Dla kogo derby Pomorza - Chojniczanka czy Bałtyk?

W. Piepiorka, M. Lange
W rundzie jesiennej Bałtyk (białe stroje) wygrał z Chojniczanką 1:0 po golu Łukasza Kowalskiego w doliczonym czasie gry. Chojniczanie pałają żądzą rewanżu
W rundzie jesiennej Bałtyk (białe stroje) wygrał z Chojniczanką 1:0 po golu Łukasza Kowalskiego w doliczonym czasie gry. Chojniczanie pałają żądzą rewanżu Anna Arent - Mendyk
W sobotę o godz. 14 drugoligowe derby Pomorza w Chojnicach - czwarta w tabeli Chojniczanka podejmie szósty Bałtyk Gdynia. Obydwa zespoły - w mniejszym lub większym stopniu - myślą o włączeniu się do walki o awans do pierwszej ligi. Mecz zapowiada się zatem ciekawie nie tylko z tego względu, że jego stawką jest miano trzeciej piłkarskiej siły na Pomorzu. Obie drużyny po prostu potrzebują zwycięstwa.

Mecz z Bałtykiem będzie dla Chojniczanki pierwszym spotkaniem o punkty w rundzie wiosennej. W ubiegłym tygodniu chojniczanie zainkasowali trzy punkty za walkower w meczu z Polonią Słubice, która wycofała się z rozgrywek. Bałtyk na inaugurację wiosny zremisował bezbramkowo w Gdyni z Ruchem Zdzieszowice. Trener Chojniczanki Grzegorz Kapica oglądał to spotkanie z trybun i zdradził tylko, że jego zdaniem lepsi byli goście. Nie oznacza to jednak, że jest pewny zwycięstwa, o które kibice prosili podczas poniedziałkowej prezentacji, śpiewając "Tylko zwycięstwo, z Bałtykiem tylko zwycięstwo!".

- Wszyscy wiemy, że czeka nas 90 minut twardej walki. Możemy obiecać jedno - łatwo Bałtyk w Chojnicach mieć nie będzie - mówi Kapica. - Z szacunku dla przeciwnika zawsze zostawiam wynik sprawą otwartą, natomiast wiemy o co gramy i zrobimy wszystko, żeby po tych 90 minutach móc powiedzieć, że rzeczywiście zrobiliśmy, co do nas należy i wygraliśmy to spotkanie.

Kapica w meczu z Bałtykiem nie będzie mógł skorzystać tylko z Szymona Gibczyńskiego, który co prawda próbował wrócić do normalnych treningów po lekkim skręceniu kostki podczas jednego ze sparingów rezerw, ale wciąż odczuwa ból w stawie. W kadrze jest za to Szymon Kaźmierowski, który nie trenował przez kilka dni z powodu choroby, ale od czwartku pracuje na pełnych obrotach. Serb Aleksandar Atanacković, który dopiero w poniedziałek wrócił z Belgradu (zmarła mu matka), też jest skory do gry. W meczowej osiemnastce nie zmieścili się Damian Trzebiński i Bartosz Kaśnikowski.

Kadra Chojniczanki na mecz z Bałtykiem: Krzysztof Baran, Mateusz Szafrański - Artur Andruszczak, Grzegorz Jakosz, Tomasz Lenart, Michał Mikołajczyk, Robert Sierant - Aleksandar Atanacković, Konrad Hajdamowicz, Szymon Matuszek, Paweł Noga, Tomasz Parzy, Tomasz Pestka, Marcin Trojanowski, Sławomir Ziemak - Szymon Kaźmierowski, Marek Kowal, Jacek Magdziński.

Kadrę meczową znamy. Pozostaje pytanie - kto wyjdzie w pierwszej jedenastce? Wszystko zależy od tego, czy trener Kapica zdecyduje się na grę z jednym napastnikiem i pięcioma pomocnikami, czy klasycznym systemem 4-4-2. Wiele wskazuje, że zdecyduje się na ten pierwszy wariant. Wówczas najbardziej prawdopodobny wyjściowy skład to: Baran - Andruszczak, Sierant, Jakosz, Mikołajczyk - Pestka, Parzy, Matuszek, Ziemak, Hajdamowicz - Kaźmierowski.

- Na boisko wyjdą ci, którzy zagwarantują odpowiedni poziom i zwycięstwo, bo przecież po to wszyscy gramy - tak, pytany o skład, odpowiada Grzegorz Kapica. - Zwracam uwagę na to, że dopiero zaczynamy rundę i czeka nas 17 spotkań. Ważne, żeby w tym czasie wszyscy byli zdrowi, bo jestem przekonany, że są oni w stanie zagwarantować ten poziom, o który nam chodzi.

Szkoleniowiec Bałtyku Jacek Grembocki ma przed meczem w Chojnicach komfortową sytuację. Żaden z jego podopiecznych nie narzeka na urazy. Nikt też nie będzie pauzował za kartki. Jeśli jednak on i jego podopieczni myślą o wywalczeniu w Chojnicach punktów, to muszą zaprezentować się zdecydowanie lepiej, niż przed tygodniem w spotkaniu z Ruchem. I zapewne dojdzie do kilku roszad, w porównaniu z wyjściowym składem na mecz z jedenastką ze Zdzieszowic. Przede wszystkim w ataku oraz w środku pomocy. Na boisku z pewnością, jeśli nie w wyjściowym składzie, to jako zmiennik, pojawi się Michał Michałek. Napastnik Bałtyku zapewne będzie mocno zmobilizowany - jesienią w meczu z Chojniczanką przestrzelił rzut karny, który o mało nie kosztował gdynian utraty 2 punktów.

W zespole panuje bojowa atmosfera i piłkarze zapowiadają, iż chcą powtórzyć wynik z jesieni, kiedy to Bałtyk wygrał z Chojniczanką 1:0 po golu w 93 minucie autorstwa Łukasza Kowalskiego.

Pojedynek z Chojniczanką to także ważny sprawdzian dla trenera Jacka Grembockiego. Jednym z głównych zadań, jakie postawiono przed zatrudnionym w przerwie zimowej szkoleniowcem, była poprawa gry zespołu w meczach wyjazdowych. Bałtyk zdołał bowiem wygrać w tym sezonie zaledwie dwa mecze na wyjeździe z dziesięciu rozegranych.

Piłkarze Chojniczanki tylko dwa razy - w czwartek i piątek - trenowali na głównej płycie stadionu przy ul. Mickiewicza 12. Tydzień przed spotkaniem boisko zostało odśnieżone, a potem przez kilka dni schło. Jak na tę porę roku i problemy z drenażem, które wszyscy w Chojniczance mają w pamięci, boisko prezentuje się całkiem nieźle.

Dla kibiców Bałtyku klub z Chojnic przeznaczył 175 biletów. Spotkanie zostało uznane jako mecz podwyższonego ryzyka, w związku z czym w dniu meczu zamknięty będzie parking przy ul. Mickiewicza oraz ulica Okrężna. Przy wejściu na stadion będzie też trzeba okazać dowód tożsamości, a na wejściówki wpisać imię, nazwisko oraz numer PESEL. Kasy biletowe w dniu meczu będą otwarte od godz. 10.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie