Dla potrzebujących z Sopotu Wielkanoc już się rozpoczęła

Ewa Andruszkiewicz
Adam Wojnar/Polskapress
Tradycyjny żurek, biała kiełbasa, bigos i jajka w majonezie - przy tak suto zastawionym stole spotkali się dziś (w sobotę) potrzebujący z Trójmiasta w siedzibie sopockiego Caritas. Do świątecznego śniadania zasiadło ponad 300 osób. Były też życzenia i wspólna modlitwa. Pokarmy pobłogosławił abp Sławoj Leszek Głódź.

- Pamiętajmy, że każde święta to wspólnota. Jeżeli ludzie nie czują się we wspólnocie, to my popełniamy grzech zaniedbania. To jest nasza powinność - mówił abp Głódź. - Ludzi potrzebujących, ubogich nie powinniśmy się wstydzić, dlatego że i syty Nowy Jork, i tłusta Bruksela, i Paryż również ich ma, mamy ich także w Trójmieście, a nawet w kurorcie. Ale ten poranek jest radosny, wiosenny i pogodny. Wesołych Świąt! Alleluja, alleluja, alleluja!

Jak co roku, dla potrzebujących właśnie to śniadanie było okazją, by poczuć ciepło rodzinnej atmosfery, której na co dzień im brakuje.

- Bigosik już zjadłem, teraz na talerzu mam jeszcze pasztet, sałatkę i jajko. Wszystko pyszne. Bardzo lubię tu przychodzić, jestem osobą niepełnosprawną z Sopotu i spotykam tu swoich znajomych. Dzięki temu jestem spokojniejszy i radosny - przyznał Roman Doroszek, uczestnik dzisiejszego spotkania.

Zgromadzonych gości przywitał wojewoda pomorski, Dariusz Drelich.

- Chciałem życzyć Wam wszystkiego dobrego. Niech nie tylko odradza się przyroda, niech zmartwychwstały Chrystus odradza też nasze serca. Jestem dzisiaj z Wami, tak samo, jak byłem w grudniu, ale myślę, że w tak dobrej atmosferze będziemy spotykać się jeszcze częściej - mówił wojewoda Drelich.

Głos podczas uroczystości zabrał też prezydent miasta.

- Od wszystkich mieszkańców Sopotu i Trójmiasta, księdzu arcybiskupowi, wszystkim księżom, opiekunom, wolontariuszom dużo zdrowia, pomyślności, żeby także od nas do nich płynęły te życzenia. I żeby zawsze był Caritas, żeby miał się nami kto opiekować. Szczęść Boże! - mówił prezydent Karnowski.

Jak podkreślał dyrektor Caritas, ks. Janusz Steć, tradycja świątecznych spotkań trwa już bardzo długo i trwać będzie na pewno przez następne lata.

- Rzeczywiście biednych nie brakuje, ale na szczęście nie brakuje też ludzi dobrej woli. Szczególnie w takim świątecznym czasie to odczuwamy. Ale przecież jadłodajnia Caritas codziennie karmi tych, którzy tu przychodzą, dlatego chcemy Bogu dziękować, ale też ludziom, bo jest za co - mówił ks. Steć.

Każdy kto wyszedł ze śniadania, otrzymał też świąteczną paczkę. Znalazła się w nich żywność, owoce, słodycze, ciasta.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie