reklama

Derby Trójmiasta w piłce nożnej. Arka Gdynia i Lechia Gdańsk na murawie, a kibice z wypiekami na twarzach na trybunach i przed telewizorami

Rafał Rusiecki
Rafał Rusiecki
Zaktualizowano 

Wideo

Zobacz galerię (1 zdjęcie)
PKO Ekstraklasa. Bez względu na sportowy poziom naszej najwyższej klasy rozgrywkowej derby Trójmiasta rozpalają kibiców z całego Pomorza. To wydarzenie, którym interesują się nawet ci, którzy rzadko bywają na piłkarskich stadionach. Bilety na mecz w Gdyni lub Gdańsku rozchodzą się jak ciepłe bułeczki. Jednych i drugich interesuje to, czy będą "sąsiedzi". W 43 derbach Trójmiasta w Gdyni zorganizowanej grupy sympatyków Lechii Gdańsk jednak zabraknie.

Arka Gdynia - Lechia Gdańsk. Derby Trójmiasta to wielkie oczekiwania

Wśród najbardziej zagorzałych kibiców Arki Gdynia i Lechii Gdańsk funkcjonuje przekonanie, że nieważne jest miejsce w tabeli ligowej, jeśli w grę wchodzi starcie z rywalem zza miedzy. Tego rywala trzeba ograć, by zaskarbić sobie sympatię trybun. Czasami jest to wręcz irracjonalne żądanie. Szczególnie, kiedy obie drużyny dzieli różnica sportowej klasy. Kibice przywołują wtedy jedno z najpopularniejszych powiedzeń Kazimierza Górskiego: Dopóki piłka w grze, wszystko jest możliwe. Zawodnicy mają dawać z siebie po prostu więcej i więcej. I tak przez 90 minut.

A fani żółto-niebieskich i biało-zielonych są żądni dużych emocji. Świadczy o tym tempo sprzedaży biletów. Na najbliższych derbach w Gdyni, zaplanowanych w niedzielę, 20 października o godz. 15, może na trybunach zasiąść komplet widzów.

- Mamy udostępnionych łącznie 13 549 miejsc na mecz derbowy - wyjaśnia Tomasz Rybiński, rzecznik prasowy Arki Gdynia. - W przypadku nazwijmy to normalnych spotkań bilety sprzedawane są w ciągu jednego-dwóch, maksymalnie trzech dni. Na derby sprzedaż rozpoczęliśmy wcześnie i już w ciągu pierwszych dwóch dni było duże zainteresowanie biletami. Ludzie się spieszą, aby zająć lepsze miejsca. Dla kibiców gości zarezerwowanych jest 740 miejsc. Zapowiada się, że w dniu meczu w kasach nie będzie biletów.

Od środy, 16 października wiadomo jednak, że decyzją wojewody pomorskiego, a na wniosek komendanta wojewódzkiego policji, zorganizowana grupa kibiców Lechii Gdańsk na stadion się nie dostanie.

Piłkarze w derbach Trójmiasta nogi nie odstawiają. To żadna nowość. Podobnie jest przecież w derbach Krakowa, gdzie Wisła mierzy się z Cracovią, derbach Śląska, gdzie spotykają się Górnik Zabrze i Ruch Chorzów, czy w derbach Łodzi, gdzie grają Widzew z ŁKS-em. W dotychczasowej historii spotkań sędziowie cztery razy karali czerwonymi kartkami lechistów i arkowców. Jako pierwszy, 30 marca 1969 roku w Gdańsku w meczu III ligi derby przedwcześnie zakończył Stanisław Musiał. Piłkarz Lechii otrzymał ją już w 7. minucie spotkania! W kolejnych derbach "czerwo" zobaczyli jeszcze Janusz Makowski, Paweł Kapsa i Flavio Paixao (po stronie Lechii) oraz Wasilij Smirnych, Bartosz Ława, Miroslav Bożok i Tadeusz Socha (po stronie Arki).

