Derby Trójmiasta. Wokół meczu Arka – Lechia. Wygrała nienawiść

JCZZaktualizowano 
Derby Trójmiasta. Złudne były nadzieje tych, którzy myśleli, że skończy się najwyżej na wymianie tak zwanych uprzejmości. Wywaliło wszystko, co kumulowało się nie tylko w ostatnim tygodniu, ale i na przestrzeni pięciu lat. Niedzielny mecz Arka Gdynia – Lechia Gdańsk zapamiętamy z fruwających rac, wyrwanych krzesełek oraz zdemolowanego ogrodzenia.

- Co za niesmak po derbach Trójmiasta – pisze nowy-stary prezes PZPN, Zbigniew Boniek. Ponoć miał być na meczu, ale jednak się nie zjawił. Może i dobrze. Ominęła go coś, przy czym Legia – Lech w finale Pucharu Polski na Narodowym wydaje się być ledwie incydentem. Bo w Gdyni nieustannie rzucane race rzeczywiście trafiały celu. Przypominało to grę w dwa ognie: kto nie zrobił uniku, ten został trafiony.

Tak wygląda stadion Arki po derbach [NOWE ZDJĘCIA]

Z racji tego, że Arka w ostatnich latach nie grała w Ekstraklasie na derby przyszło czekać całkiem długo. Bojówki przez ten czas jednak nie próżnowały. Cztery lata temu usłyszeliśmy o pobiciu… dzieci z Lechii (i ich rodziców), a na początku zeszłego roku o ataku na pociąg z kibicami Arki z Tczewa. Mniejszych akcji, kiedy zamalowywano graffiti albo napadano na osiedla też było wiele.

Napięcie ponownie urosło nie dopiero wczoraj, gdy wypłynęła lista fanów Lechii z biletami na sektory Arki, ale wcześniej - tydzień temu, kiedy zrabowana została oprawa żółto-niebieskich i nazajutrz rozszarpana podczas meczu Lechia – Piast. Przejmując ją połamano nogi osobie, która przy niej pracowała. Równie agresywnie zostali potraktowani ci, którzy dzisiaj popołudniu jechali obwodnicą Trójmiasta, by wspierać Arkę. Mobilizacja policji na nic. Z drugiej strony 1200 prewencyjnych i latający helikopter pozwoliły zachować względny spokój przed samym stadionem w Gdyni, jaki i w innych newralgicznych miejscach publicznych.

Derby Trójmiasta Piotr Hukało

Kibice Lechii tradycyjnie przy okazji derbów zebrali się na Monciaku w Sopocie. Stamtąd pojechali kolejką SKM do stacji Gdynia Redłowo. Na swój sektor weszli około godziny 17. Jak tylko się na nim pojawili, zaczęli rzucać czymkolwiek się dało w stronę sektora „Tory”. Organizator przeczuwał zadymę w powietrzu i wezwał kordon policji, który sytuację uspokoił, ale tylko na moment. Żaden z uczestników „gry w dwa ognie” nie robił sobie nic z obecności mundurowych. Odpalone race fruwały raz w jedną, raz w drugą stronę. Gospodarze odpalali swoje, gdy tylko widzieli, że goście prezentują sektorówkę. Chcieli najwidoczniej zniszczyć ją tak samo, jak tydzień temu zniszczono ich płótno. Nie udało się. Race ekspresowo zostały odrzucone z powrotem.

Jedna raca, druga, piąta, dziesiąta. Czy ktoś chociaż pomyślał, że może trafić niewinne dziecko? Na jednym z wrzuconych do sieci nagrań widać, że na "Torach" też byli bardzo młodzi ludzie.

W tak zwanym międzyczasie prezentowane są oprawy. Najpierw Arka. Całą „Górkę” zakrywa sektorówka „Forza Arka” z herbem klubu. Dym z flar nie chce opuścić murów stadionu, ale też nie przeszkadza w planowym rozpoczęciu spotkania. Młyn po kilku minutach zjeżdża z płótnem i zaczyna palić zdobytą flagę Lechii. Na ogrodzenie wystawia kilkadziesiąt (setkę?) szalików, które niebawem podzielą jej los. Jest racowisko.

