Czy w związku ze wzrostem zachorowań na COVID-19 na Pomorzu planowane jest wyznaczenie żółtych lub czerwonych stref?

Dorota Abramowicz
Dorota Abramowicz
Archiwum Polska Press
Udostępnij:
Wprawdzie w poniedziałek 17.08.2020 liczba nowych 52 zachorowań była niższa od niedzielnego rekordu (85 przypadków), ale nadal setki osób pozostają na kwarantannach. Czy w związku z poważnym wzrostem zachorowań na COVID-19 na Pomorzu planowane jest wyznaczenie żółtych lub czerwonych stref w naszym województwie? Rozmawiamy z dr. Jerzym Karpińskim, pomorskim lekarzem wojewódzkim.

Czy w związku z poważnym wzrostem zachorowań na COVID-19 na Pomorzu planowane jest wyznaczenie żółtych lub czerwonych stref w naszym województwie?
Mam nadzieję, że nie będzie u nas takich stref. Kończy się okres urlopowy. Z analizy dokonanej wspólnie z Inspekcją Sanitarną wynika, że sezon turystyczny jest głównym czynnikiem wpływającym na wzrost liczby zakażeń SARS-CoV-2 na Pomorzu. Ogniska w zakładach pracy, w rejonach turystycznych były właśnie tym spowodowane. Doszło do poważnego rozluźnienia dyscypliny społecznej, która nadal jest niezbędna w sytuacji, gdy mamy do czynienia z wirusem 5-10 razy bardziej zakaźnym, niż wirus grypy.

Liczę, że we wrześniu odczujemy wyraźną poprawę, a liczba zachorowań będzie utrzymywać w okolicach 30 nowych przypadków dziennie.

We wrześniu? Wtedy dzieci ruszą do szkół i dopiero wtedy wirus może zacząć hulać!
Stosowanie wszystkich zasad, które minister edukacji, w konsultacji z Głównym Inspektorem Sanitarnym, wprowadził w szkołach , powinno nas przed tym zabezpieczyć. Konieczna jest zwiększona odpowiedzialność starszych uczniów, zwłaszcza licealistów i studentów, którzy w razie pojawienia się nawet lekkich objawów przeziębienia powinni pozostać w domach, zgłosić się do lekarza, a w razie jakiegoś niepokoju, zawiadomić sanepid. Wówczas szkoła i uczelnia zapewnią im zdalne nauczanie. W szkołach podstawowych odpowiedzialność ta dotyczy rodziców. Dzieci z objawami przeziębieniowymi powinny zostać w domach i uczyć się zdalnie. Konieczny jest oczywiście dystans społeczny i częste mycie dłoni.

Trudno będzie wytłumaczyć małym dzieciom, by nie biegały i nie krzyczały na przerwach.
Widzę tu dużą rolę nauczycieli. Podczas krzyku wirus się szybciej roznosi i należy to przekazać uczniom. Zdaję sobie oczywiście sprawę, że nie będzie to łatwe - dzieci rozpiera energia - ale dla rozwoju fizycznego i psychicznego uczniów pozostanie w domach jest o wiele bardziej szkodliwe.

Wróćmy do obecnej sytuacji. Wprawdzie w poniedziałek (17.08.2020) liczba nowych 52 zachorowań była niższa od niedzielnego rekordu (85 przypadków), ale nadal setki osób pozostają na kwarantannach, czekając na wyniki badań. Czy spodziewa się pan wystąpienia nowych ognisk?
Nadal trwa upalny sierpień, a odpoczywający tłoczą się na plażach i deptakach, jak śledzie w beczkach. Bez dystansu, bez jakiejkolwiek ochrony. I jest to duże zagrożenie. Wirus wykluwa się 5-10 dni bez żadnych objawów. Stąd te nowe ogniska, na pozór pojawiające się znikąd, które dopiero po dochodzeniu sanepidu można jakoś powiązać. Jedyną rzeczą, która przy obecnym wzroście niesie nieco optymizmu jest brak poważnych zachorowań. Nie mamy na Pomorzu pod respiratorami osób z ciężką niewydolnością oddechową.Wielu chorych przechodzi infekcję bezobjawowo lub z lekkimi objawami.

