaka genetycznego dwunastolatki zaangażowało się już wiele osób, w tym koleżanki i koledzy z jej klasy, ich rodzice, znajomi, sąsiedzi, przyjaciele i ludzie całkiem obcy. Przyjaciele ze szkoły nagrali nawet poruszający film, który został zamieszczony na stronach społecznościowych.

Mimo starań Milena nadal czeka w szpitalu. Pod koniec maja na stronie "Power of Milena", założonej przez rodziców na Facebooku, pojawiły się niepokojące informacje o stanie zdrowia dziewczynki:

"Już trzy tygodnie w bólu - pisali rodzice. - Narastał z każdym dniem. Ból buzi, gardła, języka, ból kości szczęki, żuchwy, kości policzkowych. Narastał i nie odpuszczał... Ból ciągły, nieustanny, na moment dający się opanować, zmniejszyć lekami. Powracający... Wyniki badan krwi zgodnie z oczekiwaniami - mocno spadły. Momentami dawały nadzieję i rosły, żeby następnego dnia znowu spaść. Bezradność..."

- Na szczęście w ostatnich dniach stan córki zaczął się lekko poprawiać - mówi pan Andrzej, ojciec Mileny. - W ubiegły czwartek mimo poparzonej od chemioterapii buzi, udało się jej otworzyć usta i wypić łyk wody. Zaczęły też poprawiać się wyniki, a co najważniejsze - ból już jest mniejszy.

Nadal jednak niezbędny jest przeszczep. Na początku maja lekarze wysłali pełną dokumentację Mileny do Poltransplantu. Tamtejszy zespół koordynuje poszukiwania niespokrewnionych dawców szpiku i krwi pępowinowej ze wstępnym przeszukaniem rejestru szpiku i krwi pępowinowej. Najpierw w kraju, potem w Europie, a następnie na całym świecie.

- Im więcej osób w bazach dawców, tym większe szanse na szczęśliwe zakończenie poszukiwań - twierdzi ojciec dziewczynki. - Dlatego w imieniu naszej córki i naszym nieustannie apelujemy o zgłaszanie się potencjalnych dawców.

Dawcą komórek macierzystych z krwi lub szpiku może zostać każdy zdrowy człowiek pomiędzy 18. a 55. rokiem życia, ważący powyżej 50 kg. Wystarczy zarejestrować się na stronie Fundacji DKMS, by otrzymać przysłany na adres domowy pakiet rejestracyjny z instrukcją, jak samemu pobrać wymaz.

Milenie można pomóc, wchodząc na link: Milenka znowu walczy z białaczką.

Kiedy choroba wróciła, Milena powiedziała rodzicom, że wierzy, iż znajdzie się dla niej dawca komórek macierzystych. Poprosiła, by nie płakali, bo to nic nie da. I dodała, że trzeba walczyć, że od zamartwiania się jeszcze nikt nie wyzdrowiał.

Milenka jest prawdziwą wojowniczką. Jednak w tej walce musi u jej boku stanąć wielu nieznajomych ludzi. Być może wśród nich znajdzie się genetyczny bliźniak.

Dramatyczne przyspieszenie poszukiwań bliźniaka genetycznego...

Polska szczepionka prawie gotowa

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie