reklama

Chlebburger? Kasza z breją? Zobacz, jak karmi polska służba zdrowia [ZDJĘCIA]

AIPZaktualizowano 
Chlebburger? Kasza z breją? Dupka ogórka? A może porcja zielonej papki? Niestety, posiłki w szpitalach cały czas szokują. Zobaczcie, jak karmi polska służba zdrowia. Zaprezentowane "przysmaki" wytropili członkowie popularnej facebookowej społeczności "Posiłki w szpitalach".

Fatalne jedzenie to wciąż problem, z którymi muszą stykać się pacjenci w szpitalach. Posiłki serwowane przez polską służbę zdrowia potrafią szokować. Przekonaliśmy się o tym, zaglądając na popularną społeczność na Facebooku.

- Czy to ślepa kiszka znaleziona w słoiku z formaliną pacjenta operowanego w 1969 roku? A może glista afrykańska z grzankami? Lepiej jada nawet mój pies... - tak internauci komentują "przysmaki" zaserwowane pacjentom w jednej z polskich lecznic.

Wśród licznych zdjęć przyprawiających o szybsze bicie serca zdarzają się oczywiście wyjątki. Jednak pewnie jeszcze długo będziemy musieli czekać na to, by smaczne i pożywne jedzenie w polskich szpitalach było normą.

Profesor Jacek Jassem: Czy to prawda, że chemioterapia szkodzi?

Wideo

Materiał oryginalny: Chlebburger? Kasza z breją? Zobacz, jak karmi polska służba zdrowia [ZDJĘCIA] - Express Ilustrowany

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 20

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Z
ZOFIA

W SZPITALU PRZEBYWAM SREDNIO 3 razy W ROKU,JEDNAK TRUDNO MI OKREŚLIĆ Z KĄD TAKA SYTUACJA , BO JAK PISZĄ LUDZIE POWODÓW JEST WIELE I SĄ RÓŻNE. MYŚLĘ ŻE Z RACJI OBSERWACJI PACJENTKI OD LAT 10 -CIU ZAUWAŻYŁAM ŻE NIE JEST REGUŁĄ ŻYWIENIE ZŁE BO ZLIKWIDOWANO KUCHNIĘ SZPITALNĄ CZEGO PRZYKŁADEM JEST SZPITAL W KALISZU ,CZY W SZAMOCINIE ,TAM JEST KATERING ALE JEDZENIE BARDZO DOBRE I SCHLUDNIE PODANE, NATOMIAST ODWROTNA SYTUACJA PANUJE W PUSZCZYKOWIE, TAM TEŻ KATERING ALE PORAŻKA NIE ZAPYTASZ JAKA TO ZUPA TO NIE ZGADNIESZ!! NATOMIAST PRZYKŁAD W GNIEZNIE, MAJĄ WŁASNĄ KUCHNIĘ ALE TO PORAŻKA A W DODATKU JAK NIE MASZ SWOJEGO KUBKA TO ZUPY NIE ZJESZ CHYBA ZE Z PŁASKIEGO TALEŻA , A KUCHENKA ODDZIAŁOWA SŁUŻY TEMU ŻE JAK DOWIOZĄ OBIADEK TO IDZIE DO KUCHENKI(DO KTÓREJ PACJENTOM WSTĘP ZABRONIONY) I TAM JEST BŁOGOSŁAWIONY BO WIDAĆ JAK BIEGAJĄ PRACOWNICY Z KUBECZKAMI I DOPIERO PO OK 1/2 GODZINY JEST SPRAWIEDLIWIE ROZDAWANY PACJENTOM .NATOMIAST KIEKRZ CZY KOWANÓWKO KUCHNIA WŁASNA I JEDZENIE PRZYZWOITE. REASUMUJĄC UWAŻAM ŻE MIMO NISKIEJ STAWKI ŻYWIENIOWEJ GŁÓWNYM WINOWAJCĄ JEST BRAK NADZORU DYREKCJI I TYLKO TO. TAKIE SĄ MOJĘ OBSERWACJE NA PODSTAWIE PRZYTOCZONYCH 6 SZPITALI W KTÓRYCH W 3 JEST KATERING A W 3 KUCHNIA SZPITALNA . Zofia była pracownica szpitala z 30 letnim stażem.

B
Bart

A po likwidacji szpitalnych kuchni , kasa na catering prowadzony przez swoich.

A
Anna

Ty chyba piszesz o jakiś Brzezinach na Marsie ... mój mąż z zapaleniem płuc leżał na oddziale neurologii/ choroba Parkinsona / i gdyby nie moje dojazdy z wałówką to by chyba uleciał przez okno bo nic by z niego nie zostało ... nikt do szpitala nie chodzi się obżerać bo to nie restauracja ale jak chory ma mieć siłę po tym co tam serwują.... kiedyś była szpitalna kuchnia teraz jest catering i wielkie g...
oczywiście ,, wielkie ,, panie pielęgniarki nie zainteresowane czy chory zje czy nie..
a są ludzie samotni bez wsparcia rodziny w postaci tych rosołków , kompotów i pomocy w takim zwykłym nakarmieniu., zadbaniu.... na dodatek zabrano mężowi MOJE domowe sztućce , ot tak się zapodziały - dobrze ze sreber rodowych nie zanioslam

g
gosc

Kto to zepsuł? W latach 70 w szpitalach nie było restauracji, ale może bar mleczny. Teraz jest zsyp.

J
Jurek

Odkąd pamiętam to do szpitala nosiło się zupki, mielone, owoce czy soczki. Każdy sobie radził na własną rękę.

b
baszka

Szpital ma leczyć nie żywić. W bogatych Niemczech płaci się za wyżywienie 10 euro dziennie.

:D

może oni myślą, że prowadzą obóz dla odchudzających się

M
Malcolmx

Marianek tu g***** chu..ju

.

Błagam, nie przy jedzeniu...

?..

Odezwał się fachowiec od wszystkiego!!!!!!!!!

G
Gość

Fakt,żarcie w szpitalach OKROPNE,ale nie ma się co dziwić,jak stawka na żywienie jest niższa niż w wiezieniu !!!!!!!. No i tam gdzie są kuchnie dyrekcja często oszczędza na "pieniążkach". Ale w wielu szpitalach jest "catering" (ten z Lodowej) i to dopiero jest DRAMAT.Żarcie jak dla bydła,ale właściciele mają układy i opanowują powoli żywienie w szpitalach !.

a
adsenior

A jak smakuje herbata, gdy wode na nią gotuje się obok zwłok czekających na dostarczenie do kostnicy? Tak się dzieje w szpitalu Madurowicza, choć jest pomieszczenie kuchenne, to pacjentom nie pozwala sie z niego korzystać.

j
jarek

nie płacąc składek zus nie wpędzasz tą instytucję w długi.

z
zydek

w Lodzi to i psy dupami szczekaja a szczur konia za warge na drzewo wciaga...czemu Wolczanska zawsze mi sie kojarzy z patologia

R
Rob

do Brzezin a oczy wyjdą ci na wierzch nie jeden lokal kat. S nie posiada takiego menu jak ten szpital, można - można tylko trzeba chcieć i nie patrzeć co mogę dla siebie skroić. U Jonschera na rehabilitacji pacjęci otrzymują po 2 kromki chleba a pielęgniarka z poza Łodzi wywozi całe torby chleba ,żeby skarmić kury

Dodaj ogłoszenie