Pojawia się jednak kolejny problem z tzw. ozdrowieńcami, o których zapomniał system. Osoby, które pokonały COVID-19, mają poważne kłopoty z sercem, układem krążenia, płucami, neurologiczne. Nie trzeba objąć ich specjalną opieką?
Rzeczywiście, powikłania wirusa bywają bardzo ciężkie, najpoważniejszym jest zwłóknienie płuc. Ministerstwo Zdrowia podjęło już prace związane z tym problemem.

Myślę, że najpóźniej za dziesięć dni zostanie wydany komunikat, dotyczący jednolitych zasad postępowania z osobami, których dotknął SARS-CoV-2 , zwłaszcza tych, które mają powikłania. Muszą być one objęte inną opieką, niż pozostali pacjenci. Jest to specyficzna sytuacja, wymagająca stałych badań i analizy skuteczności dotychczasowego leczenia.

Czy nas obciążony już system opieki zdrowotnej wytrzyma napływ covidowych weteranów?
Wytrzyma, choć wymaga to mobilizacji wśród pracowników ochrony zdrowia. Muszą oni dokładnie wiedzieć, jaka jest procedura postępowania. Działam w zespole, w którym jest także wojewoda pomorski i kierownictwo naszego NFZ, który na szczeblu Ministerstwa Zdrowia, z udziałem konsultantów krajowych i przedstawicieli Narodowego Funduszu Zdrowia opracowuje strategię dla całego kraju. W naszym województwie wszystkie te osoby znajdą opiekę i będzie jasne, jak z nimi postępować.

Czy w najbliższych tygodniach przekroczymy na Pomorzu granicę stu zachorowań dziennie?
Moim zdaniem nie. Będziemy zbliżać się do setki, ale jej nie przekroczymy. Za to co będzie jesienią - jeszcze nie wiemy.

Najnowsze informacje z regionu o zagrożeniu koronawirusem!

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Rosjanie atakują swoich

Wideo

Komentarze 17

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
17 sierpnia, 22:37, Gość:

Czas najwyższy

18 sierpnia, 4:03, Gość:

Zapowiadana przez najwyższych urzędników "nowa normalność" może wkrótce spełnić twoje oczekiwania, z naddatkiem...

"Nowa Zelandia. Chorzy i ich rodziny będą zamykani pod przymusem w obozach Korona.

W Nowej Zelandii powstają obozy koncentracyjne, przepraszam, izolatoria dla osób z kowidem. Z powodu zarejestrowania w ubiegłym tygodniu zawrotnej liczby 13 nowych przypadków w Nowej Zelandii, rząd natychmiast wdrożył środki przymusu. Na kwarantannę w obozach Korona będą wysyłani dorośli oraz dzieci, które zgodnie z obowiązującymi przepisami mogą być oddzielane od rodziców bez ich zgody️.

Chwila, czyżby foliarze spiskoriowcy znowu mieli rację?

„To może być najbezpieczniejsze miejsce dla Ciebie, Twojej rodziny i Twojej społeczności, jeśli wynik Twojego testu będzie pozytywny” - grzmi oficjalna narracja rządu dotycząca obozów koronacyjnych w Nowej Zelandii.

Tutaj film z ogłoszeniem dr Bloomfield https://www.facebook.com/watch/?v=294382141890782

Obywatel traci wszystkie prawa obywatelskie, jeśli on lub członek bliskiej rodziny otrzymają pozytywny wynik testu. Nie będzie mógł wrócić do domu, dopóki władza nie uzna tego za właściwe, co otwiera szerokie wrota do nadużyć. W ten sposób można testować i przetrzymywać kogo się zechce w nieskończoność. Świat stoi na głowie, a prawa obywatelskie zależą wyniku śmiesznego testu, który nawet nie jest przeznaczony do diagnozowania wirusa koronki. Można chyba zaryzykować stwierdzenie, że nawet przestępcy zachowują więcej swoich praw."

https://unser-mitteleuropa.com/neuseeland-erkrankte-und-familien-werden-zwangsweise-in-corona-lager-gesperrt/

18 sierpnia, 7:00, Gość:

Ale ty masz zryty łeb. Nie da się czytać tych twoich idiotyzmó. Ciebie powinni osadzic w izolatorium, matole. A poza tym, Nowa Zelandia jest jedynym krajem, który sobie poradził z epidemią.

Jak nie możesz skojarzyć i powiązać prostych faktów z otaczającej cię rzeczywistości to jak możesz zrozumieć prosty tekst?

G
Gość

"Koronawirus. Co o nim wiemy po sekcji zwłok

Kto jest najbardziej zagrożony śmiercią po zarażeniu się koronawirusem? Niemieccy patolodzy już to wiedzą.

Na początku kwietnia na stronie internetowej Instytutu Roberta Kocha (RKI) w Berlinie można było znaleźć informację o unikaniu sekcji zwłok osób zmarłych na koronawirusa. Później jego władze zmieniły zdanie w tej sprawie. Wiceprezes Instytutu Lars Schaade podkreślił, że zwłaszcza w przypadku pojawienia się nowych zachorowań, należy przeprowadzać jak najwięcej sekcji przy zachowaniu niezbędnych środków ostrożności.

"To była pomyłka", powiedział prezes Federalnego Związku Niemieckich Patologów Karl Friedrich Buerrig o wycofanym już w międzyczasie zaleceniu RKI, by unikać sekcji zwłok osób zmarłych na koronawirusa. W przypadku wszystkich nowych chorób zakaźnych sekcja zwłok jest bardzo ważna dla ustalenia ich przyczyny oraz przebiegu, co odnosi się także do choroby COVID-19, podkreślił Buerrig.

Wielka baza danych w Hamburgu

Nie wszyscy patolodzy trzymali się początkowego zalecenia Instytutu Roberta Kocha. Największą bazą danych uzyskanych w wyniku sekcji zwłok zmarłych na COVID-19 dysponuje obecnie Klaus Pueschel, dyrektor Instytutu Medycyny Sądowej, działającego przy klinice uniwersyteckiej w dzielnicy Hamburga Eppendorf. "Możemy uczyć się od zmarłych na korzyść żywych", podkreślił.

Od 22 marca do 11 kwietnia przeprowadził sekcje zwłok 65 osób zmarłych na koronawirusa. 46 z nich chorowało wcześniej na płuca, 28 miało za sobą choroby innych organów wewnętrznych, 10 cierpiało na cukrzycę albo otyłość, 10 miało raka, a 16 - demencję. Niektórzy zmarli wykazywali objawy wiecej niż jednej z tych chorób. W tej chwili hamburska baza danych zawiera informacje zebrane podczas ponad stu sekcji. Wszystkie potwierdzają, że żadna ze zmarłych osób nie chorowała tylko na COVID-19, za to wszystkie miały stare problemy z układem krążenia, podwyższonym ciśnieniem, miażdżycą, cukrzycą, rakiem, chorobami płuc albo nerek, względnie z marskością wątroby.

Mimo to, jak podkreśla Pueschel, koronawirusa należy traktować poważnie, chociaż szeroko rozpowszechnione obawy przed nim uważa za przesadzone. Jak twierdzi, COVID-19 nie jest "żadną szczególnie groźną chorobą zakaźną". Niektóre ograniczenia obowiązujące rodziny zmarłych podczas pogrzebu są, jego zdaniem, nieuzasadnione. "Co prawda nie należy całować zwłok, ale członkowie rodzin mogą je obejrzeć, a nawet dotknąć, o ile tuż po tym starannie umyją ręce", mówi.

Sekcje zwłok we Włoszech i Szwajcarii

Zebrane przez Pueschela dane pokrywają się z danymi uzyskanymi przez włoskie Ministerstwo Zdrowia, ale nie opartymi na wynikach sekcji zwłok, a jedynie na przebiegu choroby 1738 osób zmarłych na COVID-19. Aż 96,4 procent z nich wykazywało objawy przynajmniej jednej, innej choroby. Najczęściej chodziło tu o podwyższone ciśnienie (70 procent), cukrzycę (32 procent) i zaburzenia układu krążenia (28 procent). Średni wiek zmarłych wynosił we Włoszech 79 lat, a w Hamburgu 80 lat.

