Dom jest jak organizm i też może zachorować [ROZMOWA]

Edyta Okoniewska
Z Ryszardem de Janauis Święćkowskim, właścicielem Biura Obsługi Inwestycji de Janauis BP w Kościerzynie rozmawia Edyta Okoniewska

Sezon budowlany rozpoczął się na dobre. Czy prawo budowlane przewidziało jakieś zmiany czekające na inwestorów?
Jak zawsze szumne zapowiedzi pozytywnych zmian dla inwestorów okazują się wydmuszką. Praktycznie niewiele się zmieniło. Kiedyś wymagana formalnie decyzja pozwolenia na budowę, zastąpiona została zgłoszeniem - gdzie inaczej aniżeli w przypadku decyzji, pozwolenia nie są wymagane zgody tzw. mediodawców do projektu. Wiadomym jednakże jest to, że nikt ze zdrowo myślących inwestorów nie rozpocznie budowy nie mając pewności, że gestorzy sieci doprowadzą do jego inwestycji (budowy) mediów (wody, prądu itp.). Niestety jestem pewny, że rzekomego zrewolucjonizowania prawa budowlanego jak nie ma, tak i zapewne długo jeszcze nie będzie. Reasumując, na korzyść inwestora nasze prawo (nie tylko zresztą budowlane) jak nie działało, tak nadal nie działa.

Dzisiejsze budownictwo bardzo różni się od tego sprzed kilkunastu lat. Jakie technologie zasługują na szczególną uwagę?
Prym wiodą wszelkie kierunki i prądy związane z ekologią i ergonomią naszych domów. Renesans przeżywa budownictwo z drewna pełnego ( tzw. bali - szczególnie zajazdy, bary, restauracje), spore zainteresowanie jest tzw. Kanadyjczykami - czyli budownictwem szkieletowym. Niezmiennie prym wiedzie jednak budownictwo tradycyjne - murowane. Coraz mocniej wchodzą na rynek tzw. „domy z paczki”. Czyli gotowe domy z elementów prefabrykowanych do szybkiego montażu.

Wiele uwagi podczas budowy domu poświęca się jego ociepleniu. Jaka grubość styropianu jest najbardziej polecana i czy to prawda, że kładąc zbyt grube ocieplenie na ściany budynku możemy „przedobrzyć”?

Oczywiście że tak - dom to taki mały organizm. Jeśli zamkniemy go w zbyt ciasnym i grubym ubraniu, może nam on „zachorować”. Zbyt szczelne zamykanie przegród tak pionowych, jak i poziomych może skutkować podobnymi reakcjami jakbyśmy zamknęli się w worek foliowy. Chodzi o to, by budynek oddychał. Ważna jest odpowiednia wentylacja i tego typu sprawy. Zasadniczo na Kaszubach przeważa technologia ocieplania ścian płytami styropianowymi lub rzadziej wełną mineralną. Żeby nie przedobrzyć z ociepleniem naszego domu trzeba brać pod uwagę kilka czynników m.in. grubość muru, z jakich materiałów jest postawiony, jaką zastosujemy stolarkę zewnętrzną etc. Zasadniczo ściany zewnętrzne spełniają wymagania ochrony cieplnej, gdy współczynnik przenikania ciepła U = 0,3 W/(m2·K). Jednak podczas docieplania powinno się dążyć do osiągnięcia współczynnika przenikania ciepła U = 0,25 W/(m2·K). Na naszym terenie najczęściej stosuję się styropian o gr. powyżej 12 cm.

W jaką z nowoczesnych technologii warto zainwestować?

Technologie, które są na rynku tak związane z odzyskiem ciepła, jak i wykorzystaniem innych naturalnych czynników, dla funkcjonowania naszego domu są obecne dzisiaj dosłownie wszędzie. Domy hybrydowe, ekologiczne, pasywne etc. Wachlarz rozwiązań i nowych technologii jest przeogromny. Powinniśmy zainwestować w technologie, które powodują dla nas ograniczanie kosztów eksploatacji i co bardzo ważne - są przyjazne dla środowiska. W naszym domu mamy czuć się dobrze, ale także ważne jest to, by zwracać uwagę, by nasze działania nie uprzykrzały życia sąsiadom.

Sporo uwagi poświęca się elewacji. Jakie tynki zapewnią najlepsze wrażenia wizualne i oczywiście praktyczne?
Tak jak w życiu tak i w budownictwie bywają „mody”. Elewacja to najczytelniejsza wizytówka naszego domu, ponieważ to ona daje obraz przynajmniej zewnętrzny naszych gustów. Boleję nad tym, że niestety wielu z nas ma „zły gust” tak w doborze elewacji, jak i jej kolorystyce. Nieład i chaos panujący w tym względzie jest bardzo widoczny. Indywidualizm każdego z inwestorów bierze często górę nad estetyką ogólną dla danego siedliska lub osiedla. Dla mnie zawsze inspiracją są kolory naturalne, które podobały się także naszym dziadkom i pradziadkom.

Co zrobić, żeby nowo budowany dom był przyjazny środowisku, a jednocześnie nie stał się zamkniętą puszką?
Człowiek jest częścią natury, i dlatego też zawsze uważałem, że dom przyjazny człowiekowi powinien być jak najbliżej człowieka i jego potrzeb. Dla wielu z nas ekologia i ergonomia idą w parze, a zagadnienia związane z prawidłowym funkcjonowaniem domu w otaczającym go środowisku są sprawą podstawową. Dlatego też ciągle i nieustannie szuka się takich rozwiązań w budownictwie, by w jak najmniejszym stopniu ingerować w otaczające nas środowisko. Nowoczesne rozwiązania budowlane pozwalają na wzajemne współistnienie siedlisk ludzkich, jak i naturalnego środowiska. Przykładem jest chociażby Kanada lub państwa skandynawskie, gdzie od lat tak właśnie kreuję się budownictwo proekologiczne i niweluje się problemy z zakresu koegzystencji człowieka i otaczającej go przyrody. Podkreślę jeszcze raz, że nieodzownie jesteśmy częściami natury i środowiska. Dlatego też musimy o tym pamiętać, projektując czy później eksploatując nasz dom.

Co dziesiąty Polak kupuje podróbki

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

T
Tadeusz Zabrocki

Super ;-) Pozdrawiam!!!

Dodaj ogłoszenie