Derby Trójmiasta Aleksandra Sieczka

Pod sektorem gości dalej to samo: raca jedna, druga, trzecia i piętnasta. Czy ktoś aby nie ucierpiał?

Lechia prezentuje swoją pierwszą z trzech opraw. To sektorówka a na niej śmierć z kosą. Na transparencie obok czytamy: „Bezwzględni grapieżcy”. Część odpalonych stroboskopów za moment posłuży do gry w dwa ognie.

Są i po raz kolejny race. Jedna ląduje na murawie, pozostałe na trybunach. Gdzieś pali się krzesełko.

Wjeżdża druga sektorówka pod hasłem „Trójmiejska Rzeźnia”. Pada gol dla Arki. Lechiści wkurzeni. Odpalają race – trzy zostają rzucone na boisko, reszta w trybunę „Tory”. Znowu mamy dwa ognie. Spiker apeluje o spokój, ale wie, że to wszystko na nic. Tego nikt już nie powstrzyma – nawet policja.

Tymczasem w siedzibie Ekstraklasy SA Komisja Ligi w trybie pilnym podejmuje pierwsze kroki. Domaga się zajęcia stanowiska i wyjaśnień od obu klubów. Grozi surowymi karami. Decyzja na pewno w środę. Uczestnicy gry w dwa ognie bawią się dalej. Nic ich nie obchodzą ewentualne konsekwencje. Przepadną ciekawe wyjazdy? Trudno. Trzeba będzie płacić? E tam, przecież nie ze swojej kieszeni!

Lechiści przed zakończeniem pokazują jeszcze jedną sektorówkę (najmniej udaną). Na stadionie zostawiają po sobie trwały ślad. To naprędce zrobione graffiti na murze sektora gości: „Trójmiasto jest nasze”. Przedtem pokazują jeszcze nową flagę – „Gdynia”. Arkowcy wkurzeni. Na trybunie GOSiR jakaś bliżej nieznana grupa wyłamuje słupki, które utrzymują siatkę chroniącą kibiców i krzesełka przed nieudanymi strzałami piłkarzy.

Koniec meczu. Nareszcie odlatuje morowy helikopter.

Wideo

Materiał oryginalny: Derby Trójmiasta. Wokół meczu Arka – Lechia. Wygrała nienawiść - Gol24

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 25

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.
l
lechista

Arka Gdynia brudna świnia

p
panja

twoja ortografia jest hańbą na całą europę

Ś
Świnia

"Na trybunie GOSiR jakaś bliżej nieznana grupa wyłamuje słupki, które utrzymują siatkę chroniącą kibiców i krzesełka przed nieudanymi strzałami piłkarzy."

Grupa kibiców Arki, ale wstyd napisać? Szczurek zapłacił?

s
sss superfly

Chyba kolego inny mecz ogladales wiekszosc nerwowych sytuacji miala miejsce z udzialem braci Paixao którzy prowokowali raz za razem , najczesciej wlasnie wymienionego Sobieraja co skonczylo sie z reszta slusznie czerwona kartka. Podobnie pan Peszko wchodzil w nogi jak w maslo i prowokowal dziw ze nie dostal drugiej zoltej kartki na która zaslugiwał.

Ś
ŚLĄZAK

SZOK SZOK - KOSZTY NAPRAWY ZDEMOLOWANEGO STADIONU TO SKROMNIE KWOTA 100.000 TYSIĘCY ZŁOTYCH a MOŻE i WIĘCEJ ZNAJĄC CENY KRZESEŁEK a GDZIE ROBOCIZNA w POSTACI DEMONTAŻU i MONTAŻU - NIE WSPOMNĘ O RESZCIE NAPRAW . PREZESIE PZPN - ROZWIĄZAĆ OBA KLUBY i DEGRADACJA DO """C""" KLASY - NAZWY LOGA I HISTORIĘ KLUBÓW ZASTRZEC w ODPOWIEDNIM URZĘDZIE i MINISTERSTWIE SPORTU - PZPN-IE . HAŃBA NA CAŁOM EUROPĘ - POWTÓRKA Z MADRYTU w TRÓJMIEŚCIE - NIC DODAĆ NIC UJĄĆ . KARAĆ KARAĆ KARAĆ .

k
kibic

Arka nie pobila żadnych dzieci. Oberwało się zabłąkanemu w Redzie rodzicowi... Po tym zdaniu już zrezygnowałem z dalszego czytania...