Także wszystkie z 20 zmarłych osób, których sekcję przeprowadził dr Alexander Tzankov w klinice uniwersyteckiej w Bazylei w Szwajcarii, cierpiały na podwyższone ciśnienie. Ponadto większość z nich miała dużą nadwagę. Dwie trzecie z nich miały także kłopoty z sercem, a jedna trzecia chorowała na cukrzycę. Mimo to dr Tzankov nie uważa COVID-19 za chorobę, którą można by uznać za łagodną. "Gdyby nie COVID-19, wszyscy ci pacjencji mogliby prawdopodobnie żyć dłużej. Może godzinę, może dzień, tydzień albo cały rok", powiedział..."

https://www.dw.com/pl/koronawirus-co-o-nim-wiemy-po-sekcji-zwłok/a-53550153?maca=pl-Facebook-sharing

G
Gość

Profesor Gut

"Chorowaliśmy na koronawirusa już dawniej i nawet o tym nie wiedzieliśmy?"

https://www.youtube.com/watch?v=IH3LqtivbAg

G
Gość
17 sierpnia, 22:37, Gość:

Czas najwyższy

18 sierpnia, 4:03, Gość:

Zapowiadana przez najwyższych urzędników "nowa normalność" może wkrótce spełnić twoje oczekiwania, z naddatkiem...

"Nowa Zelandia. Chorzy i ich rodziny będą zamykani pod przymusem w obozach Korona.

W Nowej Zelandii powstają obozy koncentracyjne, przepraszam, izolatoria dla osób z kowidem. Z powodu zarejestrowania w ubiegłym tygodniu zawrotnej liczby 13 nowych przypadków w Nowej Zelandii, rząd natychmiast wdrożył środki przymusu. Na kwarantannę w obozach Korona będą wysyłani dorośli oraz dzieci, które zgodnie z obowiązującymi przepisami mogą być oddzielane od rodziców bez ich zgody️.

Chwila, czyżby foliarze spiskoriowcy znowu mieli rację?

„To może być najbezpieczniejsze miejsce dla Ciebie, Twojej rodziny i Twojej społeczności, jeśli wynik Twojego testu będzie pozytywny” - grzmi oficjalna narracja rządu dotycząca obozów koronacyjnych w Nowej Zelandii.

Tutaj film z ogłoszeniem dr Bloomfield https://www.facebook.com/watch/?v=294382141890782

Obywatel traci wszystkie prawa obywatelskie, jeśli on lub członek bliskiej rodziny otrzymają pozytywny wynik testu. Nie będzie mógł wrócić do domu, dopóki władza nie uzna tego za właściwe, co otwiera szerokie wrota do nadużyć. W ten sposób można testować i przetrzymywać kogo się zechce w nieskończoność. Świat stoi na głowie, a prawa obywatelskie zależą wyniku śmiesznego testu, który nawet nie jest przeznaczony do diagnozowania wirusa koronki. Można chyba zaryzykować stwierdzenie, że nawet przestępcy zachowują więcej swoich praw."

https://unser-mitteleuropa.com/neuseeland-erkrankte-und-familien-werden-zwangsweise-in-corona-lager-gesperrt/

18 sierpnia, 7:00, Gość:

Ale ty masz zryty łeb. Nie da się czytać tych twoich idiotyzmó. Ciebie powinni osadzic w izolatorium, matole. A poza tym, Nowa Zelandia jest jedynym krajem, który sobie poradził z epidemią.

"W niedawnym numerze „Sieci” ukazał się artykuł, który wstrząsnął ministrem zdrowia, Łukaszem Szumowskim do tego stopnia, iż ten odruchowo wystawił diagnozę. „Ktoś”, a zatem prawdopodobnie autor lub wydawca, zdaniem pana ministra, powinien „zastanowić się nad swoim zdrowiem psychicznym”.

Artykuł nosi tytuł „Druga fala histerii”, zaś okładka stawia retoryczne pytanie – „Czy to fałszywa pandemia?” Wszystko oparte jest o twarde dane statystyczne, sugerując, iż nie ma wcale „drugiej fali pandemii”. Sama zaś pandemia ma nie być tak groźna, jak jest to przez rządy notorycznie powtarzane. Minister Szumowski nie zadał sobie trudu, by wejść w polemikę z autorami."

https://pantarhei24.com/prorzadowy-tygodnik-napisal-o-falszywej-pandemii-minister-szumowski-ktos-powinien-zastanowic-sie-nad-swoim-zdrowiem-psychicznym/?fbclid=IwAR0AZKGlfoO7M27Tmqnlobga5fevZa1XjtXf-cmmqCEYXUz-xNtvExtm9V0

G
Gość
17 sierpnia, 22:42, Gość:

Zastanawia mnie jedno (jeszcze chyba nie zakazano myślenia?), dlaczego nie ma zakażeń wśród pracowników wielkich sieci handlowych, gdzie pracują dziesiątki tysięcy ludzi a setki tysięcy czy nawet miliony przewijają się codziennie na zakupach?

