Nasza Loteria SR - pasek na kartach artykułów

Czarzasty i Biedroń liderami Nowej Lewicy. W tle policja i oskarżenia o "szwindel"

Hubert Rabiega
Hubert Rabiega
Adam Jankowski/Polska Press
Podczas kongresu Nowej Lewicy ochrona wyprowadziła z sali jedynego rywala szefa SLD, Włodzimierza Czarzastego. Wezwano też policję. Posłanka Joanna Senyszyn oskarża Czarzastego o "wyborczy szwindel". Zgodnie z przewidywaniami liderami Nowej Lewicy zostali wybrani Czarzasty oraz Robert Biedroń.

W sobotę, 10 października, odbył się kongres wieńczący polityczne zjednoczenie SLD oraz Wiosny w jedno, nowe ugrupowanie o nazwie Nowa Lewica. Kongres poprzedzały wystąpienia, m.in. byłego prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego, i prezentacje.

Podczas części wyborczej kongresu wybrano dwóch liderów Nowej Lewicy - Włodzimierza Czarzastego z ramienia SLD oraz Roberta Biedronia z Wiosny. Na sali zrobiło się gorąco, gdy ochrona na żądanie organizatorów wyprowadziła jedynego kontrkandydata - działacza SLD, Piotra Rączkowskiego - który odważył się rywalizować z Czarzastym. Wezwano też policję.

- Przed kongresem zorganizowano show, czyli przemówienia, prezentacje, itp. Wtedy mnie z pewnością rozpoznano. W czasie przerwy tuż przed właściwą częścią kongresu podszedł do mnie na sali przedstawiciel organizatora i stwierdził, że nie mogę tam przebywać. Odmówiłem opuszczenia sali. Organizator powrócił z ochroną, która na polecenie organizatora usunęła mnie z kongresu - relacjonuje Piotr Rączkowski w rozmowie z polskatimes.pl.

- Na kartce zgłosiłem swoją kandydaturę, która została już podana przez jednego z delegatów. Moja kandydatura została przyjęta, choć dowiedziałem się o tym już spoza sali, na recepcji. Nie miałem szansy na dokonanie prezentacji, tak jak Czarzasty i Biedroń. Po jakimś czasie pojawił się też policjant z komendy rejonowej na Woli, który powiedział, że otrzymał zgłoszenie od organizatorów kongresu. Miałem rzekomo zakłócać spokój tego wydarzenia. Interwencja policji przebiegała spokojnie. Policjant był rzeczowy. Po jakimś czasie opuściłem miejsce kongresu. Już po wszystkim dowiedziałem się, że otrzymałem ponad 150 głosów - mówi Rączkowski.

- Z Czarzastym rywalizowałem o funkcję już po raz drugi. Po raz pierwszy było to sześć lat temu. Nie jestem przeciwnikiem łączenia SLD z Wiosną. Jestem przeciwnikiem formy tego połączenia i dyktatorskiego zarządzania partią przez Czarzastego, który zrobił z partii prywatny folwark - dodaje.

Przebieg wyborów nowych władz lewicy skrytykowała posłanka SLD Joanna Senyszyn, która napisała o "wyborczym szwindlu". Posłanka wspomniała nie tylko o usunięciu Piotra Rączkowskiego z sali, ale także o "przekręcie" podczas wyboru 14 wiceprzewodniczących. Na kartach do głosowania kandydaci Czarzastego i Biedronia byli wypisani od góry alfabetycznie. Inni kandydaci lądowali niżej, by delegaci wiedzieli, kogo skreślać - twierdzi Senyszyn:

Włodzimierz Czarzasty nie odbierał telefonu. Na wiadomość odpisał tylko: "Ja mam dosyć troszkę polityki i kongresu".

Ostatecznie w części wyborczej kongresu Nowej Lewicy Robert Biedroń uzyskał 936 głosów delegatów, Włodzimierz Czarzasty - 887 głosów, a Piotr Rączkowski - 152 głosy. Biedroń i Czarzasty zostali oficjalnie współprzewodniczącymi partii. Wybrano także 14 wiceprzewodniczących, po siedmiu z SLD i Wiosny.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Dziennik Zachodni / Wybory Losowanie kandydatów

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Materiał oryginalny: Czarzasty i Biedroń liderami Nowej Lewicy. W tle policja i oskarżenia o "szwindel" - Portal i.pl

Wróć na dziennikbaltycki.pl Dziennik Bałtycki