Derby Trójmiasta. Faworytem najczęściej była ostatnio Lechia Gdańsk

W niedzielę, 20 października na stadionie miejskim w Gdyni dojdzie do 43. konfrontacji Arki i Lechii. Będzie to także 14. spotkanie na poziomie ekstraklasy (rozpoczęły się one od sezonu 2008/2009). To właśnie pierwsze starcie w najwyższej klasie rozgrywkowej - 3 października 2008 roku na starym stadionie przy Olimpijskiej w Gdyni - wiązało się z wielkimi oczekiwaniami względem piłkarzy Arki. Dowodzona przez trenera Czesława Michniewicza drużyna wyglądała zdecydowanie lepiej "na papierze". Dariusz Żuraw, Bartosz Karwan, Dariusz Ulanowski, Marcin Wachowicz i spółka nie udźwignęli ciężaru gatunkowego tego meczu. Zaskoczył Paweł Buzała, który w 64. minucie wyprowadził jedną z pierwszych i jak się później okazało najważniejszych akcji meczu, a Lechia wygrała w Gdyni 1:0.

Drugi raz, kiedy przed meczem derbowym wyżej stały akcje Arki Gdynia, nastąpił 13 kwietnia 2018 roku. Wówczas Lechia Gdańsk do końca walczyła o utrzymanie się w gronie najlepszych drużyn w kraju. Każdy punkt był dla niej na wagę złota. Arka balansowała w środku stawki, ale nie musiała stresować się aż tak bardzo. Na murawie nowego stadionu w Gdyni lepsi okazali się jednak lechiści. Zaczęło się od dobrze wykonanego rzutu karnego przez Mateusza Szwocha, ale później dwoma bramkami odpowiedzieli gdańszczanie - Steven Vitória i Flávio Paixão.

Każde pozostałe derby Trójmiasta na poziomie ekstraklasy, w mniejszym lub większym stopniu, miały swojego faworyta z Gdańska. Lechiści skrzętnie to wykorzystywali, dokumentując swoją przewagę bramkami. Przoduje w tym wspomniany Flávio Paixão, który ma na koncie już sześć trafień w derbowej historii spotkań i zrównał się tym samym z Jerzym Kruszczyńskim (także Lechia Gdańsk).

Arka Gdynia ostatni raz wygrała derbowy mecz przed własną publicznością 4 listopada 2007 roku, kiedy to zwycięstwo 1:0 strzałem w 79. minucie spotkania dał jej Grzegorz Niciński. To jednak wydarzenia z ówczesnej II ligi (obecna I liga). W ekstraklasie arkowcy najlepsze wyniki mieli później u siebie. Te najlepsze rezultaty to jednak tylko remisy: 2:2 (1 maja 2011 roku), 1:1 (30 października 2016 roku) oraz 0:0 (2 kwietnia 2019 roku). Szczególny wymiar miał mecz z 1 maja 2011 roku, w którym Arka była najbliższa wygranej. Dramatyczne, końcowe minuty tego spotkania są wspominane w Gdyni do dziś.

Ostatni, bezbramkowy remis zakończył dobrą serię derbów Trójmiasta, w których padały bramki. 0:0 było wcześniej przy Traugutta w Gdańsku 10 października 2007 roku (ówczesna II liga). 20 października 2019 roku w Gdyni ponownie faworytem będzie Lechia Gdańsk, która walczy o czołowe lokaty w ekstraklasie. Rozbitą, znajdującą się w strefie spadkowej Arkę Gdynia ma scalić i wyprowadzić na właściwe wody serbski szkoleniowiec Aleksandar Rogić. Czy 38-latek zdoła zmienić mentalnie żółto-niebieskich w ciągu nieco ponad tygodnia pracy?

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 3

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Przed wyborami kibice Lechii kupili 740 biletów .Po wyborach Pisowski wojewoda zabronił kibicą Lechii wstępu na trybuny

G
Gość

[wulgaryzm] sie w leb!!!!

G
Gość

Nie grzejcie tych derbów, to zabawa dla wariatów. Każdy wie, że lechiści podpłacali derby i się nabijali z arkowców

Dodaj ogłoszenie