Pomijam już fakt, że kapitał ten z reguły nie jest w polskich rękach...

Za to są "zakażenia" w polskich kopalniach. Przypadek?

G
Gość
17 sierpnia, 22:37, Gość:

Czas najwyższy

18 sierpnia, 4:03, Gość:

Zapowiadana przez najwyższych urzędników "nowa normalność" może wkrótce spełnić twoje oczekiwania, z naddatkiem...

"Nowa Zelandia. Chorzy i ich rodziny będą zamykani pod przymusem w obozach Korona.

W Nowej Zelandii powstają obozy koncentracyjne, przepraszam, izolatoria dla osób z kowidem. Z powodu zarejestrowania w ubiegłym tygodniu zawrotnej liczby 13 nowych przypadków w Nowej Zelandii, rząd natychmiast wdrożył środki przymusu. Na kwarantannę w obozach Korona będą wysyłani dorośli oraz dzieci, które zgodnie z obowiązującymi przepisami mogą być oddzielane od rodziców bez ich zgody️.

Chwila, czyżby foliarze spiskoriowcy znowu mieli rację?

„To może być najbezpieczniejsze miejsce dla Ciebie, Twojej rodziny i Twojej społeczności, jeśli wynik Twojego testu będzie pozytywny” - grzmi oficjalna narracja rządu dotycząca obozów koronacyjnych w Nowej Zelandii.

Tutaj film z ogłoszeniem dr Bloomfield https://www.facebook.com/watch/?v=294382141890782

Obywatel traci wszystkie prawa obywatelskie, jeśli on lub członek bliskiej rodziny otrzymają pozytywny wynik testu. Nie będzie mógł wrócić do domu, dopóki władza nie uzna tego za właściwe, co otwiera szerokie wrota do nadużyć. W ten sposób można testować i przetrzymywać kogo się zechce w nieskończoność. Świat stoi na głowie, a prawa obywatelskie zależą wyniku śmiesznego testu, który nawet nie jest przeznaczony do diagnozowania wirusa koronki. Można chyba zaryzykować stwierdzenie, że nawet przestępcy zachowują więcej swoich praw."

https://unser-mitteleuropa.com/neuseeland-erkrankte-und-familien-werden-zwangsweise-in-corona-lager-gesperrt/

Ale ty masz zryty łeb. Nie da się czytać tych twoich idiotyzmó. Ciebie powinni osadzic w izolatorium, matole. A poza tym, Nowa Zelandia jest jedynym krajem, który sobie poradził z epidemią.

G
Gość
17 sierpnia, 22:37, Gość:

Czas najwyższy

Zapowiadana przez najwyższych urzędników "nowa normalność" może wkrótce spełnić twoje oczekiwania, z naddatkiem...

"Nowa Zelandia. Chorzy i ich rodziny będą zamykani pod przymusem w obozach Korona.

W Nowej Zelandii powstają obozy koncentracyjne, przepraszam, izolatoria dla osób z kowidem. Z powodu zarejestrowania w ubiegłym tygodniu zawrotnej liczby 13 nowych przypadków w Nowej Zelandii, rząd natychmiast wdrożył środki przymusu. Na kwarantannę w obozach Korona będą wysyłani dorośli oraz dzieci, które zgodnie z obowiązującymi przepisami mogą być oddzielane od rodziców bez ich zgody️.

Chwila, czyżby foliarze spiskoriowcy znowu mieli rację?

„To może być najbezpieczniejsze miejsce dla Ciebie, Twojej rodziny i Twojej społeczności, jeśli wynik Twojego testu będzie pozytywny” - grzmi oficjalna narracja rządu dotycząca obozów koronacyjnych w Nowej Zelandii.