K
Kuba

Jakbyś poczytał trochę więcej, to wiedziałbyś, ze nikt nikomu nie połamał nóg, a to były tylko plotki, tak samo ponoć zniszczone zostały jakieś rzeczy dla dzieciaków, a ostatecznie w oficjalnym komunikacje (nie pamiętam czy policja, czy właściciele hali) powiedzieli, że nikt nie został poszkodowany a szkody zamykają się w 1000zł.

I co byś tego nie pomylił z tym, że pochwalam jakiekolwiek z tych zachowań(czy to włamanie na hale, czy to dewastacja stadionu)

K
Kuba

Dobra dobra, ale jak już uprawiać dziennikarstwo, to chociaż rzetelnie.
"Przejmując ją połamano nogi osobie, która przy niej pracowała. " - nikomu nie połamano nóg, a typ sam sobie połamał, jak uciekał.
Jeszcze moglibyście napisać ze spalili hale i zrobili inne rzeczy, ale policja parę dni po incydencie wydała komunikat, że nikt nie został ranny w wyniku działań PSEUDOkibiców, a straty zamykają się w 1000zł.

Dodam tylko, że nie pochwalam ani wybryków przed meczem, ani tych na meczu.

O
Okok

Krzesełka zdemolowane są w sektorze kibiców Lechi. Kazdy kto był na meczu ma swoj profil łatwo jest zidentyfikować gdzie kto siedział i co robił., Są kamery stadionowe i film z helikoptera. Za zdemolowanie sektora obciazyć tych którzy demolowali jak i również kare którą bedzie musial zapłacic klub powinni ponięśc ci bandyci bo inaczej ich nie można nazwać. Dziwne że po pierwszych ekscesach kibiców Lechii Policja która stała i przygladała sie biernie nie interweniowała- nalezało opróznic sektor gosci na samaym poczatku.

x
xxx

Siatkę od przodu sektora gości by zrobili a nie bufory, żeby się nie rzucali to by 30m musiały mieć, trochę wyobraźni deb.lu

P
Paranoik jesteś?

Deb.l, nic ci się nie stanie, święto było, w angli takiej atmosfery nie było od 20 lat a ty masz to na żywo na wyciągnięcie ręki. Ja byłem, nikomu nic się nie stało, a było super, żałuj boidupo

k
kolo

skąd ta nienawiść między kibicami? wystarczy spojrzeć na to co dzieje się poza stadionem. Ludzie którzy przejęli flagę i połamali nogi osobie która przy niej pracowała pokazali że zamiast mózgu mają beton w głowie tak jak i cały sektor lechii. To co dzieje się na obwodnicy - kolejny przykład taniego betonu, Zorganizowany wjazd na dzielnice - o tym się nie pisze. To wszystko pokazuje że w gdańsku jest niewielu kibiców. Większość to kibole z wbudowanym betonem którzy nie wiedzą co znaczy doping na stadionie.

W
WIŚLAK

gonić tą biało-zieloną kurwe i pedała śląska !!!

b
bydlun

Na race jest tylko jeden sposób i wcale nie należy karać zamykaniem sektorów,zakazami wyjazdów tylko kara finansowa z karą ujemnych punktów dla klubów, wtedy zniknie zmowa kibiców z zarządem i służbami ochraniającymi mecze.

k
kibic

faulował, prowokował, wydzierał się nie tylko na Lechistów ale na wiele razy na sędziego!!! Boiskowy bandyta. Zasłużył co najmniej na dwie czerwone!

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3