Czas na odliczanie do nowego sezonu TBL

Krzysztof MichalskiZaktualizowano 
Przemek Świderski
Do rozpoczęcia nowego sezonu TBL zostały niecałe 2 miesiące. Nasze zespoły skompletowały już kadry.

Pomorskie drużyny zakończyły proces budowania składów. Jak wyglądają kadry i o co mogą walczyć nasze zespoły w nadchodzących rozgrywkach?

Trefl Sopot do sporej ilości młodzieży dorzucił kilku doświadczonych graczy, na czele z wracającym do klubu Filipem Dylewiczem. - W zeszłym sezonie mieliśmy dużo młodych zawodników, którzy mieli w sobie sporo energii, ale to nie wystarczyło do osiągnięcia dobrego wyniku. Teraz dołożyliśmy do tego doświadczenie i liczymy, że przyniesie to efekty - mówi trener Zoran Martić.

Z ważnych zawodników odszedł tylko środkowy Ater Majok, ale klub tak na dobrą sprawę nie sprowadził jego następcy. Na „piątce” grać ma Nikola Marković, który klasycznym centrem nie jest i bliżej mu do „czwórki”. Jednak w Sopocie świadomie postawili na grę bez typowego środkowego. Czy to słuszna decyzja, przekonamy się w trakcie sezonu. Kadra Trefla na pewno wygląda lepiej niż rok temu i walka o play-offy jest jak najbardziej realna.

Niestety, tego samego nie da się powiedzieć o zespole Asseco Gdynia, gdzie z podstawowej „piątki” zostali tylko Przemysław Żołnierewicz i Filip Matczak. Pytanie, czy ta dwójka jest gotowa na bycie liderami zespołu? Żołnierewicz potencjał ma ogromny, ale to zawodnik ledwie 21-letni. Dwa lata starszy Matczak w ostatnim sezonie ładnie się rozwinął, jednak wciąż był graczem bardzo chimerycznym, zawodzącym zwłaszcza w starciach z ligową czołówką. W Gdyni liczą na wracającego do klubu doświadczonego Krzysztofa Szubargę. Swego czasu był jednym z najlepszych polskich rozgrywających, ale na parkiecie nie pojawił się od kilkunastu miesięcy i nie wiadomo, czy będzie potrafił „pociągnąć” drużynę. W Gdyni jak zwykle nie zabraknie uzdolnionej młodzieży, która w zeszłym sezonie sięgnęła po mistrzostwo Polski U-20 i wygrała rozgrywki EYBL (tzw. młodzieżowa Euroliga) w swojej kategorii wiekowej. Ciężko jednak oczekiwać, żeby ci młodzi koszykarze od razu brylowali na parkietach TBL. Przed Asseco na pewno bardzo ciężki sezon, a w nadchodzących rozgrywkach liga będzie otwarta i trzy najgorsze drużyny spadną z elity. Gdynianie potrafili już jednak nieraz pozytywnie zaskoczyć i trzeba mieć nadzieję, że tym razem będzie podobnie.

W Enerdze Czarnych Słupsk postawiono na doświadczenie. Kadra „Czarnych Panter” liczy aż sześciu zawodników w wieku 30 lub więcej lat. Nie jest to więc może zespół przyszłościowy, ale na pewno bardzo mocny. Do Słupska przybyli tacy zawodnicy jak Stanley Burrell czy Marcus Ginyard. W przypadku Czarnych kluczowe są dwa pytania. Po pierwsze: jak Burrell porozumie się z Jerelem Blassingame’m? To dwaj podobni, zarówno na boisku, jak i poza nim, zawodnicy. Posiadający mentalność liderów, lubiący rządzić zespołem. Jeśli ich współpraca będzie wyglądać dobrze, stworzą na obwodzie duet, którego będzie musiała obawiać się cała liga. Jednak ewentualny konflikt dwójki rozgrywających może odbić się na całej drużynie.
Drugie pytanie dotyczy nowego trenera, Robertsa Stelmahersa. Na Łotwie radził sobie bardzo dobrze, dwa razy sięgnął po tytuł mistrzowski. Teraz zobaczymy, jak zaadaptuje się do warunków polskiej ligi. Energa Czarni zbudowali bardzo silny zespół i jeśli wszystko wypali, stać ich na walkę o najwyższe cele.

Jeśli chodzi o Polpharmę Starogard Gdański, to najważniejsze, że udało się utrzymać trzon zespołu. W końcówce zeszłego sezonu Kociewiacy pokazali, że mają potencjał predestynujący do walki o czołową „ósemkę”. Wśród wzmocnień przed nowymi rozgrywkami uwagę zwracają przede wszystkim nazwiska Martynasa Sajusa, utalentowanego litewskiego środkowego i Anthony’ego Milesa, który grał w Starogardzie w sezonie 2014/15, notując średnio 19,7 pkt na mecz! W weekendowych sparingach z Treflem (dwa zwycięstwa sopocian, 70:60 i 67:61) z dobrej strony pokazał się młody Jakub Schenk, mający stanowić na „jedynce” alternatywę dla Marcina Fliegera.

Na co więc stać Polpharmę w rozgrywkach 2016/17? Finisz poprzednich rozgrywek może napawać optymizmem, podobnie jak utrzymanie w składzie liderów w osobach Fliegera czy Michaela Hicksa. Ponadto wydaje się, że „Kociewskie Diabły” solidnie się wzmocniły. - O tym, o co gramy, będę mówił po dwóch-trzech turniejach towarzyskich, gdy poznamy dokładnie naszych przeciwników i ich potencjał. Mamy ambitnego trenera, ambitny zespół. To może być bardzo ciekawy sezon. Jestem optymistą, ale i realistą - mówi Jarosław Poziemski, prezes starogardzkiego klubu.

Kuzynka gwiazdy NBA zastrzelona w Chicago. Mieszkańcy wyszli na ulice na znak protestu

RUPTLY/x-news

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 1

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

K
Kasztanowy pingwin

Czyta się z zapartym tchem!!!!!!

Dodaj ogłoszenie