Tutaj film z ogłoszeniem dr Bloomfield https://www.facebook.com/watch/?v=294382141890782

Obywatel traci wszystkie prawa obywatelskie, jeśli on lub członek bliskiej rodziny otrzymają pozytywny wynik testu. Nie będzie mógł wrócić do domu, dopóki władza nie uzna tego za właściwe, co otwiera szerokie wrota do nadużyć. W ten sposób można testować i przetrzymywać kogo się zechce w nieskończoność. Świat stoi na głowie, a prawa obywatelskie zależą wyniku śmiesznego testu, który nawet nie jest przeznaczony do diagnozowania wirusa koronki. Można chyba zaryzykować stwierdzenie, że nawet przestępcy zachowują więcej swoich praw."

https://unser-mitteleuropa.com/neuseeland-erkrankte-und-familien-werden-zwangsweise-in-corona-lager-gesperrt/

G
Gość
18 sierpnia, 0:52, Gość:

"Konfederacja ws. COVID-19: Po wyborach wraca pandemiopsychoza, czego się spodziewaliśmy!"

Konferencja prasowa Konfederacji w Sejmie (4.08.2020)

https://www.youtube.com/watch?v=VAvHCgpLea8

Co w tym kraju się dzieje? Kilka słów z konferencji...

"... szanowni Państwo, słyszymy codziennie komunikaty o ilości zarażeń, ten komunikat powinien brzmieć zgoła inaczej, to są liczby nie mówiące o liczbie zarażeń tylko o liczbie pozytywnych testów PCR... sam twórca tej technologii testów PCR... tenże biochemik uznał test PCR za niewłaściwy do wykrywania infekcji wirusowej... zamierzonym zastosowaniem technologii PCR czyli łańcuchowej polimerazy PCR było i nadal jest zastosowanie jako technologii produkcyjnej... a nie jako narzędzie diagnostyczne do wykrywania wirusów... debata w Polsce jest totalnie wyciszona ponieważ ona by zdemaskowała ten polityczny charakter działań rządzących... dzisiaj ta rozkręcana na powrót, po wyborach czego się spodziewaliśmy koronapanika i pandemiopsychoza przede wszystkim służy ukrywaniu stanu naszego państwa... wskutek tej pandemiopsychozy dzisiaj się nie mówi o rekordowym, złym stanie finansów publicznych... tego typu działanie służy przede wszystkim odbieraniu wolności i swobód, napuszczaniu jednych Polaków na drugich...

chciałbym przypomnieć, że rozporządzenie ministra zdrowia, które mówi o tych maseczkach jest bezprawne o czym już stwierdziły sądy, nie ma podstawy prawnej by zdrowe osoby uwaga zdrowe osoby zmuszać do noszenia maseczek... "

B
Bogdan Rink

Dbać o zdrowie, zwalczać koronahisterię! https://www.facebook.com/events/601995360511960/

G
Gość
17 sierpnia, 22:37, Gość:

Czas najwyższy

17 sierpnia, 22:51, Gość:

Kto urodził się niewolnikiem wolny nie umrze...

Wykład dr medycyny, z przed roku, prorok jaki czy co?

"Andrzej Więckowski: Zniewolona medycyna"

Kolejny wykład lekarza Andrzeja Więckowskiego.

https://www.youtube.com/watch?v=usZitaDuqWQ

G
Gość
17 sierpnia, 22:37, Gość:

Czas najwyższy

Kto urodził się niewolnikiem wolny nie umrze...

G
Gość

Zastanawia mnie jedno (jeszcze chyba nie zakazano myślenia?), dlaczego nie ma zakażeń wśród pracowników wielkich sieci handlowych, gdzie pracują dziesiątki tysięcy ludzi a setki tysięcy czy nawet miliony przewijają się codziennie na zakupach?

Pomijam już fakt, że kapitał ten z reguły nie jest w polskich rękach...

G
Gość

Czas najwyższy

G
Gość

W każdej legendzie jest ziarno prawdy, tak samo każda teoria spiskowa może w jakimś stopniu się sprawdzić. Przekonamy się już wkrótce...

Taka teoria spiskowa wyłuskana z sieci...

"Oto co nam szykują...

Drugie zamknięcie Europy od 18 września

Druga blokada to jawne wypowiedzenie wojny wszystkim Europejczykom, ich dobrobytowi, zdrowiu i przyszłości.

Hiszpańskojęzyczna gazeta Euro Weekly News pisze, że kraj ten i większość innych krajów Europy Zachodniej ponownie przejdą do ścisłej blokady z powodu koronawirusa. Potwierdza to również audycja niemiecko-syryjskiego dziennikarza Hamudi Ebalza, który ostrzegł na swoim kanale YouTube, że do 30 września cała Europa Zachodnia zostanie pogrążona w sześciomiesięcznym zamknięciu, które zostanie wymuszone przez wojsko. Celem jest przyspieszenie planowanego zniszczenia gospodarki i zmuszenie wszystkich ludzi do przebadania się na koronawirusa, a następnie zaszczepienia.

Socjalistyczny hiszpański premier Pedro Sánchez, który, jak sam powiedział, jest „wojowniczo pro-UE”, 18 września pchnie kraj z powrotem do ścisłego zamknięcia, według Euro Weekly News , rzekomo z powodu „niepokojącego wzrostu” liczby zakażeń Covid-19.

W fazie 1 najpierw nastąpi blokada regionalna. Hiszpanie nie mogą już wtedy opuszczać swojej gminy lub miejsca zamieszkania. Granice z Francją i Portugalią będą również zamknięte dla wszelkiego ruchu „zbędnego”.

Faza 2 rozpocznie się po 2 tygodniach od rozpoczęcia fazy 1 i zostaną zamknięte wszystkie „mniej istotne” firmy, takie jak gastronomia, kina, teatry i inne miejsca i wydarzenia, do których przyjeżdża wiele osób.

Kolejne 2 tygodnie później rozpocznie się Faza 3. Wtedy wszyscy znów muszą zostać w domu, a zakupy można robić tylko na ściśle określonych warunkach.

Dokładnie to usłyszał Ebalz o planach dla Niemiec. Tym razem jednak druga blokada zostanie również wymuszona przez siły zbrojne, które mają z góry stłumić masowe powstanie ludowe w zarodku.

Rozmowy z innymi przywódcami rządowymi

Dwóch hiszpańskich polityków ujawniło w sobotę Euro Weekly, że odbyły się już rozmowy z premierami innych krajów na temat planowanej drugiej blokady, w tym brytyjskim premierem Borisem Johnsonem.

To jeden z powodów, dla których firmy odwołują wakacyjne loty i podróże we wrześniu. Zostali o tym z góry ostrzeżeni ”- wyjaśnił jeden z ministrów.

Każdy powinien zostać przebadany i zaszczepiony

Zamykanie gospodarki i społeczeństwa na wiele miesięcy powinno mieć na celu „ochronę ludności”, ale coraz więcej ludzi zdaje sobie sprawę, że realizowany jest zupełnie inny program, a wręcz przeciwny ochronie ludności. Gospodarka jest celowo niszczona, ludność celowo popychana do granic możliwości i przerażona oszustwem związanym z pandemią koronawirusową „drugiej fali”, co skłania wszystkich do poddania się testom i szczepieniom.

Bezpośrednie wypowiedzenie wojny

Jeśli ta decyzja europejskich szefów rządów zostanie faktycznie wdrożona, będzie to po prostu jawne wypowiedzenie wojny wszystkim Europejczykom, ich dobrobytowi, zdrowiu i przyszłości. Drugą blokadą będzie zatem państwo okupacyjne, jakiego nigdy wcześniej nie mieliśmy, z zamiarem umieszczenia nas pod stałą dyktaturą komunistyczną, w której wszystkie nasze wolności i prawa, a nawet kontrola nad naszymi ciałami, będą na stałe zabrane.

Nawet gdyby nie wrzesień, ale październik, listopad czy styczeń 2021 r. był tym dniem w którym wejdzie blokada, Jako narody europejskie wciąż mamy bardzo mało czasu aby zatrzymać dokończenie tego ostatecznego zamachu stanu przeciwko wolności i życiu, jakie znaliśmy do tej pory.

Euro Weekly News

Według amerykańskiego ekonomisty Martina Armstronga rządy wielu krajów zachodnich już zdecydowały, że nastąpi druga blokada. Koronawirus pozostanie fałszywym pretekstem z prawdziwego powodu, a mianowicie powrotu kryzysu bankowego..."

G
Gość
Opinia emerytowanego doktora medycyny na obecną sytuację...

"Świat jest inny odc. 141 - Nie oddychaj bo umrzesz !"

https://www.youtube.com/watch?v=-gCKyjbIB_U

"Świat jest inny odc. 142 - Odwieczne narzędzia kontroli"

https://www.youtube.com/watch?v=pXUvx2G4C-c
Przejdź na stronę główną Dziennik Bałtycki
Dodaj ogłoszenie